Podstawowym kryterium wskazującym na niedobór jest brak przyrostu masy ciała u dziecka. Objawami rzeczywistego niedoboru pokarmu są: u mamy przez pierwsze dwa tygodnie karmienia naturalnego piersi są miękkie zarówno przed jak i po karmieniu. podczas karmienia nie wypływają krople mleka z drugiej piersi.
Wiele matek zastanawia się, co jeść podczas karmienia piersią, aby nie szkodzić dziecku. Nierzadko matki opierają swoją wiedzę na krążących mitach i unikają wielu produktów. O tym, co faktycznie można jeść podczas karmienia piersią, opowiada nasz dietetyk Aleksandra dobrze dla dobra dzieckaMacierzyństwo to ogromna odpowiedzialność, każda matka chce jak najlepiej dbać o swoje dziecko, jego zdrowie oraz jego odżywienie. Często jednak zapomina o sobie, gdyż jej priorytetem jest mały bobas. Nierzadko kwestia regularności posiłków oraz ich pełnowartościowego składu schodzi na bok, bo przecież są ważniejsze rzeczy i nie ma czasu się dobrze najeść. Otóż, dobrze jest zadbać również o siebie, bo dzięki temu fundujemy dziecku PEŁNOWARTOŚCIOWY POKARM, przystawiając go do piersi. Jednak co i jak jeść?6 zasad podczas karmienia piersią:Ile karmić? Noworodki powinno karmić się piersią minimum do 6. miesiąca życia, a po upływie sześciu miesięcy zaleca się dalsze karmienie oraz podawanie pokarmów Zapotrzebowanie matki karmiącej piersią przez pierwsze 6 miesięcy to około 500 kcal/dobę więcej niż dotychczas, a po upływie tego czasu zmniejsza się ono do 400 kcal/dobę więcej niż przed czasem karmienia Dzienne zapotrzebowanie na wapń kobiety karmiącej piersią to około 1000-1300 mg/dzień. Jego dostarczenie jest możliwe poprzez dobór odpowiednich produktów spożywczych. W przypadku kobiet, które mają nietolerancję laktozy lub alergię na białka mleka krowiego wówczas powinny one wprowadzić suplementy diety, które dostarczą Kobiety karmiące mają również większe zapotrzebowanie na żelazo, jednak spokojnie, nie trzeba biec do apteki, by kupić suplement diety, wystarczy dostarczyć go z pożywieniem. Dzienna dawka to około 20 mg/ co z dietą wege? Matki weganki, powinny powinny zwrócić uwagę na odpowiednią podaż w diecie takich składników jak: wapń, żelazo, witamina D, witamina B12 oraz dalej? Dieta kobiety karmiącej powinna być oparta o piramidę żywieniową IŻŻ. Badania dowodzą również, iż prawidłowo zbilansowana dieta matki przekłada się na późniejsze odżywianie jej dziecka. Kobiety, które nie przywiązywały znaczącej wagi do swojego odżywiania również w przyszłości podawały swoim dzieