Przewodniczący trybunału kościelnego wydaje dekret o przyjęciu lub odrzuceniu skargi. Jeżeli skarga została przyjęta do przewodu sądowego, następuje proces sądowy. W dalszej kolejności zostaje ustalony przedmiot sporu, czyli tytuł przesłanki procesowej, z jakiego będzie prowadzony proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa

Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Kościelny proces o nieważność małżeństwa Tekst ukazał się drukiem w dwóch częściach dodatku diecezjalnego Gościa Niedzielnego; Nasza Diecezja Wrocław 12/442 i 13/443. Kan. 1141 KPK stwierdza, że „Małżeństwo zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą i z żadnej przyczyny, oprócz śmierci. Takie sformułowanie normy prawa wyraźnie wskazuje że Kościół został postawiony na straży nierozerwalność związku małżeńskiego, pamiętając jednocześnie, że z woli Bożej jest to miejsce uświęcenia człowieka. Czy w związku z tym, proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa nie jest w sprzeczności z tą prawdą ? Czy czasami Kościół nie zaprzecza sam sobie z jednej strony dopuszczając możliwość takiego procesu a z drugiej strony będąc przez samego Chrystusa (Mt 19, 3 – 8; Mk 10, 10 – 12) zobowiązanym do strzeżenia zasady nierozwiązalności takiego związku? Wskazując na to co stanowi istotę procesu o nieważność małżeństwa, trzeba zauważyć, że polega on na takiej sekwencji czynności procesowych, których rezultatem staje się rozstrzygnięcie ważności lub nieważności małżeństwa. Innymi słowy chodzi o odpowiedź na pytanie czy konkretne małżeństwo zostało zawarte nieważnie czy też nie. Sędzia kościelny spoglądając na moment zawarcia małżeństwa – niezależnie od tego ile lat temu to wydarzenie miało miejsce – stara się dotrzeć do prawdy o tym w jakiej dyspozycji były wówczas strony zgadzając się na małżeństwo ze sobą. Czy ich zgoda małżeńska nie była z jakichś powodów dotknięta poważną wadą, która w konsekwencji powodowałaby nieważność ich małżeństwa? Jeśli w tej perspektywie spojrzymy na proces kanoniczny nie popadniemy w błędne przekonanie, niejednokrotnie powtarzane również w publikacjach prasowych – ostatnio dosyć częstych – o rzekomym istnieniu tzw. „rozwodów kościelnych”, czy możliwości „unieważniania” małżeństw sakramentalnych, które przeprowadzają sądy kościelne. Miałoby to być rzekomo dowodem na zmianę dyscypliny Kościoła odnośnie nierozwiązalności małżeństwa sakramentalnego. Podobne opinie w zasadniczy sposób wypaczają istotę oraz cel prowadzenia procesu kanonicznego, będąc jedynie kolejną dziennikarską pogonią za sensacją. Troska Kościoła Kościół chce towarzyszyć ludziom na różnych ścieżkach życia. Kiedy przeżywają chwile radosne ale i chwile smutku. Jest z nimi także i wtedy, kiedy doświadczają swoistego dramatu związanego z niepowodzeniem w małżeństwie. Należy wyraźnie zaznaczyć, że proces o nieważność małżeństwa to bardzo konkretny wyraz troski Kościoła o tych swoich wiernych, którym małżeństwo się rozpadło i istnieje uzasadniona nadzieja w twierdzeniu, iż od samego początku było ono nieważne. W tej konkretnej sytuacji jego niepowodzenie było wynikiem jego nieważności. Zabrakło wówczas istotnego elementu wymaganego do legalności zgody małżeńskiej. Mogło się tak zdarzyć zarówno z przyczyn subiektywnych jak i obiektywnych. Poddając analizie te przyczyny Kościół pragnie swoim wiernym ale i sobie odpowiedzieć, na pytanie czy to konkretne małżeństwo w ogóle zaistniało. Bywa niejednokrotnie tak, że już samo zainteresowanie się sprawą – pomijając ostateczne rozstrzygnięcie – jest dla tych wiernych jakimś światłem nadziei na odmianę ich losu. Przyczyny nieważności małżeństwa Osoba zainteresowana złożeniem skargi o nieważność małżeństwa powinna mieć przekonanie o przyczynie powodującej jego nieważność. Kodeks prawa kanonicznego zwraca uwagę w kan. 1083 do 1094, że istnienie którejś z przyczyn zrywających, od których niemożliwa jest dyspensa czyni małżeństwo nieważnym, np. istnienie niezdolności płciowej (impotencja). Ponadto w ramach przyczyn subiektywnych, które powodują nieważność małżeństwa zwraca się uwagę na defekty samej zgody małżeńskiej. Prawo kanoniczne wymienia je w kan. 1095 – 1107 mianowicie: pozbawienie wystarczającego używania rozumu; istnienie poważnego braku rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich wzajemnie przekazywanych i przyjmowanych; niezdolność spowodowaną przyczynami natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich; umyślne wprowadzenie w błąd, będące wynikiem podstępu przy zawieraniu małżeństwa; symulację; wykluczenie jakiegoś istotnego przymiotu lub dobra małżeństwa (jedności, nierozerwalności, zrodzenia i wychowania potomstwa); zawieranie małżeństwa pod warunkiem; wreszcie przymus i bojaźń, towarzyszące zawarciu małżeństwa. Przyczyny obiektywne wynikają z niezachowania formy kanonicznej. W ramach tej formy pod sankcją nieważności małżeństwa wymagane jest, aby asystował przy jego zawieraniu tzw świadek kwalifikowany inaczej urzędowy tj. miejscowy ordynariusza albo proboszcz, albo kapłan lub diakon delegowany przez jednego z nich, jak również aby byli przy tym obecni dwaj świadkowie zwyczajni, którzy są zdolni stwierdzić zawarcie małżeństwa i dać o tym wiarygodne świadectwo. Skarga powodowa Osoba posiadająca jakieś przekonanie o nieważności zawartego przez siebie małżeństwa, powinna zwrócić się do trybunału kościelnego, który jest właściwym organem do rozpatrywania tego typu spraw. Kompetentnym w tej sytuacji jest trybunał miejsca, w którym małżeństwo zostało zawarte, bądź trybunał miejsca w którym strona pozwana (małżonek nie składający skargi powodowej) ma stałe lub tymczasowe zamieszkanie. Dokładniej chodzi o trybunał tej diecezji, na terenie której weryfikują się wspomniane wyżej warunki. Stąd przykładowo jeśli ślub miał miejsce na terenie Archidiecezji Wrocławskiej to kompetentnym do rozpatrzenia skargi jest Metropolitalny Sąd Duchowny we Wrocławiu. Podobnie gdy na terenie tej Archidiecezji mieszka strona pozwana. Skarga powodowa ma określić jaki tytuł nieważności małżeństwa zachodzi w tym konkretnym przypadku. Dlatego też osoba zwracając się do właściwego trybunału kościelnego, powinna podać zwięźle wszystkie te fakty, które jej zdaniem wymownie świadczą o nieważności jej małżeństwa. Ważne jest by w takim piśmie zaznaczyć okoliczności i czas poznania się, opisać krótko jak przebiegał okres narzeczeństwa, zastanowić się czy już w okresie narzeczeńskim z zachowaniami narzeczonego bądź narzeczonej związane były jakieś trudności. Takie przyczyny, jak chociażby skłonności do alkoholu, zażywanie narkotyków, utrzymywanie przygodnych kontaktów seksualnych przy trwającym okresie narzeczeństwa, czynienie deklaracji w których zastrzega sobie druga strona prawo do podobnej wolności w małżeństwie, deklaracje o wykluczeniu posiadania potomstwa, mogłyby sugerować wady wyrażanej przez osoby zgody, skutkiem czego byłaby nieważność zawieranego małżeństwa. Jeśli przyczyną nieważności miałaby być np. pozorna zgoda należałoby w skardze opisać atmosferę podczas ślubu, jak przez młodych były wypowiadane słowa przysięgi, czy w atmosferze radości czy raczej z jakimś szczególnym wahaniem, smutkiem, przygnębieniem, z trudnym do wyjaśnienia zachowaniem, wcześniej nie obserwowanym. Osoba która utrzymuje że jej małżeństwo jest nieważne, musi to udowodnić. Dlatego na przedstawione fakty przywołuje się świadków czyli takie osoby, które znają – i to nie tylko ze słyszenia – okoliczności kojarzenia się małżeństwa, pożycia poślubnego oraz przyczyny jego rozpadu. Potwierdzeniem dla faktów przemawiających za nieważnością małżeństwa, są także różnego rodzaju dokumenty, mogą to być np. listy, zaświadczenia lekarskie, dokumentacja historii choroby, zdjęcia. Podanie takich dowodów ma istotne znaczenie do tego aby sędzia kościelny mógł osiągnąć pewność moralną co do zaistniałych faktów i na ich podstawie orzec nieważność małżeństwa. Jest praktyką sądu duchownego, że zanim ktoś zdecyduje się taką skargę napisać, wcześniej przychodzi na tzw. „rozmowę wstępną”. W ramach, której sędzia ustala celowość wniesienia do sądu takiej skargi. Nie zawsze bowiem nieważność małżeństwa równoznaczna jest z niepowodzeniem w tym małżeństwie. W trakcie takiej rozmowy jeśli się okaże, że można sprawę wnieść do sądu kościelnego petent otrzymuje dokładniejsze informacje jak taką skargę napisać, jakie dokumenty należy przedstawić, oraz jak wyglądają etapy procesowe. Porad tych Sąd Metropolitalny we Wrocławiu udziela bezpłatnie. W tym miejscu warto zwrócić uwagę i przestrzec przed ewentualnym korzystaniem z reklamujących się tu i ówdzie kancelarii prawno – kanonistycznych, które oferują za odpłatnością, skuteczną pomoc w „załatwianiu formalności” związanych z prowadzeniem procesu kanonicznego o nieważność małżeństwa, gwarantując przy tym „korzystny” wyrok. Sąd kościelny nie ma nic wspólnego z tego typu poradnictwem. Dodać należy, że dla występowania w charakterze adwokata i reprezentowanie stron przed sądem kościelnym, wymagana jest uprzednia zgoda biskupa diecezjalnego. Bez niej wszelkie podobne działania są nieuprawnione. Kto jest stroną tego procesu ? Przytaczane w skardze powodowej fakty nie są kierowane „przeciwko komuś” w tym wypadku przeciwko współmałżonkowi, lecz jest to skarga „w sprawie”, bowiem jedynym celem działań sądu kościelnego jest „sprawa” ważności bądź nieważności danego małżeństwa, nie zaś udowadnianie komuś winy jego rozpadu. Takie spojrzenie na proces kanoniczny rodzi jeszcze jedną konsekwencję; daje odpowiedź na pytanie: kto tak naprawdę jest stroną w tego typu procesie? Każdy proces zawsze dotyczy jakiegoś sporu, jest on najogólniej rzecz biorąc wynikiem różnicy zdań na określony temat. Okazuje się, że w procesie kanonicznym z jednej strony występuje któreś z małżonków przekonane o nieważności, inaczej o nieistnieniu swojego małżeństwa – podobnie może twierdzić również drugi współmałżonek – z drugiej zaś strony głos przeciwny, to znaczy za ważnością, reprezentuje cały Kościół, ponieważ w momencie ślubu kapłan jako tzw. świadek kwalifikowany, wobec nowożeńców i wszystkich zgromadzonych na ceremonii ślubnej potwierdził – w imieniu Kościoła katolickiego – ich wzajemną przysięgę a przez to istnienie ich małżeństwa, udzielając im przy tej okazji swojego błogosławieństwa. Zdanie o istnieniu tego małżeństwa do momentu rozpoczęcia procesu nie zostało odwołane, stąd cały Kościół ma prawo traktować ten związek jako ważnie zawarty, dopóki czego innego się w procesie nie udowodni. Takie spojrzenie ma również norma kodeksu prawa kanonicznego, w podsumowani wad zgody małżeńskiej zaznaczając „Chociażby małżeństwo zostało zawarte nieważnie z racji przeszkody lub braku formy, to jednak domniemywa się, że wyrażona zgoda trwa, dopóki nie uzyska się pewności jej odwołania” (kan. 1107). W tej sytuacji, celem ustalenia prawdy obiektywnej i uznania po czyjej stronie jest racja, toczy się proces kanoniczny. Jak wygląda proces ? Osoby składając napisaną przez siebie skargę często z obawą stawiają pytania jak taki proces będzie wyglądał czy będą musieli podobnie jak w sądzie cywilnym – większość z nich przeprowadziła już sprawę rozwodową – na jednej sali przy obecności drugiej strony upubliczniać własny życiowy dramat? Czy będą musieli przeżywać kolejny stres z powodu wysłuchiwania przez osoby trzecie – najczęściej ich znajomych, sąsiadów – przykrych spraw związanych z nieudanym małżeństwem? Procedura gromadzenia dowodów w ramach procesu kanonicznego, różni się od tej, którą stosują sądy świeckie. W jej trakcie strony oraz ich świadkowie osobno składają swoje zeznania. Nie są przesłuchiwane razem. Nie ma zatem powodu obawiania się, że inni będą słuchać o przykrych dla stron sprawach. Wszystkie sprawy dotyczące procesu w większości załatwiane są drogą korespondencyjną, w jej wyniku strony i osoby w procesie przywołane, pomagają sędziemu w dotarciu do odpowiedzi; czy badane małżeństwo było nieważnie zawarte?. Szczególną rolę wśród przywołanych do takiej pomocy osób odgrywa biegły psycholog lub psychiatra, który na zlecenie sądu sporządza swoją opinię. Czyni to na podstawie badania, bądź sporządza ją w oparciu o akta sprawy. Jego obecność jako „świadka z wiedzy” jest istotna jeśli np. sprawa nieważności małżeństwa prowadzona jest z kan. 1095, który wprost mówi o niezdolności osoby do małżeństwa, sytuując ten defekt w jej sferze psychicznej. Konsultacja z biegłym w dziedzinie psychologii bądź psychiatrii jest w takiej sytuacji konieczna. Po zgromadzeniu tzw. materiału dowodowego – na który składają się zeznania stron, zeznania świadków, dokumenty, oraz tam gdzie to potrzebne opinie biegłych, dokonuje się publikacji akt, dając przez to stronom możliwość zapoznania ze zgromadzonymi dowodami. Po zapoznaniu się z nimi mają oni prawo ustosunkowania się do nich. Mogą np. stwierdzić że materiał dowodowy jest niewystarczający, że należy jeszcze przesłuchać jakiegoś świadka, którego zeznania pomogą w wyjaśnieniu jakichś wątpliwości, że należy jeszcze uwzględnić taki czy inny dokument, który strona przedkłada sędziemu. Strona może uznać też, że materiał jest wystarczający, zamyka się wówczas postępowanie dowodowe i przystępuje do kolejnego etapu, który kończy się wyrokiem. Jeśli w takim wyroku orzeczona została nieważność małżeństwa, sprawę z urzędu kieruje się do trybunału apelacyjnego, celem jego uprawomocnienia się. Wyrok prawomocny polega na jednobrzmiącym orzeczeniu wydanym przez sądy dwóch instancji. Tylko taki daje prawo stronom do zawarcia sakramentalnego małżeństwa.. Dlatego jeśli sąd I instancji wydał wyrok za nieważnością, należy jeszcze poczekać na taki sam wyrok, lub dekret potwierdzający, wydany przez sąd apelacyjny. Gdyby w I instancji nie udowodniono nieważności, wówczas stronie, która wniosła skargę o nieważność przysługuje prawo do apelacji, rozpatruje ją sąd II instancji. Jeśli ten wyda wyrok za nieważnością, to apelacja od niego kierowana jest do sądu III instancji, jest nim albo Rota Rzymska, albo któryś z trybunałów krajowych, któremu w tej instancji zlecił rozpoznanie sprawy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Jak długo trwa proces ? Prawo w kan. 1453 Kodeksu prawa kanonicznego ściśle określa długość takiego procesu. W I instancji nie powinien on trwać dłużej niż 12 miesięcy, w II instancji sprawa winna być zbadana w ciągu 6 miesięcy. Jak więc widać dla wydania prawomocnego wyroku prawo przewiduje półtora roku. Niestety bywa często tak, że z przyczyn niezależnych od sądu, czas ten się wydłuży. Na przykład sędzia jest zobowiązany aby zatroszczyć się kompletność dowodów, dlatego pozostawia się stronom czas na ich dostarczanie, strona jeśli czyni to opieszale, sprawia że instrukcja – czyli gromadzenie dowodów ulega wydłużeniu. Dzieje się tak również za sprawą świadków nie zgłaszających się na przesłuchanie do sądu, lub na parafię, zmieniających terminy – bywa, że z przyczyn od nich niezależnych, bo praca, obowiązki, nieoczekiwane zdarzenia, albo też w ostatniej chwili odwołujących chęć składania zeznań. Wszystko to może spowodować, że zalecane przez prawo terminy zostaną przekroczone. Wydłuża się proces, kiedy strona pozwana w tym wypadku jedno z małżonków nie chce wziąć udziału w procesie. Dbając o jego prawo wniesienia swoich dowodów w sprawie daje się mu odpowiednio długi czas na realizację tego uprawnienia. Jeśli po upływie wyznaczonego czasu nadal milczy, nie odpowiada na pisma sądowe, ogłasza się ją stroną nieobecną w tym procesie, z zastrzeżeniem, że w każdej chwili może się do niego włączyć. Wtedy dopiero sprawa może postąpić dalej, lecz zawsze dzieje się to kosztem upływającego czasu. Dla Sądu jest to niedogodność, ale troska o poszukiwanie w procesie prawdy na temat ich małżeństwa, stoi zawsze na pierwszym miejscu. W tym poszukiwaniu należy dotrzeć do wszystkich możliwych dowodów, zbadać wszystkie możliwe okoliczności, pozwalające wyjaśnić wszystkie wątpliwości związane z ewentualną nieważnością tego małżeństwa. Kościół stwarza im taką możliwość i przez swoją działalność sądowniczą realizację tego prawa chce im zagwarantować. Ks. Marian Kowalski Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Ja rozumiem że Sąd Biskupi czasami przedłuża sprawę przez opieszałość świadka, ale częściej jednak jest to ogólna opieszałość, wynikająca z ilości składanych wniosków i obowiązków księzy, a to ten sie przeprowadza a tamtego odwołali i nie ma kto za niego otworzyć korespondencji, albo pani notuariusz pisze, jak pan radca bedzię miał chęć i ochotę to zajrzy do pani akt.... wole zostawić to bez komentarza. uważam że Bóg kocha mnie bez względu na wolę Kościoła, a takie przedłużanie to jedno że świadek ale jednak w 80% wina władz Kościoła. Trzeba odwoływać się do prawa Kanonicznego żeby coś wywalczyć, albo zrobić tak jak mówią wszyscy na co mnie nie stac...zaplacic 14 tys łapówki...... jak się doczekam to uwierze w dobrą wolę władz Kościoła, bo u mnie przesłanki są bardzo mocne, a wszystko trwa już od 2006 roku....i teraz dopiero dostałam wezwanie do biegłego psychologa Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa a najczęsciej to teraz np. ksiądz jest na urlopie i musi pani poczekać, a potem usłyszę to co roku,że znowu ida jakieś świeta, po kolendzie, albo rekolekcje w szkołach itd itp. poprostu przesada z tym oczekiwaniem i oszukiwanie samego siebie Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa teraz liczę na moc artukułów prawa Kanonicznego art. 1453, a łapówki niech płacą Ci co sami sieją takie plotki. Ja tylko powiedziałam sobie że czekam do daty ślubu cywilnego który już jest zaplanowany na 2011, a potem to już mi nie zależy, bo moja wiara i tak się nie zmieni ale potrzeba wyroku nie będzie tak silna jak teraz... z poważaniem Agnieszka konto usunięte Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Jeśli dojdzie do unieważnienia małżeństwa stwierdzając np: brak umiejętności życia w związku, to czy może tez wydać postanowienie - zakaz zawierania kolejnego małżeństwa ? Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, gdy proces toczy się z tytułu niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, mam nadzieję, iż chodzi P. o ten tytuł, to wówczas może (ważne słowo), ale nie musi pojawić się zakaz zawarcia małżeństwa. Zakazy jednak, gdy już zostaną nałożone, mogą zostać cofnięte. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam. Moja sytuacja wygląda następująco. W roku 2007 zawarłem związek małżeński z przymusu. Zostałem zmuszony gdyż w drodze było dziecko. Już przed ślubem miałem awantury urządzane przez żonę i jej matkę. Poszło o pogrzeb mojej Cioci która mieszkała za granicą. Teściowa obecna zabroniła mi pojechać a powód to gdyby mi się coś stało a dziecko w drodze. Już wtedy nie chciałem tego ślubu. Ale mnie zmuszono. Myślałem że po ślubie będzie inaczej. Po zawarciu związku zamieszkałem wraz z żoną u teściów. Zona siedziała w domu, ja pracowałem. Gdy póżniej wracałem z pracy /nadgodziny lub odwiedziny matki,gdyż jest wdową z 2 nieletnich dzieci/ Był problem że rzekomo ją zdradzam. Po narodzinach córki przyszło najgorsze. Miałem zakaz od teściowej odwiedzanie żona nie staneła w mojej dziecku polisę posagową na wypadek mojej śmierci. Tego samego dnia był u teściów w domu mój kuzyn chciał pożyczyć auta. Teściowa podpytała się jak jest u mnie w domu. Nie mamy willi mieszkamy w domu po dziadkach 2 pokoje kuchnia a teściowa powiedziała to nie wie co mnie tak ciągnie do domu. Nie rozumiałem przecież to mój rodzinny się że ma żona nie powiedziała matce jak jest w moim domu. Teraz to wiem że chodziło o to aby miała męża. Po tym jeszcze polisa. Zostałem zaatakowany przez teściową nie przez żonę powiedziała jaki prawem sam podjąłem taką decyzję. A córeczka broniła mamusi. Zwyzywano mnie od najgorszych. Wyszedłem z domu pojechałem po swą matkę aby może ona pomogła mi załagodzić sytuację. Lecz po powrocie byłem już spakowany a dodatek jeszcze oczernili moją matkę. Córka miała wtedy 1 miesiąc. Mimo moich prób aby żona wyprowadziła się od matki nie pomogło. Za żonę decydowała matka. Próby widzenia z dzieckiem też odpadały. Nie godziła się na moje prośby i propozycje. Nawet nie myślała o dziecku aby miało normalną rodzinę. Ona powiedziała że od mamy nie nie powiadomiono mnie o chrzcie św. to pytałem księdza proboszcza w parafii której mieszka żona. Teraz mija 3,6 roku od tej sytuacji sprawa rozwodowa cywilna w toku. Moje pytanie czy mam szanse unieważnienie ślubu mam nową partnerkę z którą mamy wspólne dziecko roku. Chcemy być normalną rodziną o której marzyłem. Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, porusza P. kilka wątków. Pisze P., iż tego związku nie chciał zawierać, jeżeli tak, to proces można prowadzić z tytułu wykluczenia zgody małżeńskiej przez P. Tytuł ten wymaga jednak przyznania się strony wykluczającej, iż tego związku nie chciała zawierać, plus potwierdzenie tego w jakiś sposób przez świadków, dobrze też byłoby też przez pozwaną. Następnie porusza P. kolejną przyczynę, tj. przymus i bojaźń po swojej stronie. Od razu zaznaczam, iż nie można orzekać nieważności małżeństwa (można natomiast prowadzić proces) z obu tytułów równocześnie, gdyż osoba przymuszana chce wejść w związek, symulant - jak już zostało to pokazane - nie. Przy przymusie warto zastanowić się nad innymi elementami, typu: osoba (osoby) przymuszające, a zatem nad naciskiem pochodzącym z zewnątrz, następnie warto odp. sobie na pyt. co by groziło w przypadku nie zawarcia tego związku, czy były inne możliwości rozwiązania syt. Czasami przeplata się to z niezdolnością nat. psychicznej. I na koniec porusza P. kolejny tytuł, tj. niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich po stronie kobiety. Na tytuł ten składa się szereg komponentów,typu jej uprzedniość, ciężkość, absolutność. Warto, aby zajął się P. procesem, jednak, jak już ukazałam, na początku czymś istotnym jest jednak ustalenie właściwych przyczyn procesowych. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam i dziękuję za odpowiedz chciałem się dowiedzieć jaki jest koszt procesu kościelnego Częstochowa Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, o to proszę zapytywać się już w Sądzie Kościelnym, gdyż każdy z nich ma swoje stawki. Koszty oscylują wokół kwoty 1000 zł (tysiąca zł), może następnie dojść wynagrodzenie dla biegłego (ok. 300 zł); pomijam II Instancję. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Ewa S. Kierownik Działu Zatrudnienia i Płac, Kromiss-Bis Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, jakie pytania mogą być zadawane świadkom podczas procesu? Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, polecam książkę ks. A. Sobczaka: Kościelny proces małżeński. To zag. jest tam również poruszane. Pozdrawiam! Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam Właśnie otrzymałam powiadomienie o przyjęciu skargi powodowej z zapytaniem: czy uznaję małżenstwo za nieważne z tytułu wykluczenia jedności małżeńskiej (nie rozumiem tego sformułowania:)) oraz wykluczenia potomstwa. Jako że pierwszego nie rozumiem a z drugim się nie zgadzam mam pytanie - czy te tytuły mogą spowodować nałożenie zakazu pownownego zawarcia małżeństwa (mojego, pozwanej). Mój były mąż mnie uprzedził, chcialam również wnieść skargę o nieważność małżeństwa, zatem czy mogę odpowiedzieć również tytuł wskazujący przyczyny leżące po jego stronie? Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, odpowiadając na pozew ma P. prawo wniesienia nowego tytułu względnie tytułów. Tytuły wymienione często związane są z zakazem, ale można po dwóch wyrokach pozytywnych prosić o ich cofnięcie. Zakaz dot. tej strony, po której jest wspomniane wykluczenie. Jedność jest związana z wiernością, o ich relacjach wspominałam już na jednym z for (Kafeteria). Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa dziękuję Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Agnieszka G.: Jeśli dojdzie do unieważnienia małżeństwa stwierdzając np: brak umiejętności życia w związku, to czy może tez wydać postanowienie - zakaz zawierania kolejnego małżeństwa ?Nie ma czegoś takiego, jak unieważnienie małżeństwa! Już w pierwszym poście p. Adam zacytował Kan. 1141 KPK: "Małżeństwo zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą i z żadnej przyczyny, oprócz śmierci." W sumie tytuł wątku wprowadza bałagan. Lepiej byłoby napisać: Kościelny proces o STWIERDZENIE nieważności małżeństwa. Jedno słowo, ale diametralna różnica. Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Dzien dobry mam pytanie kiedy jest możliwe ze ujawnienia ie drugiej stronie listy świadków jest zastrzeżone?

Skarga procesowa o unieważnienie małżeństwa kościelnego zawiera powody, które uzasadniają anulowanie związku. Główne przyczyny uznania małżeństwa za niebyłe, to wady obrzędu, różnica wiary, pokrewieństwo albo choroba psychiczna. Koszty postępowania przed sądem kościelnym wynoszą ok. 2000 zł bez kosztów biegłego Przyczyny nieważności małżeństwa kościelnego często są rozumiane dosłownie tak jak w języku potocznym. O tym, dlaczego taka interpretacja jest błędna mówi adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Wioleta Matela-Marszałek, : Z jakich przyczyn można stwierdzić nieważność małżeństwa kościelnego? Dr Arletta Bolesta, adwokat kościelny: Ogólnie przyczyny, na podstawie których można uznać małżeństwo za nieważnie zawarte, mieszczą się w trzech grupach. Pierwsza z nich to przeszkody małżeńskie takie jak: przeszkoda wieku, impotencji, węzła małżeńskiego, różnej religii, święceń, ślubów czystości, uprowadzenia, małżonkobójstwa, pokrewieństwa, powinowactwa, przyzwoitości publicznej i pokrewieństwa prawnego. Drugą grupą są wady zgody małżeńskiej, czyli niezdolność psychiczna, błąd, podstęp, symulacja, warunek, przymus. Trzecią grupę stanowi brak zachowania formy kanonicznej. Pomijam przy tym instytucję rozwiązania ważne zawartego małżeństwa a – przykładowo – niedopełnionego. Jak sama bowiem nazwa wskazuje, małżeństwo takie zostało zawarte ważnie, więc trudno mówić o procesie mającym na celu orzeczenie jego nieważności. Polecamy: Pracujący rodzic. Wiesz, co Ci się należy! Poznaj swoje prawa nr 2 Niektóre z przyczyn, które Pani wymieniała, są dość ogólnie sformułowane. Czy z tego powodu mogą rodzić się błędy w ich interpretacji? Tak, bardzo często mogą zostać zrozumiane tak jak w języku potocznym, jak w powszechnym użyciu. Posłużę się tu kilkoma przykładami. Brak używania rozumu – w ramach niezdolności natury psychicznej – można zrozumieć jako przyczynę, pod którą podchodzą same tylko psychiczne choroby. Tymczasem chodzi tu – przykładowo – również o bycie pod wpływem jakichś środków takich jak alkohol, narkotyki itp. Inny przykład dotyczy podstępu. Czasami słyszę, iż skoro strona na przykład zataiła coś, co dotyczy jej rodziny, to podstępnie wyłudziła zgodę na ślub. Tymczasem treść podstępu nie może dotyczyć członków rodziny, ale osoby zawierającej małżeństwo. W przypadku symulacji błędne rozumienie może dotyczyć wierności. Gdy stawiam pytanie odnośnie do tego czy strony chciały dochować wierności, można nierzadko usłyszeć, iż nie, gdyż strona dopuściła się przecież wiarołomstwa. Tymczasem - chociażby przy tym rodzaju wykluczenia (wykluczenie wierności) - może dochodzić „tylko” do nadużycia, które jednak nie jest równoznaczne z dokonaniem wykluczenia, czyli z dokonaniem symulacji. Inaczej mówiąc, to, iż strona dopuściła się zdrady, nie jest wcale równoznaczne z tym, iż nie chciała ona zachować wierności. Podobnie jest przy wykluczeniu potomstwa, gdyż w obrębie tej formy symulacji również może dochodzić do pewnych nadużyć, które nie muszą wcale przesądzać o jej dokonaniu. To, iż strona ma mentalność antykoncepcyjną, wcale nie oznacza, iż – gdy to ona będzie wstępowała w związek małżeński – to będzie ją aplikowała do swojego małżeństwa, a przez to nie będzie chciała mieć dziecka. Podobnie rzecz ma się przy wykluczeniu nierozerwalności. Otóż fakt, iż strona opowiada się za cywilnymi rozwodami wcale nie musi oznaczać, iż nie będzie chciała trwać na sposób dozgonny w swoim związku małżeńskim. Może jeszcze ostatni przykład – błąd. Czasami strony pod pojęciem błędu rozumieją – kolokwialnie mówiąc – niezdawanie sobie sprawy. Tymczasem istota błędu polega na dychotomii pomiędzy tym, co jest przedmiotem wiedzy i potem woli strony a tym, co istnieje obiektywnie. Która zatem z przyczyn – Pani zdaniem – jest najczęściej niewłaściwie rozumiana przez małżonków? Trudne pytanie, ale myślę, iż podane powyżej przykłady odzwierciedlają sedno. Dodałabym jeszcze o - w pewnym sensie - „mieszaniu” tego, co podchodzi po przeszkodę wieku z tym, co zawiera się w ramach niezdolności psychicznej. Czasami można bowiem usłyszeć, iż skoro strona zawierająca małżeństwo była młoda, to musiała być też niedojrzała. Gdy tymczasem wcale tak nie musi być. Przecież prawodawca kościelny zezwala na zawarcie małżeństwa odpowiednio przez kobiety mające ukończony czternasty rok życia i przez mężczyzn mających ukończony szesnasty rok życia. Pośrednio można zatem tu odkryć, iż osoby te są już dojrzałe. Nie powinno się zatem na sposób pewny przyjmować, iż osoby zawierające małżeństwo np. krótko przed swoim dwudziestym rokiem życia są niedojrzałe. Co jeszcze nie jest tak oczywiste jak by się wydawało? Pytanie uważam za istotne, ale - aby nie powtarzać już z mojej strony tego, co przedstawiliśmy powyżej - zaakcentowałabym jeszcze inną ważną kwestię. Gdy badam sprawę pod kątem jej zasadności, czyli pod kątem tzw. „szansy” na wszczęcie procesu, to ważnym staje się wyjaśnienie istoty danej przyczyny. Pomiędzy rozmówcą, czyli przyszłą stroną procesową a mną musi być spójność co do rozumienia danego tytułu prawnego. Nie powinno się stosować fachowej terminologii, ale jeśli już, to winno się ją od razu wyjaśnić. Takim prostym przykładem jest ten z obrębu formy kanonicznej. Gdy zapytamy o to czy w czasie ślubu kościelnego był świadek kwalifikowany i świadkowie zwykli, to strona, która wstydzi się przyznać do tego, iż czegoś nie rozumie, może odpowiedzieć na to pytanie błędnie. Przyznajmy, ale dla osób kompetentnych w innych dziedzinach, takie pojęcie jak świadek kwalifikowany może nie oznaczać – po prostu asystującego księdza. Czy jeszcze przed wszczęciem procesu można ocenić, że jesteśmy w błędzie co do danej przyczyny? Co w sytuacji, gdy dopiero w trakcie danej sprawy wyjdą na jaw nowe okoliczności? Gdy Strona korzysta z fachowej pomocy, to nie powinno dojść do błędu. Natomiast, gdy tej pomocy jest pozbawiona, to często następuje jakby konfrontacja z prawdą już w momencie złożenia skargi powodowej. Wówczas trybunał kościelny ma prawo nawet odrzucić pozew, gdy nie jest on zasadny. Bywa też i tak, iż strona sama od siebie proponuje „jakiś” tytuł, ale opis dotyczy zupełnie innej prawnej przyczyny, czyli innego tytułu. Sąd kościelny formułuje go więc na sposób prawidłowy. Pomijam już sytuację, kiedy są przesłanki do wszczęcia kościelnego procesu małżeńskiego, więc skarga powodowa zostaje przyjęta, następnie proces toczy się z danego tytułu, ale dopiero w trakcie niego dochodzi się do wniosku, iż ta przyczyna nie jest jednak zasadna, i że proces powinien przebiegać z zupełnie innej. Nawet i taka sytuacja nie stanowi oczywiście problemu, aby np. rozszerzyć przedmiot sporu. Natomiast nie można się oszukiwać i twierdzić, iż taki proces jest łatwy. Ja myślę, iż te problemy poruszone dzięki tym pytaniom to oddają. Bardzo dziękuję za rozmowę. Polecamy serwis: Rozwód kościelny
• „Jaki podstawy ma zawierać wniosek i pozew o unieważnienie małżeństwa kościelnego”? • „Rozwód kościelny 2020/2021 – zmiana przepisów”. „Rozwód kościelny” – powody . Kanoniczne prawo małżeńskie wyróżnia kilka podstaw powodujących zainicjowanie procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Gościem studia lokalnego Radia Rekord był adwokat kościelny Kamil Dziura. Rozmawiał Krzysztof Domagała. PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ Dodatkowe informacje można znaleźć na stronie internetowej adwokata kościelnego Kamila Dziury. KD Chcemy, żeby portal był miejscem wymiany opinii dla wszystkich mieszkańców Radomia i ziemi radomskiej. Ze względu na sytuację na Ukrainie i emocje, jakie pojawiają się przy tej okazji, zdecydowaliśmy w najbliższym czasie wyciszyć komentarze na naszej stronie. Zachęcamy do dyskusji w mediach społecznościowych. Apelujemy o wzajemny szacunek i zrozumienie. Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt". Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
bezsprzeczny o stwierdzenie nieważności ich małżeństwa, czego wyrazem w obszarze sądownictwa kościelnego 10 jest przede wszystkim odnowa stru- Moderatorzy: Małgosiaa, bramin Stwierdzenie niewazności małżeństwa... Autor Wiadomość Stwierdzenie niewazności małżeństwa... Do refleksji na ten temat zainspirował mnie poniższy tekst... PYT: Witam. Chciałam zasięgnąć informacji dotyczącej unieważnienia małżeństwa przez mojego obecnego chłopaka. Jesteśmy z sobą od ponad półtora roku i chcielibyśmy zawrzeć związek małżeński w kościele. Chłopak mój niestety był juz raz żonaty (8 lat) i od 3 lat jest rozwiedziony. Przyczyną rozwodu była choroba jego byłej zony-anoreksja. Krótko po ślubie zaczęła ona zaniedbywać wszelkie obowiązki małżeńskie i nie przejawiała jakiegokolwiek zainteresowania małżonkiem. Najważniejszą sprawą stało się dbanie o figurę, diety, sport. Brak jakiejkolwiek uwagi ze strony żony, brak pożycia małżeńskiego, jej niechęć do posiadania dzieci (bała się, ze przytyje), jej późniejsze długotrwałe pobyty w szpitalu i wizyty u psychiatry doprowadziły mojego chłopaka do wyczerpania nerwowego. Jej stan się nie poprawił. Obie strony zgodziły się na rozwód bez orzekania winy. Jakie ma mój chłopak szanse na unieważnienie byłego związku? Czy prawo w różnych krajach jest różne? Jestem Polka, mój chłopak Holendrem. Mieszkamy w Holandii, tu tez mój chłopak był żonaty. Kanonistyka co do anoreksji przyjmuje, iż jest to zaburzenie, w którym dochodzi do splotu czynnika biologicznego z psychologicznym. Anoreksja prócz tego, że może być spowodowana, patologiami rodzinnymi, socjo-kulturowymi, stanowi też przejaw zaburzeń psychicznych takich jak depresja, schizofrenia, zaburzenia nerwicowe. Jest to zaburzenie psychiczne wyrażające się uporczywym odrzucaniem pokarmu. Osoba dotknięta anoreksją nie jest w stanie, prezentować dojrzałości kobiety. Przytaczana okoliczność, w której kobieta odrzuca potomstwo, pożycie cielesne, stanowi jedną z okoliczności potwierdzających anoreksję. Anorektyczka jest przerażona tym, że jej ciało nabiera kobiecych kształtów, odrzuca przyjemności cielesne, zasadniczo czuje się jeszcze dzieckiem, dziewczynką i realizuje ten styl życia w braku miesiączki, w niechęci do pokarmów, w odchudzaniu się. Psychika jest całkowicie zawładnięta sprawami związanymi z jedzeniem. Myśli bezustannie krążą wokół problemu, jak ograniczyć ilość przyjmowanego pokarmu. ODP: Anorektyczka nie jest zdolna do podjęcia obowiązków małżeńskich, a zwłaszcza roli matki, gdyż macierzyństwo napawa ją wstrętem, obawą przed przytyciem itp. przyczyna tej choroby są zaburzenia emocjonalne, ma ona głębokie korzenie w osobowości i wywiera znaczący wpływ na ich zachowanie. Takie zaburzenie zakłóca procesy myślowe i postępowanie chorej, co w konsekwencji pozbawia ich zdolności decydowania, podjęcia w odpowiedzialny obowiązków życiowych. Anoreksja jest przyczyną nieważności małżeństwa i może być prowadzony proces z tego tytułu. J eżeli małżeństwo było zawierane w kościele katolickim, to małżonkowie podlegają przepisom kodeksu prawa kanonicznego, które są takie same dla całego kościoła powszechnego... Oczywiście nie wiem na ile kompetentna osoba odpowiadala na to pytanie, ale nie uwazacie, że to przesada? Że mechanizm dziala w ten sposób(mówię ogolnie, nie tylko o tym przypadku)...Znajduję kogos nowego i wtedy zaczynam szukac haków na swoje malżeństwo kościelne...Anoreksja, może niedojrzalość malżonków, może presja otoczenia na zawarcie malżeństwa...Jakiś paragraf sie zawsze znajdzie... Nie macie wrażenia, że mozliwosc uniewaznienia jest naduzywana? Wt lis 21, 2006 21:10 Anonim (konto usunięte) Drobna korekta, odpowiedź zaczyna się od "kanonistyka co do anoreksji"... Wt lis 21, 2006 21:12 mateola Dołączył(a): Pt cze 16, 2006 4:23Posty: 1814 Re: Stwierdzenie niewazności małżeństwa... No cóż... jest to próba obejścia braku rozwodów... "dajcie mi człowieka, a pargraf sam sie znajdzie". Anoreksja jest faktycznie bardzo ciężkim zaburzeniem psychosomatycznym, z tym, że w opisie pomylono skutki tej choroby z jej przyczynami. Niechęć do seksu i macierzyństwa to skutek - a przyczyną jest zaburzenie postrzegania własnego ciała, niechęć do niego, niska samoocena i chęć panowania nad sobą, co jest stpsunkowo łatwe w odniesieniu do kontrolowania wagi ciała. Niepokoi mnie jednak co innego - jednym tchem wymieniono tam następujące zaburzenia: depresja, schizofrenia, zaburzenia nerwicowe. Na ile powszechna jest schizofrenia - tego nie wiem, ale pod pojęcie "depresja" można podpiąć nawet 25% populacji, a "zaburzenai nerwicowe" to już zupęłnie pojemny worek... Wygląda na to, że jeśli ktoś kiedykolwiek był u psychologa, a zwłaszcza u lekarza psychiatry, to powienien mieć sie na baczności, bo mozna to rozkręcić do rozmiaru przyczyny unieważniającej małżeństwo... Śr lis 22, 2006 8:14 Angelo Distruttore Dołączył(a): Pn lis 06, 2006 18:15Posty: 21 indissolubilita' Po pierwsze to nie "uniewaznienie malzenstwa" tylko stwierdzenie niewaznosci malzenstwa, czyli ze malzenstwo bylo niewazne od samego poczatku, innymi slowy - malzenstwa nie bylo... Po drugie jesli choroba anoreksji pojawila sie po slubie, to nie jest powodem do stwierdzenia niewaznosci, ale... Po trzecie, moglo byc tak, ze dziewczyna od poczatku, juz przed slubem, miala takie zamiary - by sie odchudzac, nie jesc, nie byc matka - i ukrywlaby to przed chlopakiem - wowczas mozna byloby zaczac proces o stwierdzenie niewaznosci. Po czwarte - mnostwo dzisiejszych malzenstw zawieranych jest przez osoby niedojrzale psycho-moralnie, psycho-spolecznie, psycho-religijnie, przez co ich malzenstwo de facto moze byc niewazne, o czym dzis mowia z cala powaga moralisci i kanonisci koscielni... Wszystko kwestia zbadania dokladnie sprawy. Cz lis 23, 2006 21:28 mateola Dołączył(a): Pt cze 16, 2006 4:23Posty: 1814 Re: indissolubilita' Angelo Distruttore napisał(a):Po pierwsze to nie "uniewaznienie malzenstwa" tylko stwierdzenie niewaznosci malzenstwa, czyli ze malzenstwo bylo niewazne od samego poczatku, innymi slowy - malzenstwa nie bylo...Czym dokładnie różni się unieważnienie od stwierdzenia nieważności? Czy "unieważniam" nie znaczy właśnie: "stwierdzam, że jest nieważne"?Angelo Distruttore napisał(a):Po trzecie, moglo byc tak, ze dziewczyna od poczatku, juz przed slubem, miala takie zamiary - by sie odchudzac, nie jesc, nie byc matka - i ukrywlaby to przed chlopakiem - wowczas mozna byloby zaczac proces o stwierdzenie tyle "miała zamiary, by się odchudzać", co była chora na anoreksję. To zasadnicza Distruttore napisał(a):Po czwarte - mnostwo dzisiejszych malzenstw zawieranych jest przez osoby niedojrzale psycho-moralnie, psycho-spolecznie, psycho-religijnie, przez co ich malzenstwo de facto moze byc niewazne, o czym dzis mowia z cala powaga moralisci i kanonisci koscielni... Dzisiejszych? Czyżby dzisiaj ludzie byli mniej dojrzali, niż 20 lat temu? Mnie się raczej wydaje, że skoro furtka unieważnienia/stwierdzenia nieważności małżeństwa otworzyła sie szerzej, to ludzie z tego korzystają, chcąc sobie ułożyć życie w inny sposób. Tu jest spore pole do nadużyć, zwłaszcza ta "niezdolność z przyczyn natury psychicznej" jest szerokim pojęciem, pod które można wiele podciągnąć. Pt lis 24, 2006 8:15 Piotr1 Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06Posty: 1316 Re: indissolubilita' mateola napisał(a):Czym dokładnie różni się unieważnienie od stwierdzenia nieważności? Czy "unieważniam" nie znaczy właśnie: "stwierdzam, że jest nieważne"?Rożni sie zasadniczo. Unieważniam - coś co było "ważne" czynię oc tej pory "nieważnym".Stwierdzenie niewazności - stwierdzam, że coś nigdy nie było ważne, czyli w ogóle nie zaistniało, było pozorem tylko. Ważnie zawartego małżęństwa nie można "unieważnić". Natomiast Sąd koscielny może orzec, że małżeństwa nigdy nie było, pomimo pozorów jego zawarcia. Cytuj:Nie tyle "miała zamiary, by się odchudzać", co była chora na anoreksję. To zasadnicza o to, czy w momencie zawierania małżęństwa, a wiec podjęcia sie zobowiazań małżęńskich była anorektyczką, czy tez zachorowała dopiero po zawarciu Czyżby dzisiaj ludzie byli mniej dojrzali, niż 20 lat temu? Mnie się raczej wydaje, że skoro furtka unieważnienia/stwierdzenia nieważności małżeństwa otworzyła sie szerzej, to ludzie z tego korzystają, chcąc sobie ułożyć życie w inny sposób. Tu jest spore pole do nadużyć, zwłaszcza ta "niezdolność z przyczyn natury psychicznej" jest szerokim pojęciem, pod które można wiele podciągnąć. Zmieniło sie dzisisiaj w sposób radykalny znaczenie i rola małżeństwa i rodziny, znaczenie osoby ludzkiej a społeczności, w której żyje i jej instytucji. Zdajemy sobie dzisiaj sprawę z procesów psychicznych i psychologicznych, o których nasi przodkowie nie mieli pojecia. Twoje utyskiwania przypominaja mi w swojej istocie dyskusję pierwszych wieków na temat rozgrzeszenia. Tradycyjna, rygorystyczna praktyka dopuszczała jednokrotne odpuszczenie grzechów po chrzcie św., odkładano więc nierzadko z tego powodu chrzest na ostatnią chwilę życia. Argumenty były te same: rozluźnienie dyscypliny spowoduje nadużycia. Można nadużyć wszystkiego, to nie znaczy, że jest to złe. Złe sa ludzkie zachowania. Pt lis 24, 2006 17:59 mateola Dołączył(a): Pt cze 16, 2006 4:23Posty: 1814 Re: indissolubilita' Piotr1 napisał(a):Stwierdzenie niewazności - stwierdzam, że coś nigdy nie było ważne, czyli w ogóle nie zaistniało, było pozorem mnie to właśnie znaczy "unieważniam", ale zostawmy tyle "miała zamiary, by się odchudzać", co była chora na anoreksję. To zasadnicza o to, czy w momencie zawierania małżęństwa, a wiec podjęcia sie zobowiazań małżęńskich była anorektyczką, czy tez zachorowała dopiero po zawarciu tak - Angelo Distruttore wspomina o zamiarze odchudzania. Cytuj:Zmieniło sie dzisisiaj w sposób radykalny znaczenie i rola małżeństwa i rodziny, znaczenie osoby ludzkiej a społeczności, w której żyje i jej instytucji. Zdajemy sobie dzisiaj sprawę z procesów psychicznych i psychologicznych, o których nasi przodkowie nie mieli pojecia. Przodkowie? Ja mówię o końcu XX utyskiwania przypominaja mi w swojej istocie dyskusję pierwszych wieków na temat rozgrzeszenia. Tradycyjna, rygorystyczna praktyka dopuszczała jednokrotne odpuszczenie grzechów po chrzcie św., odkładano więc nierzadko z tego powodu chrzest na ostatnią chwilę były te same: rozluźnienie dyscypliny spowoduje nadużycia. Można nadużyć wszystkiego, to nie znaczy, że jest to złe. Złe sa ludzkie Ja sie tylko obawiam nadużyć związanych z niezdolnościa do podjęcia małżeństwa z powodów natury psychicznej - np. żeby ktoś nie wmawiał, że żona miała anoreksję już jako panienka, bo sie kiedyś odchudzała. A jeśli oceniasz mnie jako moralnego rygorystę, to sie kapkę mylisz Pt lis 24, 2006 22:19 Anonim (konto usunięte) Re: indissolubilita' mateola napisał(a):Piotr1 napisał(a):Stwierdzenie niewazności - stwierdzam, że coś nigdy nie było ważne, czyli w ogóle nie zaistniało, było pozorem mnie to właśnie znaczy "unieważniam", ale zostawmy to. Unieważnienie - coś było ważne, ale w wyniku jakiejś decyzji/wyroku/itp. przestaje być takim Stwierdzenie niewazności - coś nigdy nie było ważne Pt lis 24, 2006 22:33 Anonim (konto usunięte) Re: Stwierdzenie niewazności małżeństwa... Bardzo krotko na ten temat z mojej strony... Uwazam,ze mozliwosc uniewazniania jest mocno naduzywana. Wymysla sie prozaiczne przyczyny wyszukujac sposoby jak uniewaznic malzenstwo,zeby wszystko bylo "legalne". Robi sie to,aby sie formalnie usprawiedliwic,samemu siebie rozgrzeszyc z tego co chce sie zrobic pozniej wstepujac zazwyczaj w nowy zwiazek wszystko jest okay...Otoz nie jest okay... Owszem sa sytuacje,ze malzenstwo powinno byc uniewaznione, ale lawinowy wzrost osob starajacych sie (i otrzymujacych je) o takowe uniewaznienie sugeruje,ze przyczyna tkwi gdzie indziej. Mysle,ze w tej materii kosciol ma wiele do zrobienia.. bardzo wiele... Pt lis 24, 2006 22:56 mateola Dołączył(a): Pt cze 16, 2006 4:23Posty: 1814 Re: indissolubilita' Monika75 napisał(a):Unieważnienie - coś było ważne, ale w wyniku jakiejś decyzji/wyroku/itp. przestaje być takim Stwierdzenie niewazności - coś nigdy nie było ważne Dlaczego, Moniko? Słownik jęz. pol. PWN podaje: "unieważnić - czynić coś nieważnym, uznawać za nieważne, za niebyłe, pozbawiać mocy prawnej, znosić, kasować." Moje rozumienie mieści sie w tym pojęciu. Pt lis 24, 2006 22:59 Piotr1 Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06Posty: 1316 Re: indissolubilita' [quote="mateola] Słownik jęz. pol. PWN podaje: "unieważnić - czynić coś nieważnym, uznawać za nieważne, za niebyłe, pozbawiać mocy prawnej, znosić, kasować." Moje rozumienie mieści sie w tym pojęciu.[/quote] "Swtwierdzenie nieważności małżeństwa" nie miesci się w tym pojęciu. Nie czyni nieważnym ani nie uznaje za nieważne małżeństwa, bo tego małżeństwa nigdy nie było; nie pozbawia mocy prawnej, bo nigdy jej nie było, tym bardziej nie znosi ani nie kasuje małżeństwa bo takiej władzy nikt nie ma. "Swtwierdzenie nieważności małżeństwa" jest orzeczeniem sadowym, że umowa małżeńska nigdy naprawdę nie została zawarta. Unieważnienie zaś było by zwolnieniem stron kontraktu z obowiązku jego zachowywania; zniesieniem, skasowaniem kontraktu ważnie zawartego. Pt lis 24, 2006 23:29 Piotr1 Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06Posty: 1316 Re: Stwierdzenie niewazności małżeństwa... kow3l napisał(a):Owszem sa sytuacje,ze malzenstwo powinno byc uniewaznione, ale lawinowy wzrost osob starajacych sie (i otrzymujacych je) o takowe uniewaznienie sugeruje,ze przyczyna tkwi gdzie indziej. Co sugeruje? Kiedys ludzie nie przywiazywali wagi do kościelnego uregulowania swojej sytuacji życiowej, do wagi w pełni chrzescijańskiego zycia. Chyba dobrze, że wielu dostrzegło taka konieczność. Wielu księży zachęca rozwiedzionych, czesto nie z własnej winy do zbadania swojej sprawy, do próby uregulowania swojego życia w Kościele, do poddania jej pod osad Koscioła. Co w tym złego? Chyba jakaś polska zawiść i zawziętość przez Pana/Panią (nie wiem) przemawia. A łatwość wydawania sądów o cudzych intencjach zaiste niezwykle chrześcijańska..... Pt lis 24, 2006 23:37 mateola Dołączył(a): Pt cze 16, 2006 4:23Posty: 1814 Re: indissolubilita' Cytuj:Piotr1 napisał(a):[quote="mateola]Słownik jęz. pol. PWN podaje: "unieważnić - czynić coś nieważnym, uznawać za nieważne, za niebyłe, pozbawiać mocy prawnej, znosić, kasować." Moje rozumienie mieści sie w tym pojęciu.[/quote]"Swtwierdzenie nieważności małżeństwa" nie miesci się w tym pojęciu. Nie czyni nieważnym ani nie uznaje za nieważne małżeństwa, bo tego małżeństwa nigdy nie było; nie pozbawia mocy prawnej, bo nigdy jej nie było, tym bardziej nie znosi ani nie kasuje małżeństwa bo takiej władzy nikt nie ma."Swtwierdzenie nieważności małżeństwa" jest orzeczeniem sadowym, że umowa małżeńska nigdy naprawdę nie została zawarta. Unieważnienie zaś było by zwolnieniem stron kontraktu z obowiązku jego zachowywania; zniesieniem, skasowaniem kontraktu ważnie zawartego.[/quote] Słownik jęz. pol. PWN podaje: "unieważnić - czynić coś nieważnym, uznawać za nieważne, za niebyłe, pozbawiać mocy prawnej, znosić, kasować." I na tym kończę, bo to nie jest sedno tego wątku. Pt lis 24, 2006 23:48 Kamyk Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18Posty: 7422 W takim razie znaczenie pojęć w KPK jest nieznacznie (i znacznie zarazem) różne od tych w Słowniku Języka Polskiego "Orzec nieważnym" i "uznać za niebyłe" to są bardzo płynne frazy. I w tym temacie trzymajmy się terminologii KPK Pt lis 24, 2006 23:55 Anonim (konto usunięte) Cytuj:Kiedys ludzie nie przywiazywali wagi do kościelnego uregulowania swojej sytuacji życiowej, do wagi w pełni chrzescijańskiego zyciaChyba zartujesz, kiedyś seks przedmałżeński był nie do pomyslenia(panna straciwszy cnotę musiala wstapić do klasztoru albo być do końca zycia hańbą dla rodziny... ) a rozwody byly prawnie zakazane...Ale powróćmy do tematu...Uwazam, ze czepianie się sformuowania uniewaznienie/orzeczenie niewazności itp. niewiele wnosi do dyskusji...Cytuj:Wielu księży zachęca rozwiedzionych, czesto nie z własnej winy do zbadania swojej sprawy, do próby uregulowania swojego życia w Kościele, do poddania jej pod osad Koscioła. Co w tym złego? To w tym złego, że często zostaje porzucona zona z dziecmi, mąż...Współmałżonek układa sobie zycie z inną osobą i wtedy szuka się haków na małżeństwo koscielne... Przysiega małżeńska jest bezwarunkowa, nie na zasadzie jesli ty bedziesz OK wobec mnie to ja ci slubuję itd... Chrystus zakazał rozwodów a te uniewaznienia są de facto rozwodami... Często są dzieci, bylo współżycie i wtedy okazuje sie ze małżenstwa nie było...Takie "panny" nazywa się podobno" dziewice konsystorskie" oczywiscie sa skrajne przypadki, w których to powinno byc mozliwe, ale czy w takim razie nie nalezaloby wprowadzic obowiazkowego badania psychologicznego i psychiatrycznego przed slubem? Jesli wyjdzie, że ktos jest niedojrzaly albo ma inny problem to przykro nam, nie jest zdolny do małżeństwa... So lis 25, 2006 0:08 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników Erotomania w procesach o stwierdzenie nieważności małżeństw. Aby było możliwe stwierdzenie nieważności małżeństwa satyryzm i nimfomania muszą być poważne, a ponadto występować przed zawarciem małżeństwa. Muszą przybierać formę patologicznej skłonności, która uniemożliwi zawiązanie wspólnoty całego życia.
Unieważnienie małżeństwa czy stwierdzenie o nieważności małżeństwa kościelnego? A może rozwód kościelny? Kto może go dać, a kto – dostać? Czy prawo kanoniczne w ogóle przewiduje możliwość rozwiązania małżeństwa? W odpowiedzi na liczne pytania piszemy o małżeństwie kościelnym i procesach sądowych jego dotyczących. Naświetlamy ponadto przyczyny, przez które związek małżeński może zostać decyzją Sądu Biskupiego uznany za nieważny. Spis treści: Stwierdzenie nieważności małżeństwa i inne małżeńskie procesy kościelne Przymioty małżeństwa kościelnego Przeszkody zrywające – podstawowe informacje Szczególne przeszkody zrywające Unieważnienie małżeństwa kościelnego – powody główne Unieważnienie małżeństwa kościelnego – przesłanki dotyczące zgody małżeńskiej Unieważnienie małżeństwa kościelnego – przyczyny dotyczące formy liturgicznej Unieważnienie małżeństwa – statystyki W świetle polskiego prawa rodzinnego małżeństwo oznacza dobrowolny i uprawomocniony związek mężczyzny i kobiety bazujący na przysiędze małżeńskiej złożonej przez oboje partnerów w obecności kierownika urzędu stanu cywilnego. Oprócz małżeństwa cywilnego istnieje także małżeństwo kościelne, które ma – czy też powinno mieć – szczególny wymiar duchowy dla każdego chrześcijanina. Małżeństwo to sakrament pod pewnym względem inicjacyjny: dzięki niemu bowiem możliwe staje się przyjmowanie przez nowego członka Wspólnoty – czyli dziecka będącego owocem pożycia małżeńskiego – kolejnych Bożych łask pod postacią sakramentów. Ponadto rodzice, których połączył sakrament małżeństwa, biorą na siebie obowiązek wychowania swojego dziecka w wierze, czym bezpośrednio przyczyniają się do rozwoju społeczności Kościoła. Co kluczowe dla naszych rozważań wokół stwierdzenia nieważności sakramentu małżeństwa kościelnego, ślub łączy partnerów w sposób permanentny, czyli obowiązek przestrzegania przysięgi małżeńskiej ustaje jedynie w przypadku śmierci jednego ze współmałżonków. Trwały charakter małżeństwa oznacza, że prawo kościelne nie przewiduje przypadków, w których udzielony mógłby zostać rozwód kościelny. Zatem na pytanie brzmiące: „rozwód kościelny – kto może dostać?”, odpowiedzieć musimy z całą stanowczością – „nikt”. Węzeł małżeński w świetle ustaleń Kościoła jest bowiem nierozerwalny, jednak o jego zaistnieniu możemy mówić wyłącznie wtedy, gdy małżeństwo jest ważne. W przypadku zaistnienia poszczególnych opisanych przez prawo kanoniczne okoliczności może zajść nieważność małżeństwa kościelnego, innymi słowy – mimo przeprowadzenia ceremonii i złożenia przez parę deklaracji, małżeństwo nie dochodzi do skutku. Stwierdzenie nieważności małżeństwa i inne małżeńskie procesy kościelne Od wielu lat lwia część spraw rozpatrywanych przez sądy kościelne dotyczy właśnie małżeństw. Procesy małżeńskie tyczyć się mogą różnych kwestii: separacji małżonków, domniemania śmierci jednego z nich, która zwalniałaby drugą osobę z przysięgi wierności, czy też dyspensy od małżeństwa w przypadku jego niedopełnienia (w sytuacji, gdy nie doszło do konsumpcji małżeństwa). Osobną kategorię stanowią tak zwane procesy o unieważnienie małżeństwa. Dlaczego „tak zwane”? Już wyjaśniamy. Istotne, abyśmy omawiając kwestie związane z małżeństwem, mieli pełną świadomość terminologiczną – to pozwoli nam uniknąć ewentualnych niejasności i w pełni zrozumieć problematykę omawianych zagadnień. Zatem, mimo, że potocznie mówi się o unieważnieniu małżeństwa lub unieważnieniu sakramentu małżeństwa, sam fakt istnienia nienaruszalnego węzła małżeńskiego sprawia, że nikt, nawet sąd kanoniczny, unieważnienia małżeństwa nie może dokonać (podobnie, jak udzielić rozwodu) – oznaczałoby to bowiem, że zawarte przed Bogiem małżeństwo posiadało pełną moc, a kościelna władza sądownicza niejako „odwróciła” działanie sakramentu. Wyrok sądu kościelnego może natomiast opierać się na stwierdzeniu nieważności sakramentu małżeństwa lub po prostu – stwierdzeniu o nieważności małżeństwa. Gdy natomiast mowa o rozwodzie kościelnym – kto może go dostać i dać – powtarzamy jeszcze raz z całą stanowczością, że nigdy nie może on dojść do skutku. Jak już wspomnieliśmy, małżeństwo może być uznane jako nieważne tylko w ściśle określonych przypadkach. Do uzyskania tego typu orzeczenia konieczne jest, aby sędzia kościelny (biskup lub w nietypowych sytuacjach – papież) w trakcie procesu stwierdził, że zaistniały przeszkody zrywające, braki w zakresie zgody małżeńskiej lub formy kanonicznej. Strony reprezentować może natomiast adwokat kościelny, czyli prawnik posiadający wykształcenie w dziedzinie prawa kanonicznego oraz specjalną zgodę biskupa. Gdy chodzi o stwierdzenie nieważności małżeństwa i inne małżeńskie procesy kościelne, jego rola jest niezwykle istotna. Może on między innymi towarzyszyć stronom w trakcie przesłuchań, mieć wgląd do akt strony przeciwnej, odpowiadać na jej pytania i wnioski, przedstawiać linię obrony klienta, a także przygotowywać apelację. Cały proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa składa się z następujących etapów: konsultacji powoda z adwokatem kościelnym, sporządzenia skargi powodowej, zebrania dowodów, publikacji i analizy akt, przedyskutowania sprawy przez obrońcę węzła małżeńskiego i adwokata reprezentującego powoda oraz wygłoszenia wyroku przez kolegium sędziowskie. Od czasu reformy papieża Franciszka postępowanie może skończyć się w I instancji – istnieje jednakże możliwość złożenia apelacji. Stwierdzenie nieważności, czyli potocznie – unieważnienie małżeństwa kościelnego – skutki pociąga za sobą takie, że co do zasady zarówno mężczyzna, jak i kobieta mogą ponownie stanąć przed ołtarzem i zawrzeć ważne małżeństwo. O okolicznościach pozwalających uzyskać stwierdzenie o nieważności małżeństwa powiemy szerzej w dalszej części tekstu – teraz natomiast przyjrzyjmy się bliżej przymiotom małżeństwa kościelnego i jego znaczeniu. Skrótowa rekonstrukcja ustaleń prawa kanonicznego w tej dziedzinie pozwoli nam spojrzeć na małżeństwo z nieco szerszej perspektywy i przekonać się, dlaczego stwierdzenie nieważności małżeństwa w Kościele Katolickim powinno być ferowane z niezwykłą ostrożnością. Przymioty małżeństwa kościelnego Każdy przypadek stwierdzenia nieważności małżeństwa rodzi pytania dotyczące istoty węzła łączącego współmałżonków. Pamiętajmy, że małżeństwo, a co się z tym wiąże – życie rodzinne – to dla chrześcijan metoda współuczestnictwa w zbiorowym życiu Kościoła i realizacji jego misji. Sam Jan Paweł II, wielokrotnie podkreślający podczas swego pontyfikatu prymarne znaczenie rodziny we współczesny świecie, twierdził, że najważniejszym zadaniem rodziny jest „służba życiu, urzeczywistnianie w ciągu dziejów pierwotnego błogosławieństwa Stwórcy: przekazywania — poprzez rodzenie — obrazu Bożego z człowieka na człowieka” (encyklika Familiaris consortio). Nie powinno zatem dziwić nikogo, że sakrament małżeństwa, ze względu na swe przymioty, posiada w prawie kanonicznym uprzywilejowaną pozycję, która sprawia, że stwierdzenie o nieważności małżeństwa nie może być orzekane bez solidnego poparcia dowodowego. Do owych istotnych walorów należy jedność i nierozerwalność. Jedność małżeństwa kościelnego odnosi się do jego monogamicznego charakteru. Węzeł małżeński połączyć może jednego mężczyznę z jedną kobietą i od tej reguły nie istnieją żadne odstępstwa. Reguła jedności małżeńskiej znajduje swoje poparcie zarówno w naukach przyrodniczych (podobna liczba narodzin dzieci płci męskiej i żeńskiej), jak i na polu badań kulturoznawczych i antropologicznych (związki monogamiczne jako norma występująca w większości społeczności na przestrzeni wieków). Idea jedności małżeńskiej jest więc obecna zarówno w prawie Bożym, któremu podlega całe stworzenie, jak i prawie naturalnym, które jest odzwierciedleniem prawa Bożego w ludzkim umyśle. Nierozerwalność ważnego – oraz dopełnionego – małżeństwa oznacza, że zakończyć je może tylko śmierć jednego z małżonków. Jak wspominaliśmy już wcześniej, to właśnie ten aspekt sakramentu sprawia, że w żadnym przypadku nie może dojść do rozwodu kościelnego – kodeks prawa kanonicznego unieważnienia małżeństwa nie przewiduje. Postulat nierozerwalności małżeństwa, tak samo jak jego jedności, obecny jest zarówno w prawie naturalnym, jak i w księgach Starego i Nowego Testamentu. Gdybyśmy chcieli zatem przyjrzeć się przesłankom, które świadczą o tym, że nierozerwalność małżeństwa współgra z prawem naturalnym, powinniśmy w głównej mierze skupić się na jego aspekcie społecznym. Oznacza to, iż trwałe połączenie mężczyzny i kobiety służy w szerszym pojęciu ogółowi, wspólnocie chrześcijańskiej i wspólnocie wszystkich ludzi na świecie. Z małżeństwem bowiem w sposób oczywisty łączy się spłodzenie i wychowanie potomstwa, a to właśnie rodzina jest optymalnym środowiskiem dla rozwoju dziecka. Nierozerwalność związku małżeńskiego rodziców młodego człowieka zapewnia mu stałą opiekę dwojga opiekunów i ich czynny udział w procesie wychowawczym, czyli innymi słowy – zapewnia mu odpowiednie przygotowanie do dorosłego życia na łonie społeczeństwa. Nie ma chyba konieczności udowadniania tezy, że dzieci wywodzące się z rodzin rozbitych, czy też od rodzin za młodu oddzielone, zaskakująco często odznaczają się w dorosłym życiu dysfunkcjami społecznymi, a nawet – skłonnościami socjopatycznymi. Powszechne unieważnianie małżeństwa kościelnego przez sąd kościelny na życzenie stron bez wątpienia miałoby zatem bardzo negatywne oddziaływanie społeczne. Jeśli natomiast mowa o tym, w jaki sposób idea nierozerwalności małżeństwa funkcjonuje w Piśmie Świętym, to pod uwagę powinniśmy wziąć przede wszystkim Ewangelie. „Rewolucyjne” nauki Chrystusa doprowadziły do znacznego przekształcenia obowiązującego wcześniej Prawa Mojżeszowego, wywodzącego się z ksiąg Starego Testamentu. Zapoznając się z Ewangeliami, czytelnik trafia na fragmenty przedstawiające wprost stosunek Chrystusa do małżeństwa. Jako przykład – podobnie jak polski kanonista, ks. Edward Sztafrowski w Podręczniku prawa kanonicznego – przywołać tu możemy między innymi relacjonowane przez św. Mateusza Kazanie na Górze czy spór z faryzeuszami. W obu tych przypadkach w wypowiedziach Zbawiciela uwypuklony został nierozerwalny charakter związku mężczyzny i kobiety. W trakcie Kazania na Górze Chrystus unieważnia regulacje umożliwiające wręczenie żonie-cudzołożnicy listu rozwodowego, pochodzące jeszcze z Prawa Mojżeszowego. Jezus zaznacza, że w przypadku, gdy kobieta dopuszcza się cudzołóstwa, mężczyzna może odseparować się od niej, nie ma jednak możliwości wzięcia z nią „formalnego” rozwodu. O ile więc wg Prawa Mojżeszowego list rozwodowy wręczony przez mężczyznę stanowił niejako unieważnienie małżeństwa – definicja jego pozwalała obojgu partnerów zawrzeć w przyszłości inny związek o podobnym charakterze, o tyle separacja dopuszczalna przez Chrystusa nie może być odbierana jako stwierdzenie nieważności małżeństwa ani rozwód kościelny. Kto może dać go? Z nauk Chrystusa, które stanowią jeden z fundamentów prawa kanonicznego, wynika, że nikt nie ma takich uprawnień. Podobną wymowę – wpływającą na to, że unieważnienie małżeństwa w Kościele katolickim nie może mieć miejsca – ma fragment Ewangelii ukazujący spór Chrystusa z faryzeuszami. W trakcie dyskusji Zbawiciel po raz kolejny podkreśla nierozerwalność węzła małżeńskiego i fakt, że nawet, jeżeli żona mężczyzny okaże się cudzołożnicą i małżonkowie na skutek tego znajdą się w separacji, żadnemu z nich nie przysługuje możliwość związania się z nikim innym. Tak więc oba wskazane fragmenty Ewangelii sprawiają, że w kwestiach takich jak rozwód kościelny i unieważnienie małżeństwa prawo kanoniczne nie przewiduje żadnych wyjątków. Nienaruszalność węzła małżeńskiego została oficjalnie potwierdzona przez Kościół w trakcie obrad Soboru Trydenckiego w latach 1545–1563. Wytłumaczyliśmy już, dlaczego do najważniejszych przymiotów małżeństwa należy jedność i nierozerwalność. Warto w tym miejscu pochylić się nad jeszcze jedną kwestią – kiedy to węzeł małżeński, spajający męża i żonę aż do śmierci, zostaje zawarty? Otóż ważność ślubu kościelnego nie jest tutaj jedynym kryterium – konieczne, aby małżeństwo zostało dodatkowo dopełnione, czyli, mówiąc potocznie, skonsumowane. Jeśli oba kryteria zostały spełnione, nie ma możliwości, aby kiedykolwiek zostało ogłoszone stwierdzenie nieważności małżeństwa przez sąd kanoniczny. W szczególnych przypadkach, kiedy ważny sakrament nie został dopełniony, unieważnienia małżeństwa kościelnego, czy raczej – jego rozwiązania, może dokonać papież. Prawdopodobnie też z tego względu na pytanie, rozwód kościelny – kto może dać go? – część osób odpowiada, mylnie zresztą, że Stolica Piotrowa. Kończąc już wywód na temat absolutnej nierozerwalności węzła małżeńskiego, chcemy zaznaczyć, że posiada ona tzw. dualistyczną naturę. Mówimy o nierozerwalności wewnętrznej, która oznacza, że do unieważnienia małżeństwa (czyli, poprawnie, stwierdzenia nieważności małżeństwa) nie może dojść wewnątrz związku, jak i nierozerwalności zewnętrznej, sprowadzającej się do tego, że nie może dojść do rozwiązania małżeństwa i stwierdzenia nieważności małżeństwa w sądach kościelnych. Skoro już scharakteryzowaliśmy dokładnie przymioty sakramentalnego małżeństwa, warto, żebyśmy wytłumaczyli, dlaczego posiada ono w prawie kanonicznym tak znaczącą pozycję. Otóż i tym razem podkreślić musimy jego rolę społeczną – ze względu na fakt fundamentalnego znaczenia rodziny w kształtowaniu się wspólnot (zarówno kościelnej, jak i „ogólnoludzkiej”) małżeństwo otaczane jest przez prawo kanoniczne szczególną ochroną. I to zarówno małżeństwo kościelne, jak i cywilne. Niezwykle ważne jest z punktu widzenia prawnego, aby co do faktu zawarcia małżeństwa nie było żadnych wątpliwości, co oczywiście wiąże się z wymogiem sporządzenia wymaganej dokumentacji. Gdy zatem małżeństwo staje się w świetle prawa kanonicznego faktem, istnieje domniemanie jego ważności. O stwierdzeniu nieważności małżeństwa kościelnego zadecydować może wyłącznie Sąd Biskupi i to tylko w przypadku istnienia niepodważalnych dowodów. Kluczowe znaczenie ma tutaj całkowita pewność sądu – jeżeli bowiem przypuszczenia nie znajdują solidnego poparcia w materii dowodowej, prawo kościelne zakłada ważność związku. Co więcej – jeśli jedno z małżonków podejrzewa nieważność małżeństwa, lecz nie ma co do tego pewności, może nadal korzystać ze wszystkich jego przywilejów. Jeśli natomiast dojdzie do procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa, małżeństwo posiada swojego własnego adwokata, którego zadaniem jest jego „obrona”. Wyżej wymienione przejawy ochrony węzła małżeńskiego jasno wskazują na jego uprzywilejowaną pozycję w doktrynie Kościoła katolickiego. Jednak, jak już kilkukrotnie wspominaliśmy, istnieją pewne okoliczności, na podstawie których sąd kanoniczny może orzec stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego. Funkcjonują one jako przeszkody zrywające lub kanoniczne. Przeszkody zrywające – podstawowe informacje Jeśli chodzi o unieważnienie małżeństwa kościelnego – przesłanki, czyli przeszkody zrywające, mają wiele postaci – dotyczyć mogą formy zawarcia małżeństwa, zgody małżeńskiej, czy też samych osób przysięgających sobie przed ołtarzem dozgonną wierność. Niezależnie jednak od ich typu, łączy je jedno – sprawiają, że zawarty ślub nie może uznany być za ważny. Wystąpienie którejkolwiek z wyszczególnionych przez Kodeks Prawa Kanonicznego przeszkód może – i powinno – stać się przyczynkiem do wszczęcia procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego. Warto w formie dygresji dodać, że oprócz przeszkód zrywających istnieją także przeszkody uniemożliwiające zawarcie małżeństwa (kiedyś prawo kanoniczne nazywało je przeszkodami tamującymi). Zaliczamy do nich śluby czystości oraz różnice wynikające z przynależności osób pragnących wziąć ślub do innych Kościołów chrześcijańskich – w pierwszym wskazanym przypadku konieczna może okazać się dyspensa, natomiast na ślub osoby wyznania rzymskokatolickiego z osobą innego wyznania zgodę wyrazić musi biskup. Wróćmy jednak do zagadnienia przeszkód zrywających. W zależności od źródła norm, które je określają, wyróżniamy przeszkody wywodzące się wprost od Boga oraz te wyszczególnione przez człowieka. Do przeszkód mogących doprowadzić do stwierdzenia nieważności małżeństwa kanonicznego – lub niedopuszczenia do ślubu – wywodzących się z prawa Bożego zaliczamy te zakorzenione w prawie pozytywnym (np. przeszkoda węzła małżeńskiego) oraz przeszkody pochodzące z prawa naturalnego (np. przeszkoda uniemożliwiająca dopełnienie małżeństwa). W ramach drugiej kategorii wyróżniamy przeszkody kościelne oraz świeckie – dotyczące osób nieochrzczonych. Ponadto w kwestii, jaką jest stwierdzenie nieważności małżeństwa – przyczyny, czyli przeszkody, mogą być tajne lub publiczne. Nie we wszystkich przypadkach istnienie przyczyn jest pewne: z tego względu – gdy mowa o unieważnieniu małżeństwa – przesłanki dzielimy na pewne oraz wątpliwe. Patrząc przez pryzmat możliwości udzielenia przez ordynariusza dyspensy, wyróżnimy z kolei przeszkody, w odniesieniu do których można zastosować dyspensę; przeszkody, do których można ją zastosować, aczkolwiek w praktyce dochodzi do tego bardzo rzadko, oraz przeszkody, które nie mogą być pominięte pod żadnym pozorem (jak przeszkoda węzła małżeńskiego). Należy dodać, że gdy chodzi o niedopuszczenie do ślubu lub tak zwane unieważnienie małżeństwa – powody ku temu mogą być tymczasowe (jak np. wiek) lub trwałe (jak np. bariera pokrewieństwa). Szczególne przeszkody zrywające Chociaż posługujemy się terminem „przeszkody zrywające”, gwoli ścisłości pragniemy wytłumaczyć, że cały czas chodzi nam nie o unieważnienie małżeństwa w Kościele, lecz o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego i powody, które każą nam uznać, że nigdy nie doszło do powstania nierozerwalnego węzła. Prawo kanoniczne wyróżnia 12 podstawowych typów owych przeszkód, a ponadto, niejako jako odrębne kategorie, przeszkody związane ze zgodą małżeńską oraz formą małżeństwa. W szczególnym zakresie przyjrzymy się wspomnianym kardynalnym przyczynom „unieważnienia małżeństwa kościelnego”. Unieważnienie małżeństwa kościelnego – powody główne Przeszkody kanoniczne mogą zatem dotyczyć: 1. Wieku. Zawarcie sakramentu małżeństwa wymaga pełnej gotowości ze strony potencjalnych małżonków. Oznacza to, że muszą być to osoby w pełni ukształtowane, i to zarówno pod względem psychicznym (co wiąże się ze zrozumieniem istoty węzła małżeńskiego), jak i fizycznym (mężczyzna i kobieta muszą być w stanie założyć rodzinę). Przepisy prawa kanonicznego określają, że mężczyzna pragnący stanąć ze swoją wybranką przed ołtarzem musi liczyć sobie co najmniej 16 lat, jego partnerka natomiast – 14. Co więcej, kobieta, która nie ukończyła 16 roku życia, potrzebuje dodatkowo zgody biskupa. Mimo braku oficjalnych przeszkód ze strony Kościoła tak młodzi ludzie – przynajmniej w Polsce – wchodzą w związek małżeński bardzo rzadko. Duży wpływ mają na to regulacje prawa cywilnego, które co prawda przewiduje pewne wyjątki, lecz wymaga, by biorący ślub mężczyzna ukończył 21, a kobieta – 18 rok życia. 2. Niezdolności małżeńskiej. Nadrzędnym celem małżeństwa jest spłodzenie i wychowanie potomstwa. Dlatego też, gdy sąd Kościelny rozważa stwierdzenie nieważności ślubu kościelnego – przyczyny mogą dotyczyć najintymniejszej sfery związku mężczyzny i kobiety. Co bardzo istotne, niemocy płciowej nie możemy utożsamiać z bezpłodnością. Termin ten określa brak możliwości podjęcia przez jednego z partnerów aktywności seksualnej. Może on dotyczyć funkcjonowania narządów płciowych ( impotencji u mężczyzny i waginizmu u kobiety), czy też wrodzonych lub nabytych braków anatomicznych. Z tego też względu przyczyniające się do stwierdzenia nieważności ślubu – potocznie unieważnienia ślubu – przyczyny związane z niezdolnością małżeńską mogą być przejściowe lub trwałe, mogą wystąpić przed zawarciem małżeństwa lub po nim. Zważywszy na ich charakter, możemy dokonać także dalszego podziału, na niezdolność całkowitą i względną (oznaczającą brak możliwości odbycia stosunku z daną osobą). Omawiając przeszkodę niemocy płciowej, warto po raz kolejny zwrócić uwagę na uprzywilejowaną pozycję małżeństwa kościelnego – jeżeli co do niemocy płciowej jednego z partnerów istnieją podejrzenia, lecz nie są one podparte dowodami, małżeństwo może dojść do skutku. 3. Braku przynależności jednego z małżonków do Kościoła katolickiego. Przyczyny unieważnienie małżeństwa kościelnego (poprawnie: stwierdzenia nieważności małżeństwa) wynikać mogą też z niezgody wyznań religijnych partnerów. Przepis ten nie dotyczy osób, które zostały ochrzczone w Kościele katolickim, lecz opuściły go i dołączyły do innych wspólnot chrześcijańskich. Przeszkoda różnicy religii zachodzi jednak wtedy, gdy dana osoba po ochrzczeniu prowadziła życie niezgodne z wartościami chrześcijańskimi. 4. Święcenia. Małżeństwa zawrzeć nie może kapłan, a wszelkie próby niezastosowania się do tego przepisu skutkować mogą chociażby jego wydaleniem z urzędu oraz wymierzeniem innego typu kar. Istnieje możliwość przyjęcia święceń przez mężczyznę żonatego, jeśli jednak żona umrze, nie ma on prawa ponownie wstąpić w związek małżeński. 5. Węzła małżeńskiego. Osoby związane węzłem małżeńskim nie mają prawa wstąpić w kolejny związek małżeński, nawet jeśli pierwsze małżeństwo nie zostało dopełnione. Jeżeli jednak nie doszło do skonsumowania związku, papież może rozwiązać węzeł, umożliwiając tym samym zawarcie nowego małżeństwa. Natomiast w przypadku, gdy ślub kościelny wzięły osoby nieochrzczone, możliwe jest wszczęcie procesu o tak zwane unieważnienie małżeństwa – co to oznacza? Jeśli sąd orzeknie stwierdzenie o nieważności małżeństwa kościelnego, partnerzy zwykle mają możliwość ponownego wstąpienia w związek małżeński. 6. Uprowadzenia. Jeśli chodzi o tę przeszkodę umożliwiającą stwierdzenie nieważności małżeństwa – przesłanki mogą wskazywać na to, że kobieta została przez mężczyznę uprowadzona i terrorem zmuszona do zawarcia ślubu. Przeszkoda ta nie jest permanentna – w świetle prawa kościelnego te same osoby – uprowadzający i uprowadzana – mogą pobrać się w nieokreślonej przyszłości, jeśli żadne z nich nie będzie działać pod przymusem. 7. Ślubu wieczystego złożonego przez członka jednego z zakonów. W tych okolicznościach ślub zakonnika musi mieć charakter dożywotni i być ślubem publicznym. Jeśli w kwestii unieważnienia małżeństwa kościelnego przesłanki dotyczą właśnie ślubów czystości, należy dodać, że udzielić może od nich dyspensy – w zależności od okoliczności – papież lub biskup. 8. Przestępstwa tzw. małżonkobójstwa. W tym przypadku przyczyny unieważnienia małżeństwa kościelnego dotyczyć mogą czynów niezwykle szkodliwych społecznie i moralnie, których dopuściło się jedno z partnerów. KPK precyzuje, że chodzi o przestępstwa takie jak zabicie swego współmałżonka (lub współmałżonki) z zamiarem wzięcia ślubu z kimś innym lub pozbawienie życia współmałżonka lub współmałżonki osoby, z którą pragnie się w przyszłości stworzyć związek małżeński. Przepis ten dotyczy także osób, które w przestępstwie miały współudział. W szczególnych przypadkach papież może udzielić dyspensy pokonującej tę przeszkodę, w praktyce jednak dochodzi do tego niezwykle rzadko. 9. Pokrewieństwa. Pokrewieństwo pana i panny młodej może doprowadzić do stwierdzenia nieważności ich małżeństwa – przesłanki, którymi może kierować się sąd, wymagają tutaj szerszego wytłumaczenia. Prawo kanoniczne w opisie pokrewieństwa posługuje się terminem takim jak linia pokrewieństwa. Oznacza ona wszystkie osoby wywodzące się od wspólnego przodka. Może być ona prosta, gdy dane osoby pochodzą jedna od drugiej, lub boczna, gdy osoby pochodzą od tego samego przodka, lecz nie w linii prostej. Linia boczna może być ponadto równa, gdy dwie osoby dzieli taka sama odległość (np. w przypadku brata i siostry), lub nierówna (np. wujek i bratanica). Rozróżniamy krewnych wstępujących, „cofając się” aż do przodka (np. ojciec, dziadek, pradziadek) i zstępujących, wywodząc od przodka do jego „następców”. Kluczową kategorią, która sprawia, że możemy mówić o przeszkodzie zrywającej, jest stopień pokrewieństwa, czyli „odległość genealogiczna” danej osoby od przodka, przy uwzględnieniu zarówno linii prostej, jak i linii bocznej. Jeśli więc chodzi o stwierdzenie nieważności małżeństwa – przyczyny, czyli przeszkody związane z pokrewieństwem, prezentują się one następująco: a. pokrewieństwo w linii prostej (np., między matką i synem; wnuczką i dziadkiem); b. pokrewieństwo w linii bocznej aż do czwartego stopnia włącznie (nie może dojść do ślubu np. między rodzeństwem, bratem ciotecznym i siostrą cioteczną, ponadto mężczyzna nie może wziąć za żonę siostry matki, a kobieta wyjść za brata ojca). W pewnych szczególnych przypadkach prawo kościelne przewiduje dyspensę biskupią w stosunku do pokrewieństwa czwartego i trzeciego stopnia, czyli np. wtedy, gdy mężczyzna pragnie ożenić się ze swoją ciotką lub siostrą cioteczną. Jeśli natomiast chodzi o małżeństwo w linii prostej, w żadnych okolicznościach nie może zostać ono uznane za ważne. 10. Powinowactwa. Przyczyny unieważnienia małżeństwa kościelnego dotyczyć mogą nie tylko pokrewieństwa, ale i powinowactwa, czyli stosunku prawnorodzinnego łączącego jednego z małżonków z krewnym drugiego. W tej kwestii prawo kanoniczne określa jasno, że niemożliwe jest zawarcie ważnego małżeństwa, jeśli zachodzi powinowactwo w linii prostej. A zatem wdowiec nie może wziąć za żonę córki ani matki zmarłej partnerki, a wdowa wyjść za syna lub ojca zmarłego małżonka. 11. Przyzwoitości publicznej. Przeszkoda tego typu wiąże się poprzednio omawianą, czyli powinowactwa, i dotyczy osób żyjących w dopełnionych, nieważnych małżeństwach oraz w publicznych (znanych wielu osobom) lub notorycznych (udowodnionych przez sąd) konkubinatach. Wedle przepisów prawa kanonicznego osoba żyjąca w małżeństwie nieważnym (czyli takim, w odniesieniu do którego sąd kościelny orzekł stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego lub w związku, który nie mógł stać się małżeństwem z powodu wystąpienia przeszkody) nie może wstąpić w związek małżeński z krewnymi w linii prostej partnera. Innymi słowy – małżeństwa nie może zawrzeć kobieta z synem lub ojcem swojego konkubenta, a mężczyzna z córką lub matką swojej konkubiny. 12. Pokrewieństwa prawnego. Jako że w świetle KPK dziecko adoptowane traktowane jest jako dziecko rodzone i pełnoprawny członek rodziny, nie ma możliwości zawarcia ważnego małżeństwa między osobami spokrewnionymi między sobą na skutek adopcji w linii prostej lub w drugim stopniu linii bocznej. Oznacza to w praktyce, że np. ojciec nie może wziąć za żonę adoptowanej córki, a córka wyjść za męża swojego (prawnego) brata. Unieważnienie małżeństwa kościelnego – przesłanki dotyczące zgody małżeńskiej Według prawa kanonicznego zgodę małżeńską powinniśmy rozumieć jako dobrowolny akt, w ramach którego mężczyzna i kobieta wzajemnie się sobie oddają, przysięgając sobie dozgonną wierność realizowaną w sakramentalnym małżeństwie. Zgoda małżeńska wymaga od obojga partnerów pełnej świadomości znaczenia – społecznego i religijnego – małżeństwa oraz wiedzy na temat jego najistotniejszych przymiotów. Do procesu o unieważnienie małżeństwa kościelnego może dojść, gdy przesłanki wskazują na to, że wystąpiła jedna z przeszkód dotyczących zgody małżeńskiej. Zaliczamy do nich: 1. brak odpowiedniego używania rozumu (problemy z racjonalną oceną sytuacji, choroby psychiczne, upośledzenie umysłowe, odurzenie); 2. błąd dotyczący zgody małżeńskiej (np. omyłkowe zawarcie małżeństwa z kimś innym niż wybranek/wybranka); 3. podstęp małżeński (celowe wprowadzenie kogoś w błąd, które skutkowałoby zawarciem małżeństwa z tą osobą); 4. pozorny charakter zgody małżeńskiej (w przypadkach, gdy złożenie przysięgi małżeńskiej było w określonym stopniu spowodowane wpływem osób trzecich; kiedy zgoda małżeńska ma charakter symulacji – mimo pozorów ważności opiera się wyłącznie na postaci zewnętrznej, a nie wewnętrznej; kiedy zgoda wyrażona jest przez jedno z małżonków celem odniesienia danej korzyści); 5. złożenie przysięgi pod określonym warunkiem (przysięga małżeńska złożona zostaje przez jedno z małżonków celem uzyskania określonego dobra); 6. wymuszenie zgody małżeńskiej (może do niego dojść poprzez zastosowanie przymusu fizycznego lub moralnego, wywołanie ciężkiej bojaźni, czyli wstrząsu wiążącego się obawą przed przemocą). Jeśli zatem chodzi o kościelne unieważnienie małżeństwa – przesłanki dotyczące zgody małżeńskiej opisane powyżej mogą stanowić podstawę do wszczęcia postępowania sądowego. Unieważnienie małżeństwa kościelnego – przyczyny dotyczące formy liturgicznej Gdy chodzi o unieważnienie małżeństwa – powody dotyczyć mogą także formy liturgicznej. W skrótowym ujęciu przedstawmy wymagania związane z przeprowadzaniem ceremonii ślubnych. Ślubowi kościelnemu zawsze – poza wyjątkowymi sytuacjami, np. zagrożenia życia – powinna towarzyszyć ustalona forma liturgiczna wywodząca się z dokumentów prawa kanonicznego lub utrwalona prawem zwyczaju. Jeśli w związek małżeński wstępuje członek Kościoła katolickiego oraz osoba należąca do innej ze Wspólnot chrześcijańskich, zwyczajowo ceremonii nie towarzyszy Msza św. lub odprawiona zostaje Msza bez komunii św. Natomiast w przypadku ślubu członka Kościoła z osobą nieochrzczoną zawsze odbywa się obrzęd bez Mszy. Małżeństwo powinno zostać zawarte w kościele parafialnym lub, za zgodą proboszcza bądź biskupa, w innym kościele. W pewnych przypadkach możliwe jest jednak odprawienie obrzędu w innym miejscu, lecz wyłącznie za przyzwoleniem ordynariusza. Węzeł małżeński może zostać zawarty w dowolnym czasie. Jak już wspominaliśmy, zawarcie małżeństwa powinno zostać odpowiednio udokumentowane – chodzi o wpis do księgi zaślubin, który powinien zostać złożony przez proboszcza lub innego kapłana jak najszybciej po ceremonii ślubnej. Wszelkie uchybienia dotyczące formy liturgicznej mogą być traktowane przez sąd kanoniczny jak przesłanki w trakcie procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Unieważnienie małżeństwa – statystyki Mimo tego, że stwierdzenie nieważności małżeństwa powinno być traktowane jako ostateczność i być orzekane przez Sąd Biskupi jedynie w przypadkach, gdy nie ma cienia wątpliwości co faktycznej nieprawomocności sakramentu, coraz więcej Polaków i Polek decyduje się na proces kościelny. Jeśli zatem chodzi o unieważnienie małżeństwa – statystyki ukazują, że liczba spraw dotyczących tego problemu rośnie z roku na rok. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego podaje, że w roku 1999 na wokandę trafiło 1265 spraw związanych ze stwierdzeniem nieważności małżeństwa, w 2010 roku już o tysiąc więcej, a w roku 2016 ponad dwa razy więcej niż w 1999, czyli 2628. Ponadto w sprawach, których zagadnieniem jest unieważnienie małżeństwa, statystyki jednoznacznie informują nas, że znaczna większość procesów kończy się wyrokiem pozytywnym – w roku 2017 było to aż 2755 ze wszystkich 3675 rozpatrywanych, czyli 71,10%. Jeśli chodzi o liczbę spraw dotyczących stwierdzenia nieważności, czyli tak zwanych „rozwodów kościelnych” – statystyka mówi nam, że najwięcej ich trafia do sądów w diecezji przemyskiej, sosnowieckiej i ełskiej, najmniej zaś – w diecezji radomskiej i bielsko-żywieckiej. Rosnąca liczby procesów zwraca uwagę na kryzys instytucji małżeństwa. Śluby coraz częściej brane są pod wpływem chwili, bez świadomości przymiotów i znaczenia sakramentu małżeńskiego, a popularyzacja wiedzy na temat procedur związanych ze stwierdzeniem nieważności małżeństwa dodatkowo skłania ludzi żyjących w nieszczęśliwych związkach do skorzystania z tejże procedury. Stwierdzenie nieważności małżeństwa nadal mylnie funkcjonuje w świadomości części społeczeństwa jako rozwód kościelny – statystyki ukazują nam, że liczba procesów o unieważnienie sakramentu wzrosła w Polsce wraz z napływającymi doniesieniami o znanych publicznie osobach, które zdecydowały się na ten krok. Mimo to nadal podkreślamy, że wyjątkowe przymioty sakramentu małżeństwa czynią zeń instytucję o wielkiej wadze duchowej i społecznej, dlatego stwierdzenie o nieważności małżeństwa nie powinno nigdy być traktowane jako alternatywa, a jedynie jako rozwiązanie ostateczne, nieodzowne w przypadku wystąpienia bezwzględnych przeszkód kanonicznych.
Nierzadko ma miejsce sytuacja, kiedy Osoba nie chce przynależeć do – przykładowo – KK do tego stopnia, iż nie chodzi Jej tylko o dokonanie formalnego odłączenia się z Niego, co „usunięcia” nawet skutku Sakramentu Chrztu Św. W uzasadnieniu takiej „możliwości” zapodaje kościelny proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa, tj.: skoro możliwym jest staranie się o Widok (6 lat temu) 13 grudnia 2015 o 10:25 Witam, zastanawiam się czy się za to nie zabrać. Jestem 2 lata po rozwodzie cywilnym. Chyba czas zakończyć sprawę i ze strony kościelnej. Ktoś przechodził? może mi podpowiedzieć jakie dokumenty są potrzebne? czy zawsze muszą być świadkowie? podzielcie się ze mną proszę opiniami 1 4 ~on_ (6 lat temu) 13 grudnia 2015 o 15:02 Ze strony kościelnej nie da się wziąć rozwodu. Jedynie czasem unieważnia się, jeśli stwierdzi się, że z jakiś ważnych przyczyn małżeństwo zostało zawarte "nieważnie". Czyli tak jakby nigdy nie istniało, bo mąż zataił np chorobę psychiczną i był niepoczytalny. Więc może daj sobie spokój, bo to śmieszne. Skoro jesteś katoliczką to powinnaś to wiedzieć. Inaczej te przysięgi są nic nie warte. 11 16 ~Gosia (6 lat temu) 14 grudnia 2015 o 10:12 on: dziękuję Ci za tą wyczerpującą wypowiedź, dzięki której dowiedziałam się jakie są procedury unieważniania małżeństwa :-D Nie ma to jak dodać coś sensownego od siebie :-) 8 11 ~Anna (6 miesięcy temu) 17 stycznia 2022 o 11:20 Nie wiesz co mówisz, małżeństwo to nie męczeństwo, to nie wyrok śmierci, też jestem wierząca ale jestem pewna że nikt nie ma prawa powoli zabijać tą drugą osobę. Widocznie mało wiesz i malo przeżyłeś. 2 2 ~Ewa (6 lat temu) 18 grudnia 2015 o 17:29 Spróbuj, co Ci szkodzi?! Nie masz nic do stracenia, jeśli już to tylko zyskasz. Najpierw powinnaś się wybrać do biura parafialnego w swojej parafii albo podpytaj księdza na kolędzie jakie powinnaś poczynić kroki. Jeśli byłaś bardzo młoda i w ciąży gdy zawierałaś taki związek to możesz przedstawić to jako jeden z powodów, aczkolwiek musisz mieć argument skoro o tym myślisz by unieważnić. Ja trochę czytałam na ten temat w internecie , więc ogólnych rzeczy można się dowiedzieć (bo też rozważam, aby poczynić ten krok) 1 1 ~szukam_lekarza (6 lat temu) 2 stycznia 2016 o 00:11 Nie unieważnia się małżeństwa. Można co najwyżej stwierdzić nieważność. 2 1 ~Emenems (6 lat temu) 3 stycznia 2016 o 07:31 Najlepiej znalezc prawnika od prawa kanonicznego, jest taka babka bernadeta Wysocka działa przy kurii, dlatego ze polega to na zupełnie czymś innym niz cywilny. Mozna samemu zlozyc papiery ale lepiej jak to prawnik przejrzy bo musi byc podany jeden z 5 powodów jakie moga stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności. Mezowi sie nie udało pomimo odwołań ma podstaw do stwierdzenia nieważności niestety. Decyzja była świadoma - to ze nietrafna i z powodu dziecka to jest niewazne - sami małżonkowie władnej woli wzieli ślub i tyle. Powodzenia 1 3 ~Ola (6 lat temu) 6 stycznia 2016 o 19:38 Gosia,też się zastanawiam właśnie jak się zabrać za unieważnienie ślubu proszę maila to do Ciebie napiszę. 2 1 ~kamila (3 lata temu) 2 października 2018 o 11:24 Dziewczyny, ja polecam koźlińska kancelaria adwokat kościelny (teraz chyba ma siedzibę w głównym, dwa lata temu we wrzeszczu przyjamowała) mega się bałam tej całej procedury, ale poszło szybko. Moge dać namiary na priv. moj nr 881303020 2 4 ~Bzdura (3 lata temu) 2 października 2018 o 12:12 Nie jest upoważniona przez kurie - lista adwokatów jest na stronie archidiecezji - tylko te osoby mają uprawnienia do występowania przed Trybunałem - wiem bo sama jestem w trakcie procedury. 6 1 ~OLO (3 lata temu) 8 stycznia 2019 o 21:27 Długo trwała u Ciebie cała procedura unieważnienia małżeństwa? 1 0 ~iga (5 miesięcy temu) 5 lutego 2022 o 11:40 Jak masz kasę to załatwisz możesz podstawić fałszywych biskupi ma w d*pie prawdę liczy się tylko nie daje rozwodu .a sądy biskupie odcięgają ludzi od wiary i jeden wielki co innego a robią inaczej Kasa kasa kasaWciąż im mało. 0 0 ~km (2 lata temu) 13 czerwca 2020 o 19:59 eks zakonnica? 0 2 (3 lata temu) 24 października 2018 o 10:18 Myślę, że dobrym pomysłem jest też przegadać temat z jakimś znajomym księdzem, jeśli ktoś oczywiście zna kogoś takiego. Stwierdzenie nieważności ślubu to trudna sprawa. 1 0 ~Ciachozkremem (3 lata temu) 25 października 2018 o 11:58 A co jeżeli ktoś zrzeknie się kościoła? Przecież da się to zrobić...czy wtedy małżeństwo kościelne nie powinno się automatycznie unieważniać? 0 2 ~mana (3 lata temu) 26 października 2018 o 22:56 Małżeństwo się automatycznie nie unieważni. Tak samo jak nie unieważni się chrzest nawet gdy "wypiszemy" się z kościoła. Sakrament jest ważny, "naznacza" duszę niezależnie od tego co później będzie się działo.. 2 0 ~Kora (3 lata temu) 27 października 2018 o 19:46 Ja jestem po. roku trwały dwie i stancje. Pozytywnie dla mnie 1 1 ~Jaga (3 lata temu) 1 lutego 2019 o 07:51 Czy chciałabyś polecić osobę, która Cię w tym wspierała pod względem prawnym? 0 1 ~anonim (6 miesięcy temu) 9 stycznia 2022 o 22:33 możesz się odezwać na E-mail @ Tez staram się o stwierdzenie nieważności. Napisz proszę Pozdrawiam Lena 0 1 (3 lata temu) 18 stycznia 2019 o 14:30 To chyba nie jest taki łatwe. 0 0 (3 lata temu) 18 stycznia 2019 o 14:31 Ile może trwać załatwienie formalności w takiej sprawie? 0 0 ~KP (2 lata temu) 18 września 2019 o 14:15 Wszystko w tej chwili ciagnie sie max do 2 lat, sama jestem w trakcie i widze, ze dosc sprawnie to idzie. 0 0 ~Anna (2 lata temu) 18 września 2019 o 14:21 u mnie trwało 5,5 roku. Zakończenie w II instancji. 0 0 ~Jagoda (2 lata temu) 7 listopada 2019 o 12:13 Gratuluje 0 1 ~Jagoda (2 lata temu) 7 listopada 2019 o 12:12 U mnie 4,juz po wszystkim 0 1 ~Jagoda (2 lata temu) 7 listopada 2019 o 12:14 Nie ma reguły, że do 2 lat...To tylko teoria. Każda sprawa jest inna 2 0 ~Arletta Bolesta (8 miesięcy temu) 7 listopada 2021 o 13:24 Zapraszam również do lektury mojej książki dr Arletta Bolesta adwokat kościelny 0 1 ~Karina (7 miesięcy temu) 5 grudnia 2021 o 15:57 Witam w piątek dostałam skargę o unieważnienie małżeństwa kościelnego złożoną przez byłego męża. Jestem załamana kompletnie nie wiem co z tym zrobić, jak odpisać. Nie zgadzam się z zażutami 0 0 ~Elena (6 miesięcy temu) 2 stycznia 2022 o 18:08 Witaj. Też otrzymałam przed tygodniem skarga zawiera absolutne kłamstwa i pomówienia zastanawiam się jak tak można po trupach do celu. Szukam porady co mam zrobić w tej sytuacji jak odepszeć te oszczerstwa może ktoś wie jak się odpowiada do sądu kościelnego czy można załączyć swoje wyjaśnienia. 0 0 ~Ja (6 miesięcy temu) 2 stycznia 2022 o 19:58 Kupić słownik,pomaga 1 0 ~luis (5 miesięcy temu) 5 lutego 2022 o 11:46 Miej go w d*pie napewno nie jest Ciebie wart 0 0 ~kaja (5 miesięcy temu) 5 lutego 2022 o 11:44 Jak dobrze posmarujesz to dostał z marszu choc zył z żoną 20 lat i miał dzieci Pewno Rydzyk się za min wstawił 0 0 (6 miesięcy temu) 17 stycznia 2022 o 11:59 Nie wiem czy coś takiego można zrobić. Nie wiem na czym to polega. 0 1 (5 miesięcy temu) 3 lutego 2022 o 17:40 ale po co? Zresztą kościól daje rozwód chyba tylko w kilku restrykcyjnych przypadkach. Albo jak jesteś pisowskim dygnitarzem. 1 1 ~anonim (5 miesięcy temu) 3 lutego 2022 o 22:08 Kościół nie daje rozwodów. Co najwyżej może stwierdzić nieważność małżeństwa. 1 0 ~Ada (3 miesiące temu) 30 kwietnia 2022 o 07:45 Ja czekałam 10 lat na unieważnienie, były mąż wziął ponownie ślub w kościele, ja nie bo mam klauzule. 0 1 ~Qee (2 miesiące temu) 17 maja 2022 o 11:20 Klauzulę spokojnie możesz "znieść". Uderz do jakiegoś adwokata, wszystko załatwi. Mój prawnik tak mówił. Jedno pismo, ewentualnie przesłuchanie świadka i klauzuli można się pozbyć. Pozdrawiam 0 1 ~Arletta Bolesta (1 miesiąc temu) 7 czerwca 2022 o 14:14 Nt. kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam również na moją internetową stronę: dr Arletta Bolesta adwokat kościelny 0 1 do góry sowanych praktycznymi poradami w zakresie stwierdzenia nieważności małżeństwa. Seweryn Świaczny • Rozwiązanie małżeństwa i stwierdzenie nieważności małżeństwa CENA 99 ZŁ (W TYM 5% VAT) zamówienia: infolinia 801 04 45 45 zamowienia@wolterskluwer.pl www.profinfo.pl Rozwiazanie malzenstwa g 8.indd 2-3 13/09/19 12:16
W jednym ze swoich artykułów: Czy strona jest w stanie sama zaangażować się w kościelny proces małżeński zaprezentowałam swój punkt widzenia na tę kwestię. W niniejszym artykule postaram się natomiast ukazać czy fora prawne mogą być pomocne przykładowo dla Stron, a jeżeli tak, to w jaki sposób pełnią swoją funkcję. Wielokrotnie Strony dopiero co podejmujące […] Czytaj więcej...
Wyniki raportu „Stwierdzenie nieważności małżeństwa w Kościele w Polsce” przygotowanego przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK) Liczba stwierdzeń nieważności Dojrzałość jest wymaganym atrybutem, którym powinny charakteryzować się osoby dorosłe. W myśleniu potocznym za osobę dojrzałą uważa się kogoś, kto ukończył 18 rok życia. Rzeczywistość jednak pokazuje, że opinii takiej nie można uznać za miarodajną. Kanoniści w związku z procesami o nieważność ślubu kościelnego odnoszą się do kryteriów rozpoznania osobowości niedojrzałej, które określa współczesna psychologia. Coraz więcej osób decyduje się na rozpoczęcie procesu stwierdzenia nieważności małżeństwa. Wynika to przede wszystkim z chęci uregulowania swojej sytuacji duchowej. Bez wątpienia rośnie też świadomość katolików na temat niepoprawnie tak zwanych ,,rozwodów kościelnych”, a także tego jak wygląda procedura kościelna. Świadczą o tym chociażby same statystyki. Obecnie do sądów kościelnych wnoszone jest około 5 000 spraw rocznie. W około 75% rozpatrywanych spraw stwierdza się, że miało miejsce nieważnie zawarte małżeństwo. Najczęściej występującym w kanonicznym procesie małżeńskim tytułem nieważności jest niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej (kan. 1095, 3° KPK), zaś najczęstszymi przyczynami wydawania pozytywnych wyroków z tego tytułu są zaburzenia osobowości. Jednym z takich zaburzeń mogących powodować nieważność małżeństwa jest osobowość zależna, którą potocznie określa się syndromem nieodciętej pępowiny. Czy z powodu uzależnienia można orzec nieważność kościelnego małżeństwa? O praktycznych aspektach takich procesów mówi adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Zdecydowana większość spraw, a mówimy tu o rzędzie wielkości 90%, toczy się z tytułu niezdolności do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej. Jest to najpopularniejszy tytuł nieważności przyjmowany do procesu, który występuje samodzielnie lub w towarzystwie innych tytułów. Nie jest możliwym wyliczenie wszystkich sytuacji, których strony powinny unikać w trakcie kościelnego procesu małżeńskiego. Zajmijmy się jednak tymi najważniejszymi. Czasami można spotkać się z pytaniem o to, ile razy dana strona procesowa będzie musiała stawić się w sądzie kościelnym. Czy jest na to określona liczba? Czy w kościelnym procesie, nazywanym potocznie „rozwodem kościelnym” jest miejsce na pojednanie małżonków? Czy można stwierdzić nieważność kościelnego małżeństwa z powodu braku miłości? O praktycznych aspektach tych zagadnień opowiada dr Arletta Bolesta, adwokat kościelny. Często jestem pytany o to, czy małżeństwo kościelne będące konsekwencją „wpadki” można uznać za nieważne. Na tak postawione pytanie należy odpowiedzieć twierdząco, ale jednocześnie dodać, że nie stanowi to reguły. Najczęstszym tytułem, z którego prowadzi się w sądach kościelnych procesy małżeńskie, jest niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej. Jest on proponowany jako jedyny tytuł lub też towarzyszą mu inne (np. bojaźń i przymus). Zdarza się, że proces małżeński jest prowadzony z tytułu niezdolności do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej po jednej ze stron (męża lub żony) lub po obu stronach (męża i żony). „Procesy z tytułu symulacji są coraz częstsze” – przekonuje adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Na czym zatem polega ta przyczyna stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego? Dlaczego udowodnienie symulacji może być trudne? O tym rozmawiamy w naszym wywiadzie. Niezwykle istotne znaczenie kanoniczno-prawne, a jeszcze większe kanoniczno-procesowe, ma określenie tytułów, z których ma się toczyć proces małżeński. Można to porównać do procesu cywilnego, w którym oskarża się kogoś o kradzież, a zostało się pobitym - sąd nie orzeknie kradzieży, a o pobicie nikt sądu nie zapytał - sprawę się przegra. Podobnie w procesie małżeńskim - jest poprosimy sąd kościelny o orzeczenie nieważności małżeństwa z tytułu niezdolności, sądu nie będzie interesowała ewentualna symulacja i odwrotnie. A konsekwencje mogą być przemienne w skutkach - po nieraz długim i kosztownym procesie otrzymuje się wyrok negatywny (niestwierdzający nieważności małżeństwa), choć z łatwością można by uzyskać wyrok pozytywny, gdyby tylko zamiast niezdolności badać sprawę pod kątem symulacji lub odwrotnie. Lwia część spraw o orzeczenie nieważności małżeństwa toczy się między innymi z tytułu niezdolności do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej. Jakie są przesłanki niezdolności? Nim rozpocznie się proces mający na celu orzeczenie czy dane małżeństwo zostało zawarte ważnie, czy też nie, należy zbadać podstawy ewentualnej nieważności. Właśnie owym podstawom nieważności małżeństwa będzie poświęcony niniejszy artykuł. Przepisy prawa kanonicznego wymagają od strony powodowej, by ta przynajmniej ogólnie wskazała fakty i dowody, na których opiera swoje roszczenie. Czy możliwe jest zatem odrzucenie skargi powodowej z powodu braku podstaw faktycznych? Erotomania to nadmierna popędliwość seksualna, która przybiera czasami postać zupełnego braku opanowania aktywności seksualnej. Prowadzi do podejmowania współżycia z wieloma partnerami przygodnie spotkanymi, bez żadnego uczucia i wyłącznie pod wpływem impulsu. Ma ona zdecydowanie bardziej charakter fizjologiczny niż psychiczny. W odniesieniu do kobiet nazywa się ją nimfomanią, a u mężczyzn satyryzmem. Z jakich powodów najczęściej małżonkowie decydują się na tzw. rozwód kościelny? Czy w praktyce uzyskanie stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego jest trudne? O istotnych dla małżonków kwestiach mówi adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Pytanie o to czy osoba będąca w związku z rozwodnikiem powinna mieć możliwość przyjmowania komunii świętej z pewnością jest uzasadnione. Warto jednak zastanowić się nad ewentualnymi warunkami takiego rozwiązania. 1 czerwca 2020 r. wejdą w życie nowe przepisy o kanonicznym przygotowaniu do małżeństwa. Mają one dostosować przepisy kanoniczne do współczesnego języka i polskiej specyfiki. Wśród wielu podstaw prawnych, jakie są możliwe do zastosowania w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa, jedną z częściej występujących jest symulacja. Występuje ona w formie symulacji całkowitej lub symulacji częściowej. Szerzej to zagadnienie przedstawi Michał Poczmański, adwokat kościelny z Kancelarii Kanonicznej. Istotne obowiązki małżeńskie stanowią istotny element niektórych przyczyn stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego. Warto zatem zastanowić się w jaki sposób kwestię istotnych obowiązków małżonków reguluje prawo kanoniczne. Nierzadko ma miejsce sytuacja, kiedy katolik zawiera związek z osobą wyznania prawosławnego. Warto zatem sięgnąć do uregulowań właśnie na gruncie prawosławia. Wyrok w kościelnym procesie małżeńskim powinien mieć wiążącą moc przede wszystkim w sposób obiektywny, dlatego jego treść musi być zgodna z prawdą. Czy zatem możliwe jest porozumienie co do procesu pomiędzy małżonkami, będącymi stronami procesowymi? W kościelnym procesie małżeńskim często występują nawiązania do sfery religijnej. W jakich sytuacjach są one obecne? Podstawowym pytaniem od osób zastanawiających się nad wszczęciem kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności ich małżeństwa jest zapytanie o tzw. „szansę”. I w tym miejscu musimy odróżnić od siebie dwie sytuacje. Pierwsza to ta, kiedy pod rzeczonym pytaniem rozumiemy zasadność, czyli w ogóle sens wszczęcia kościelnego procesu małżeńskiego, zaś druga to możliwość uzyskania pozytywnego wyroku. Czy uzależnienie od alkoholu jest podstawą „rozwodu kościelnego”? Jakie warunki należy spełnić, aby uzyskać stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego z powodu alkoholizmu? Wspólne stanowisko stron ułatwia prowadzenie kościelnego procesu małżeńskiego. Czy zawsze jest możliwe? Podstawowym tytułem, w ramach którego przyjdzie nam podjąć bogatą tematykę uzależnień, będzie kan. 1095 KPK o niezdolności natury psychicznej. Oczywiście jest to najbardziej prawdopodobna przyczyna, na podstawie której może przebiegać kościelny proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa, gdy w grę wchodzą uzależnienia – ale nie jedyna. Nie ma takiego tytułu w kościelnym prawie małżeńskim, jak tytuł w postaci przemocy, na podstawie którego można byłoby prowadzić proces oraz orzec nieważność zawartego małżeństwa. Czy oznacza to zatem, iż jeśli dochodzi do zjawiska przemocy, to nie interesuje on sądu kościelnego? Wręcz przeciwnie. Wokół kościelnego procesu o orzeczenie nieważności zawartego związku narosła pewna nieprawidłowa wiedza. Nie jest to czas, ani tym bardziej nie jest to moją kompetencją, aby czynić szczegółowe odniesienie do fachowej wiedzy z zakresu cywilnego rozwodu, ale słusznym jest stwierdzenie, iż owa nieprawidłowa wiedza wynika z utożsamiania kościelnego procesu małżeńskiego z Podstawowym pytaniem od osób zastanawiających się nad wszczęciem kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności ich małżeństwa jest zapytanie o tzw. „szansę”. I w tym miejscu musimy odróżnić od siebie dwie sytuacje. Pierwsza to ta, kiedy pod rzeczonym pytaniem rozumiemy zasadność, czyli w ogóle sens wszczęcia kościelnego procesu małżeńskiego, zaś druga to możliwość uzyskania pozytywnego wyroku. Pytanie o „szansę” jest według mnie uzasadnione tylko w pierwszym przypadku, a wynika to z różnych względów. Po pierwsze, skoro istnieje możliwość nawet odrzucenia skargi powodowej, to przyjęcie jej oznacza nic innego jak zasadność samej sprawy, a zatem nie od razu przeświadczenie o wyroku pozytywnym. Po drugie, jak sama nazwa wskazuje, proces to nie jakiś pojedynczy akt, pojedyncza czynność, ale to wieloetapowość. Nie do rzadkości należy sytuacja, kiedy dopiero w trakcie procesu, po kilku etapach (np. po złożeniu oświadczeń przez obie strony, złożeniu zeznań przez ich świadków, skonstruowaniu opinii biegłego) widać, iż proces powinien przebiegać jednak według zupełnie innego tytułu, czyli przyczyny nieważności małżeństwa. Na podstawie bowiem przyczyny, według której proces przebiega aktualnie, owszem sens („szansa”) na jego wszczęcie istniała, ale zupełnie nie ma zasadności orzeczenia pozytywnego wyroku. Polecamy: Psychologiczny GPS. Jak zadbać o siebie, stawiać zdrowe granice i tworzyć budujące relacje (PDF) Owszem, istnieje pewien wyjątek, o którym zdążyliśmy już trochę powiedzieć, a chodzi mianowicie o tzw. proces skrócony, gdyż jednym z warunków jego rozpoczęcia jest przekonanie, iż przyszły zapadły wyrok pójdzie w kierunku orzeczenia nieważności małżeńskiego związku. W tej zatem nakreślonej sytuacji nawet można zgodzić się z rozumieniem „szansy” jako pozytywnej treści wyroku. Nie można jednak zapominać, iż proces skrócony nie jest aż tak często przeprowadzanym procesem. Po drugie zaś, nawet w jego trakcie zawsze jest możliwość, a nawet czasami konieczność przekwalifikowania, go na proces zwykły. Z własnego doświadczenia też mogę powiedzieć, iż przedstawiona w sposób często jednostronny dana małżeńska sprawa może początkowo sprawiać wrażenie takiej, która zostanie pomyślnie sfinalizowana. Po pewnym czasie ulega to jednak zmianie. Stąd – powtórzmy raz jeszcze – pytanie o „szansę” właściwie powinno być pytaniem o zasadność wszczęcia sprawy, nie zaś pytaniem o to, jaki zapadnie wyrok. Weźmy pod uwagę takie sytuacje, które, z jednej strony czynią zasadnym rozpoczęcie kościelnego procesu małżeńskiego, zaś z drugiej strony kończą się niestwierdzeniem nieważności zawiązanego węzła małżeńskiego. Posłużymy się przy tym dwoma przykładami. One stanowią też potwierdzenie dla wcześniej wysuniętej tezy. Pierwszy przykład będzie obejmować sytuację, kiedy przynajmniej jeden ze współmałżonków „stroni” od utrzymania rodziny, bądź od niesienia jej jakiejkolwiek pomocy (np. w postaci wykonywania domowych obowiązków). Najczęstszą przyczyną, pod którą można zakwalifikować wzmiankowany problem jest niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich (kan. 1095 nr 3 KPK). Jednym z owych istotnych obowiązków małżeńskich jest ten w postaci wzajemnej pomocy. Ta może być rozumiana jako materialne utrzymanie rodziny, jako wykonywanie na jej rzecz określonych zadań. Nie do rzadkości należy sytuacja, kiedy już przyszli małżonkowie ustalają swój przyszły podział ról, funkcji; decydują, które z nich przejmie odpowiedzialność, obowiązek materialnego utrzymania rodziny, a które zajmie się nią samą, w znaczeniu wychowania wspólnego potomstwa, prowadzenia domowego gospodarstwa. Może to wynikać z wielu przyczyn. Ta najbardziej prozaiczna to kwestia uzyskiwanego przychodu. Czymś rozsądniejszym jest wzięcie finansowego łożenia na rodzinę przez współmałżonka cieszącego się lepszym wynagrodzeniem aniżeli odwrotnie. Podniesienie po kilku latach faktu, iż tylko jedna ze stron małżeństwa utrzymywała rodzinę finansowo bądź, iż tylko jeden ze współmałżonków podejmował trud realizacji domowych obowiązków – owszem – czyni na pierwszy rzut oka sprawę całkiem zasadną, ale bez wejścia w szczegóły zakończy się ona wyrokiem negatywnym. Drugi przykład, już bardzo powszechny w naszych realiach: to „porzucenie” rodziny i (lub) emigracja. I ponownie, problematykę tę można rozpatrywać w świetle rzeczonej już niezdolności natury psychicznej. Jednak winno się odróżnić sytuację, kiedy rozłąka z rodziną i wyjazd emigracyjny w celach zarobkowych ustalony był wcześniej. Jeśli nawet nie został on określony przed wstąpieniem przez strony w związek małżeński, a pojawił się w trakcie jego trwania i był jak najbardziej zasadny, to nie może być rozumiany jako – wprost – porzucenie rodziny. Należy jednak odróżnić sytuację rozłąki nieuzasadnionej zaburzoną osobowością porzucającego małżonka od sytuacji jej przeciwstawnej. Podsumowując, od sposobu przedstawianej sytuacji zależy zakwalifikowanie sprawy do procesu, ale już nie treść ostatecznej konkluzji sądu. Polecamy serwis: Rozwód kościelny Rozwód Kościelny - stwierdzenie nieważności małżeństwa, Zielona Góra. 230 likes. Wszystkich zainteresowanych procesem o stwierdzenie nieważności Wszystkich zainteresowanych procesem o stwierdzenie nieważności małżeństwa, zapraszamy na grup W mediach i w Internecie nadal funkcjonują potoczne określenia: „rozwód kościelny” i „unieważnienie małżeństwa”, które są jednak niepoprawne. Kodeks Prawa Kanonicznego nie przewiduje rozwodu ani „unieważnienia” sakramentu małżeństwa. Można natomiast stwierdzić (przeprowadzając w tym celu wnikliwy proces), że dane małżeństwo zostało nieważnie zawarte. Wyrok sądu kościelnego nie tworzy nowego stanu prawnego, ale tylko potwierdza istniejący. Rozpoczynając proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa sakramentalnego bardzo wiele osób zastanawia się, do którego Sądu skierować prośbę oraz jakie dokumenty będą wymagane. Właściwość miejscowa uzależniona jest od 3 kryteriów: 1) miejsca (diecezji) zawarcia ślubu kościelnego; 2) miejsca zamieszkania strony pozwanej oraz 3) miejsca zamieszkania strony powodowej. Warto wiedzieć, że decydujące jest faktyczne zamieszkanie na terenie danej diecezji a nie urzędowe zameldowanie. Jeśli z analizy powyższych warunków wynika, że właściwy będzie więcej niż jeden Sąd, to wybór należy do osoby inicjującej proces. Zaleca się, aby wybrać ten Sąd, przed którym zgromadzone będzie najwięcej dowodów w sprawie. W praktyce oznacza to, że na terenie właściwości Sądu mieszka większość proponowanych świadków. W kwestii dokumentów stanowiących niezbędne załączniki do skargi powodowej praktyka jest zróżnicowana. W większości diecezji wystarczy przedłożyć świadectwo ślubu, które można uzyskać w parafii zawarcia małżeństwa. Nie należy mylić tego dokumentu z aktem małżeństwa wydanym przez USC lub dyplomem stanowiącym pamiątkę zawartego ślubu, który młoda para zwyczajowo otrzymuje na zakończenie Mszy św. ślubnej. Ponadto, należy załączyć odpis sentencji wyroku rozwodowego, jeśli został już orzeczony. Można dodać też uzasadnienie w/w wyroku, jeśli zostało sporządzone oraz odpisy dokumentów, na które powołujemy się w treści skargi powodowej. PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ Należy pamiętać, że Sąd nie honoruje kserokopii dokumentów urzędowych i sądowych, ale ich oryginały lub uwierzytelnione odpisy. Co więcej, w niektórych Sądach wymagane jest także przedłożenia metryk chrztu obu stron lub przynajmniej strony powodowej. Warto więc zapytać w sekretariacie Sądu, jakie dokumenty należy skompletować przed wniesieniem sprawy. Dodatkowo, na świadków w procesie kościelnym należy zgłaszać te osoby, które dobrze znały strony przed zawarciem ich małżeństwa. Wskazane jest, aby wśród świadków znalazły się osoby niespokrewnione ze stronami, np. wspólni znajomi, sąsiedzi. Po ustaleniu właściwości miejscowej Sądu i zebraniu niezbędnych dokumentów można przystąpić do sporządzenia skargi powodowej (prośby o stwierdzenie nieważności małżeństwa). Na stronach internetowych niektórych Sądów można znaleźć i pobrać jej bezpłatny wzór, który jest preferowany w danej diecezji. Natomiast, nie poleca się czerpania przykładów dostępnych na forach i portalach internetowych oraz korzystania w tym zakresie z pomocy kancelarii adwokackich lub radcowskich, których przedstawiciele nie posiadają kompetencji do pełnienia funkcji adwokata kościelnego. Proponowane tam rozwiązania mogą odstawać od wymagań stawianych przez prawo kanoniczne, w efekcie czego skarga powodowa może zostać odrzucona z przyczyn formalnych. Gdy przygotowanie poprawnej skargi powodowej wywołuje u nas nadmierny stres, warto wówczas skorzystać z fachowej pomocy adwokata kościelnego. Wbrew obiegowym opiniom, taka usługa zazwyczaj nie jest kosztowna. Oczywiście, można znaleźć propozycje znacznie odstające od lokalnych realiów. W związku z tym, decydując się na skorzystanie z pomocy profesjonalisty – adwokata kościelnego, warto uprzednio porównać dostępne oferty, a także zapytać wybranego prawnika o jego doświadczenie zawodowe, posiadane kompetencje oraz faktyczny zakres proponowanej pomocy. Warto przy tym pamiętać, że każdy profesjonalista ma prawo indywidualnie wycenić swoją pracę i poświęcony czas. Adwokat kościelny Kamil Dziura pełni swoją funkcję od 2015 r. przy Sądzie Kościelnym Diecezji Radomskiej i Sandomierskim Sądzie Biskupim. Zapewnia profesjonalną pomoc prawną na terenie całego kraju. Ze strony internetowej Kancelarii ( można pobrać bezpłatny kwestionariusz. Udzielenie i przesłanie odpowiedzi na pytania tam zawarte pomoże ocenić, czy w danym stanie faktycznym istnieją przesłanki do rozpoczęcia procesu. Dodatkowo, konsultacja wstępna sprawy jest bezpłatna, a Klient otrzymuje ofertę współpracy zawierającą minimum dwa pakiety usług. Sprawę można skonsultować także bezpośrednio w biurze Kancelarii przy ul. Wernera 5 lok. 35. Wiele osób wzbrania się przed rozpoczęciem procesu o stwierdzenie nieważności swojego małżeństwa z obawy przed wieloletnią, skomplikowaną procedurą. Długość trwania procesu uzależniona jest od wielu czynników, w tym ilości zgłoszonych świadków, konieczności skorzystania z pomocy biegłego, innego Sądu lub przesłuchania za granicą oraz aktualnego obłożenia Sądu. Nie bez znaczenia jest również aktywność samych stron procesowych. Dlatego warto współpracować z Sądem i wykazywać zainteresowanie sprawą poprzez: niezwłoczne udzielanie odpowiedzi na pisma i prośby ze strony Sądu, dostarczanie wymaganych dokumentów, zgłaszanie się w wyznaczonych terminach. PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ Wszelkie wątpliwości dotyczące przebiegu procesu kościelnego można rozwiać zgłaszając się na poradnictwo dostępne w każdym sądzie kościelnym. Osoby, które preferują rozmowę z osobą świecką, mogą skorzystać z fachowego doradztwa adwokata kościelnego Kamila Dziury. Kancelaria na radomskim rynku usług prawnych funkcjonuje nieprzerwanie od 2016 r., specjalizując się głównie w zakresie kościelnego prawa małżeńskiego i procesowego oraz zapewniając wszystkim Klientom oczekiwany poziom profesjonalnej pomocy przed sądami kościelnymi na każdym etapie sprawy. Autor: mgr lic. Kamil Dziura adwokat kościelny Chcemy, żeby portal był miejscem wymiany opinii dla wszystkich mieszkańców Radomia i ziemi radomskiej. Ze względu na sytuację na Ukrainie i emocje, jakie pojawiają się przy tej okazji, zdecydowaliśmy w najbliższym czasie wyciszyć komentarze na naszej stronie. Zachęcamy do dyskusji w mediach społecznościowych. Apelujemy o wzajemny szacunek i zrozumienie. Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt". Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach. Stwierdzenie nieważności małżeństwa, a zwłaszcza sama procedura jest dla mnie tak śmiesznym tworem, godzącym w jakiekolwiek podstawowe zasady prawa, że szkoda się wypowiadać na ten temat. Na wstępie warto podkreślić, że w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa można występować samodzielnie, we własnym imieniu bądź ustanowić sobie adwokata lub pełnomocnika. Jakie błędy najczęściej popełniają strony procesowe, które zdecydowały się na osobiste prowadzenie sprawy przed sądem kościelnym? Niesłabnącą popularnością cieszą się fora i portale internetowe poświęcone tematyce kościelnego procesu małżeńskiego. Niestety, nie wszystkie informacje tam zawarte mają odniesienie do rzeczywistości. Rozbieżności mogą dotyczyć wielu zagadnień, np. wysokości kosztów procesowych czy wymaganych dokumentów. Warto wiedzieć, że w każdej diecezji kwestia opłat za proces jest odmiennie uregulowana. Osoby poszukujące odpowiedzi na nurtujące ich pytania z zakresu prawa kanonicznego zbyt często bezkrytycznie przyjmują porady i dane dostępne w Internecie. Często doradzają się też członków rodziny lub znajomych, którzy w przeszłości mieli styczność z sądem kościelnym. Jednakże, każda sprawa jest inna, oparta na innym stanie faktycznym i dowodach, a więc bezsensownym jest ich porównywanie. Wobec tego warto weryfikować informacje i wyjaśniać wszelkie pojawiające się wątpliwości w sekretariacie sądu kościelnego (właściwego do rozpoznania naszej sprawy) bądź u adwokata kościelnego, współpracującego z danym sądem kościelnym. Na wstępie warto odpowiednio przygotować się do procesu, a mianowicie: zgromadzić dokumenty wymagane przez dany sąd kościelny oraz zadbać o dowody, tzn. przemyśleć listę świadków, którzy dobrze znali strony już w okresie przedślubnym. W kwestii dokumentów należy wiedzieć, że sądy kościelne z reguły nie uznają kopii, a więc należy dostarczać je w oryginałach lub uwierzytelnionych odpisach. Uprzednie zaplanowanie działania pomaga uniknąć niepotrzebnego stresu, związanego z nerwowym poszukiwaniem w trakcie procesu dokumentów oraz osób, które zgodzą się wystąpić w charakterze świadka i których zeznania będą miały znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ Ponadto, przed wniesieniem skargi powodowej (prośby o stwierdzenie nieważności małżeństwa) warto skonsultować jej treść ze specjalistą, np. adwokatem kościelnym. Z uwagi na to, że sprawa dotyczy naszego życia, z natury podchodzimy do tego emocjonalnie i w zbyt obszernym piśmie łatwo zagubić istotę kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Należy także pamiętać, że skargę powodową trzeba uzasadnić (zgodnie z kan. 1504 nr 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego: „podać przynajmniej ogólne fakty i dowody na poparcie roszczeń”). Nie wystarczy tutaj krótki staż małżeński i brak potomstwa. Dla sądu kościelnego istotne jest to, co działo się przed ślubem a nie tuż przed rozwodem. Dlatego też uzasadnienie skargi powodowej nie powinno być kopią pozwu o rozwód cywilny. Wiele osób posiłkuje się pomocą adwokata lub radcy prawnego, któremu wcześniej powierzono sprawę rozwodową. Niestety, jeżeli taki prawnik nie ukończył kierunku: prawo kanoniczne i nigdy nie praktykował w tym zakresie, to jego pomoc może okazać się zupełnie nieprzydatna. Kolejnym błędem, jaki często występuje w praktyce procesowej jest ignorowanie terminów wyznaczanych przez sąd prowadzący naszą sprawę i nieczytanie ze zrozumieniem pism otrzymywanym z sądu. W przypadku obiektywnej niemożności stawienia się w siedzibie sądu w danym terminie (np. z uwagi na obowiązki zawodowe lub chorobę) warto uprzednio uprzedzić o tym sekretariat sądu i ustalić inny, odpowiadający termin. Warto pamiętać, że nasza bierność procesowa może znacznie opóźnić rozpoznanie sprawy, a w przypadku występowania jako strony powodowej – doprowadzić nawet do umorzenia instancji (tj. zakończenia procesu bez wydania wyroku). Natomiast, w kwestii pism sądowych najwięcej pomyłek dotyczy interpretacji uwag przedwyrokowych / votum obrońcy węzła małżeńskiego, które błędnie uważa się za wyrok. W rzeczywistości jest to jedynie pisemna opinia obrońcy węzła, którego zadaniem jest – w uproszczeniu – poszukiwanie w materiale dowodowym sprawy argumentów przemawiających za ważnością danego małżeństwa. Dodatkowo, podczas składania zeznań należy mówić prawdę i niczego nie zatajać. Niektórzy mają jednak tendencję do nieprzyznawania się do własnych słabości czy błędów, często z obawy przed nałożeniem klauzuli wyrokowej – zakazującej zawarcia nowego małżeństwa sakramentalnego. Nieszczerość wpływa jednak na ocenę wiarygodności strony oraz może zawarzyć na treści rozstrzygnięcia sprawy. Ponadto, warto dokładnie przeczytać protokół zeznań przed złożeniem pod nim swojego podpis, a w razie ewentualnych błędów i nieścisłości – zwrócić na to uwagę sędziemu. Na koniec warto zdementować plotki, które wciąż powstrzymują wiele osób przed wniesieniem prośby o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Rozważając rozpoczęcie procesu kościelnego często spotykamy się z następującymi opiniami: „to kosztuje majątek i trwa kilka lat”, „bez znajomości nic nie załatwisz” oraz „nie warto brać adwokata”. Wbrew pozorom, opłaty procesowe nie są wygórowane, a wiele sądów umożliwia płatności w ratach. Wśród kancelarii prawa kanonicznego funkcjonujących w danej diecezji można znaleźć taką, której oferta w pełni odpowie naszym potrzebom. Długość trwania procesu w dużej mierze zależy od aktywności samych stron procesowych, bezzwłocznego odpowiadania na pisma i zgłaszania się na wyznaczone terminy. Ponadto, sędziowie w swych rozstrzygnięciach są niezależni, więc poszukiwanie znajomości i próby wpłynięcia na pracę sądu kościelnego nie mają sensu. Natomiast ustanowienia adwokata, który fachowo zajmie się naszą sprawą i przeprowadzi przez meandry kościelnego prawa procesowego, powinno być w pełni autonomiczną decyzją strony powodowej i pozwanej. Jeżeli uznamy, że nie mamy czasu na rzetelne zajmowanie się sprawą we własnym imieniu lub proces przed sądem kościelnym kosztuje nas zbyt wiele nerwów, to warto zastanowić się nad ustanowieniem sobie adwokata. PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ Warto przypomnieć, że konsultacja wstępna sprawy w kancelarii adwokata kościelnego Kamila Dziury jest bezpłatna. Każdy klient otrzymuje ofertę współpracy zawierającą min. 2 pakiety usług do wyboru, indywidualnie dostosowane do danej sprawy. Dodatkowe informacje można znaleźć na stronie internetowej adwokata kościelnego Kamila Dziury. Artykuł partnera Chcemy, żeby portal był miejscem wymiany opinii dla wszystkich mieszkańców Radomia i ziemi radomskiej. Ze względu na sytuację na Ukrainie i emocje, jakie pojawiają się przy tej okazji, zdecydowaliśmy w najbliższym czasie wyciszyć komentarze na naszej stronie. Zachęcamy do dyskusji w mediach społecznościowych. Apelujemy o wzajemny szacunek i zrozumienie. Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt". Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach. Unieważnienie małżeństwa oraz stwierdzenie nieważności małżeństwa są instytucjami prawa w dwóch odrębnych porządkach prawnych, które u swych podstaw mają podobne założenia. Celem obu procesów jest wykazanie, czy dane małżeństwo jest ważnie zawarte. W zakresie podobieństw analogię można wykazać odnośnie do przesłanek do wniesienia powództwa o unieważnienie Przeglądając i korzystając z for internetowych w Polsce i za granicą można zastanowić się nad kilkoma problemami tam poruszanymi, aby dojść do wniosku: czy też mentalność ma wpływ na różnice, gdy chodzi o tytuły, na podstawie których może przebiegać kościelny proces małżeński, oraz, aby odpowiedzieć na pytanie, użyjmy w tym momencie dosyć kontrowersyjnego sformułowania: „Jak […] Czytaj więcej...

Jun 22, 2018 - Szybka porada prawna z Pewny-Prawnik.pl. Jezeli poszukujesz szybkiej, darmowej porady prawnej i chcesz miec pewnosc dobrego wyboru specjalisty w zakresie prawa rodzinnego, pracy, cywilnego czy

„Rozwód kościelny” to potocznie używane określenie na stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego. Zobaczmy, jak wygląda taki proces oraz czy jest do niego potrzebny adwokat to jest „rozwód kościelny”?W rzeczywistości nie istnieje coś takiego jak rozwód kościelny, bowiem zgodnie z naukami Kościoła Katolickiego sakrament małżeństwa jest na cały życie. Co zatem kryje się pod tymi słowami? Dużo osób używa tego określenia do prostszego i krótszego nazwania sytuacji, które w języku kanonistycznym oznaczają stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego. Dochodzi do niego wskutek procesu sądowego prowadzonego przez sądy kościelne, podczas którego udowodnione zostaje, że już w dniu ślubu zachodziły określone okoliczności, które uniemożliwiały zawarcie małżeństwa, wobec czego sakrament nie mógł być zawarty i nie został zawarty. Jak wygląda proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego?Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego może mieć charakter tradycyjny, który składa się z wielu etapów i trwa nawet przez kilka miesięcy lub charakter uproszczony. Proces uproszczony, to tzw. proces skrócony, czyli proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa według procedury procesu skróconego przed Biskupem. Trwa on tylko 45 dni. Ma on na celu uprościć i przyspieszyć procedurę rozpatrywania spraw o stwierdzenie nieważności małżeństwa, przy jednoczesnym poszanowaniu wszelkich zasad dotyczących nierozerwalności węzła małżeńskiego. Został on powołany do życia w 2015 roku przez papieża Franciszka i jest możliwy do przeprowadzenia w określonych przypadkach.„Rozwód kościelny” - przesłankiKanoniczne prawo małżeńskie wyróżnia kilka podstaw powodujących zainicjowanie procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa:małżeństwo może zostać nieważnie zawarte z powodu przeszkody zrywającej kanony 1083-1094 Kodeksu Kanonicznego, np. wiek młodociany, impotencja, małżeństwo może zostać nieważnie zawarte na skutek braków dotyczących zgody małżeńskiej. Określone zostały przez prawodawcę w kanonach 1095-1107 Kodeksu Kanonicznego, np. brak minimum małżeńskiego poznania, przyczyną nieważności małżeństwa mogą być braki dotyczące formy kanonicznej, np. gdy kapłan asystujący nie posiadał upoważnień do prowadzenia uroczystości. Warto pamiętać, że sądy kościelne, orzekając nieważność małżeństwa, często dołączają do prawomocnego wyroku klauzulę. Jest to tzw. klauzula wyrokowa, która zabrania zawarcia małżeństwa dla tej osoby, która była powodem lub przyczyną nieważnego zawarcia adwokat kościelny jest potrzebny?Kancelaria kanoniczna, jak i adwokat kościelny, nie są potrzebni do wzięcia udziału w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego. Mimo to, zdecydowanie warto skorzystać z ich usług. Istnieje wiele zalet wynikających z przeprowadzenia „rozwodu kościelnego” przy pomocy prawników. Na początkowym etapie szczególnie polecana jest konsultacja z adwokatem kościelnym, który pomoże w redagowaniu skargi powodowej oraz ustaleniu właściwych podstaw prawnych w zakresie nieważności małżeństwa. W czasie trwania procesu zaś, adwokat kościelny dba o prawidłowy rozwój sprawy, pomaga pilnować terminów oraz chroni przed popełnieniem kancelaria kanonicznaKancelaria Wojdała to znana i renomowana kancelaria kanoniczna, której żadne sądy kościelne w Polsce nie są obce, ponieważ świadczy swoje usługi na terenie całego kraju. Prowadzi ją doświadczony adwokat kościelny - pani Magdalena Wojdała. Posiada ona wieloletnie doświadczenie w tego typu sprawach, które jest poparte licznymi sukcesami oraz stale poszerzającym się gronem zadowolonych klientów. Kancelaria Wojdała oferuje kompleksowe usługi prawne z zakresu procesów o nieważność małżeństwa kościelnego oraz innych spraw z obszaru Prawa Kanonicznego, Prawa Kościelnego i Prawa kancelarią kanoniczną adwokat Magdaleny Wojdała można nawiązać kontakt poprzez:telefon: 515 293 236 e-mail: kontakt@ formularz na stronie internetowej:

D.A. Cicha, Unieważnienie małżeństwa cywilnego a stwierdzenie nieważności małżeństwa w procesie kanonicznym – analiza porównawcza, Kościół i prawo, 8(21) 2019, nr 1, s. 151-153. J. Gręźlikowski, Stwierdzenie nieważności małżeństwa w Kościele Rzymskokatolickim – teoria i praktyka¸ Sympozjum, Rok XIV 2010, nr 1(19), s. 110. Sądy kościelne – to trybunały działające w imieniu Kościoła opierające swoje wyroki na prawie kanonicznym. Funkcjonują od początku Kościoła, a podwaliny dzisiejszej procedury sądowej zostały określone w średniowieczu. Obecny sposób pracy sądów został uwarunkowany po reformie kodeksu prawa kanonicznego w XX wieku. Papież Jan Paweł II zatwierdził nowy kodeks w 1983 roku. Jeśli rozważają Państwo rozpoczęcie procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa warto dowiedzieć się jakie role pełnią prawnicy w sądach kościelnych. Kto i jak może rozpocząć proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa (tzw. rozwód kościelny)? Strona od wyroku sądu I instancji w sprawie o stwierdzenie nieważności małżeństwa ma prawo złożyć apelację. Jaki sąd kościelny będzie właściwy? Panuje przekonanie, zgodnie z którym proces mający na celu stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego powinien być prowadzony w sądzie diecezji na terenie której ów małżeństwo zostało zawarte. Jest to jednak przekonanie częściowo błędne. O tym, w którym sądzie można poprowadzić proces będzie dzisiaj mówił niniejszy artykuł. Specyficznym przejawem niedojrzałości, mającym wpływ na funkcjonowanie małżeństwa, jest nadmierne, patologiczne uzależnienie dziecka od rodziców. Czy rozwód cywilny ma wpływ na proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego? Czym różni się pozew rozwodowy od skargi powodowej? Postępowanie o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego nie jest analogiczne do rozwodu. Dlaczego? Jakie obowiązki mają małżonkowie? Adwokat kościelny jest gwarantem praktycznego skorzystania z przysługującego stronom prawa do obrony. Jak w praktyce może wyglądać jego pomoc? Czy tzw. rozwód kościelny jest możliwy z powodu przyjęcia sakramentu święceń? O praktycznych aspektach takich procesów mówi adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Stwierdzenie nieważności małżeństwa polega na udowodnieniu, że w dniu ślubu istniały okoliczności uniemożliwiające zawarcie ślubu. Jak to zrobić? Opinia biegłego sądowego o niezdolności natury psychicznej może okazać się niezwykle istotna w procesach o nieważność małżeństwa kościelnego. Czy biegły posiada taką możliwość, aby wydać opinię psychologiczną, która w sposób pewny zweryfikuje symptomy zaburzeń osobowości? Odpowiedź na skargę powodową w kościelnym procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa jest nazywana repliką. Co to za pismo? Ile czasu ma strona pozwana na wniesienie odpowiedzi? Co powinno się w niej znaleźć? Kim jest pozwany w procesie? Procesy o stwierdzenie nieważności sakramentu małżeństwa, błędnie określane jako „rozwód kościelny” stały się tematem bardzo medialnym. Pojawiające się w prasie i mediach społecznościowych publikacje często powielają wiele fałszywych informacji dotyczących samego procesu. Warto zatem poznać główne fazy postępowania, jego przebieg i najważniejsze momenty mające znaczenie dla wszystkich uczestników procesu. Mówiąc o małżeństwie z tzw. wpadki możemy mieć do czynienia z dwiema podstawami prawnymi nieważności kościelnego małżeństwa. Na czym one polegają? Brak potomstwa może stanowić podstawę stwierdzenia nieważności kościelnego małżeństwa. Dzieje się tak wtedy, kiedy jedna lub obie strony nie chcą od samego początku mieć dzieci. Małżonkowie czasem łamią zawarte przymierze i dopuszczają się zdrady. Zagadnienie to z moralnego punktu widzenia jest oczywiście naganne. Czy może również stanowić podstawę do unieważnienia małżeństwa kościelnego? Jednym z pierwszych pytań jakie stawiają sobie osoby chcące prosić sąd kościelny o stwierdzenie nieważności ich małżeństwa jest pytanie o koszt. Koszt ten można podzielić na dwie zasadnicze części: taksę procesową oraz honorarium adwokackie W prawie cywilnym w określonych przypadkach istnieje zakaz unieważnienia małżeństwa. Czy podobna instytucja występuje również w kościelnym prawie małżeńskim? Podobna – gdyż jak już przecież wiemy – w kościelnym prawie małżeńskim można mówić o stwierdzeniu nieważności małżeństwa bądź o jego rozwiązaniu, ale nie o jego unieważnieniu. „Rozwodem kościelnym” potocznie nazywa się stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego. Panuje przekonanie, że uzyskanie pożądanego dla siebie wyroku jest trudne. Czy rzeczywiście tak jest? Dojrzałość jest wymaganym atrybutem, którym powinny charakteryzować się osoby dorosłe. W myśleniu potocznym za osobę dojrzałą uważa się kogoś, kto ukończył 18 rok życia. Rzeczywistość jednak pokazuje, że opinii takiej nie można uznać za miarodajną. Kanoniści w związku z procesami o nieważność ślubu kościelnego odnoszą się do kryteriów rozpoznania osobowości niedojrzałej, które określa współczesna psychologia. Najczęściej występującym w kanonicznym procesie małżeńskim tytułem nieważności jest niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej (kan. 1095, 3° KPK), zaś najczęstszymi przyczynami wydawania pozytywnych wyroków z tego tytułu są zaburzenia osobowości. Jednym z takich zaburzeń mogących powodować nieważność małżeństwa jest pracoholizm. Coraz więcej osób decyduje się na rozpoczęcie procesu stwierdzenia nieważności małżeństwa. Wynika to przede wszystkim z chęci uregulowania swojej sytuacji duchowej. Bez wątpienia rośnie też świadomość katolików na temat niepoprawnie tak zwanych ,,rozwodów kościelnych”, a także tego jak wygląda procedura kościelna. Świadczą o tym chociażby same statystyki. Obecnie do sądów kościelnych wnoszone jest około 5 000 spraw rocznie. W około 75% rozpatrywanych spraw stwierdza się, że miało miejsce nieważnie zawarte małżeństwo. Adwokat kościelny świadczy bardzo ważną pracę na rzecz innych osób. Posiada wiedzę i umiejętności, dzięki którym może pomóc innym poruszać się w często zawiłym i trudnym świecie zagadnień prawnych. Symulacja jest częstą przyczyną, z powodu której pary decydują się na wszczęcie kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa. O możliwych trudnościach i praktycznych zagadnieniach tego rodzaju spraw mówi adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Na podstawie jakich okoliczności można mówić o nieudowodnieniu nieważności małżeństwa, czyli o wyroku negatywnym? Weźmy pod uwagę wybrane przykłady dotyczące takich przyczyn „rozwodów kościelnych” jak symulacja i niezdolność natury psychicznej. Najczęściej występującym w kanonicznym procesie małżeńskim tytułem nieważności jest niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej (kan. 1095, 3° KPK), zaś najczęstszymi przyczynami wydawania pozytywnych wyroków z tego tytułu są zaburzenia osobowości. Jednym z takich zaburzeń mogących powodować nieważność małżeństwa jest osobowość zależna, którą potocznie określa się syndromem nieodciętej pępowiny. Czy z powodu uzależnienia można orzec nieważność kościelnego małżeństwa? O praktycznych aspektach takich procesów mówi adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Zdecydowana większość spraw, a mówimy tu o rzędzie wielkości 90%, toczy się z tytułu niezdolności do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej. Jest to najpopularniejszy tytuł nieważności przyjmowany do procesu, który występuje samodzielnie lub w towarzystwie innych tytułów. Kodeks Prawa Kanonicznego reguluje to, w jaki sposób nie powinien postępować adwokat kościelny. Przykładowo wymienia tu żądanie wysokiego wynagrodzenia. Warto jednak poruszyć również inne kwestie. Nie jest możliwym wyliczenie wszystkich sytuacji, których strony powinny unikać w trakcie kościelnego procesu małżeńskiego. Zajmijmy się jednak tymi najważniejszymi. Czasami można spotkać się z pytaniem o to, ile razy dana strona procesowa będzie musiała stawić się w sądzie kościelnym. Czy jest na to określona liczba? Czy zawarcie małżeństwa z powodu ciąży jest nieważne, skoro przecież sam prawodawca pośrednio „podważa” jego ważność przez wyżej wymienioną okoliczność? Na tak postawione pytanie można udzielić dwóch i to całkiem różnych odpowiedzi. Czy w kościelnym procesie, nazywanym potocznie „rozwodem kościelnym” jest miejsce na pojednanie małżonków? Czy można stwierdzić nieważność kościelnego małżeństwa z powodu braku miłości? O praktycznych aspektach tych zagadnień opowiada dr Arletta Bolesta, adwokat kościelny. Często jestem pytany o to, czy małżeństwo kościelne będące konsekwencją „wpadki” można uznać za nieważne. Na tak postawione pytanie należy odpowiedzieć twierdząco, ale jednocześnie dodać, że nie stanowi to reguły. Sądy kościelne często mają do czynienia ze sprawami, w których strona powodowa opiera żądanie stwierdzenia nieważności swojego małżeństwa na podstawie zdrady strony pozwanej. Czy jednak zdrada jest wystarczającym powodem, by stwierdzić nieważność małżeństwa kościelnego? Przyczyny nieważności małżeństwa kościelnego często są rozumiane dosłownie tak jak w języku potocznym. O tym, dlaczego taka interpretacja jest błędna mówi adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Najczęstszym tytułem, z którego prowadzi się w sądach kościelnych procesy małżeńskie, jest niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej. Jest on proponowany jako jedyny tytuł lub też towarzyszą mu inne (np. bojaźń i przymus). Zdarza się, że proces małżeński jest prowadzony z tytułu niezdolności do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej po jednej ze stron (męża lub żony) lub po obu stronach (męża i żony). Każdy proces sądowy jest wieloetapowy, często skomplikowany i zawsze z niepewnym rozstrzygnięciem. Jednak w każdym procesie najważniejszy jest sam początek, czyli przygotowanie się do procesu i właściwe zredagowanie pozwu. Pozew warunkuje w dużej mierze taki, czy inny przebieg procesu. Tak samo jest w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Jeśli złożona skarga o stwierdzenie nieważności małżeństwa będzie miało dobrze dobrane podstawy prawne, jeśli będzie spełniała wszystkie wymogi formalne, jest wtedy szansa, że całe postępowanie nas nie zaskoczy, będzie prowadzone zgodnie z wcześniej założonym planem. „Procesy z tytułu symulacji są coraz częstsze” – przekonuje adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Na czym zatem polega ta przyczyna stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego? Dlaczego udowodnienie symulacji może być trudne? O tym rozmawiamy w naszym wywiadzie. Niezwykle istotne znaczenie kanoniczno-prawne, a jeszcze większe kanoniczno-procesowe, ma określenie tytułów, z których ma się toczyć proces małżeński. Można to porównać do procesu cywilnego, w którym oskarża się kogoś o kradzież, a zostało się pobitym - sąd nie orzeknie kradzieży, a o pobicie nikt sądu nie zapytał - sprawę się przegra. Podobnie w procesie małżeńskim - jest poprosimy sąd kościelny o orzeczenie nieważności małżeństwa z tytułu niezdolności, sądu nie będzie interesowała ewentualna symulacja i odwrotnie. A konsekwencje mogą być przemienne w skutkach - po nieraz długim i kosztownym procesie otrzymuje się wyrok negatywny (niestwierdzający nieważności małżeństwa), choć z łatwością można by uzyskać wyrok pozytywny, gdyby tylko zamiast niezdolności badać sprawę pod kątem symulacji lub odwrotnie. Lwia część spraw o orzeczenie nieważności małżeństwa toczy się między innymi z tytułu niezdolności do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej. Jakie są przesłanki niezdolności? W sądach kościelnych gros procesów o stwierdzenie nieważności małżeństwa toczy się z tytułu niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich. O tym czym jest owa niezdolność i jak rzutuje na przebieg sprawy mówi adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Co uczynić w sytuacji, gdy w trakcie już trwającego kościelnego procesu małżeńskiego istnieje możliwość dołączenia nowych tytułów prawnych (przyczyn prawnych)? Czy możliwe jest rozszerzenie przedmiotu sporu? Nim rozpocznie się proces mający na celu orzeczenie czy dane małżeństwo zostało zawarte ważnie, czy też nie, należy zbadać podstawy ewentualnej nieważności. Właśnie owym podstawom nieważności małżeństwa będzie poświęcony niniejszy artykuł. Przepisy prawa kanonicznego wymagają od strony powodowej, by ta przynajmniej ogólnie wskazała fakty i dowody, na których opiera swoje roszczenie. Czy możliwe jest zatem odrzucenie skargi powodowej z powodu braku podstaw faktycznych? „Rozwód kościelny” bez adwokata jest błędem – przekonuje adwokat kościelny Dawid Niemczycki. W wywiadzie dla portalu prawnik kanonista podpowiada na czym polega rola adwokata kościelnego w procesie, czym kierować się przy wyborze właściwego pełnomocnika i ile to kosztuje. Erotomania to nadmierna popędliwość seksualna, która przybiera czasami postać zupełnego braku opanowania aktywności seksualnej. Prowadzi do podejmowania współżycia z wieloma partnerami przygodnie spotkanymi, bez żadnego uczucia i wyłącznie pod wpływem impulsu. Ma ona zdecydowanie bardziej charakter fizjologiczny niż psychiczny. W odniesieniu do kobiet nazywa się ją nimfomanią, a u mężczyzn satyryzmem. Z jakich powodów najczęściej małżonkowie decydują się na tzw. rozwód kościelny? Czy w praktyce uzyskanie stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego jest trudne? O istotnych dla małżonków kwestiach mówi adwokat kościelny dr Arletta Bolesta. Pytanie o to czy osoba będąca w związku z rozwodnikiem powinna mieć możliwość przyjmowania komunii świętej z pewnością jest uzasadnione. Warto jednak zastanowić się nad ewentualnymi warunkami takiego rozwiązania. .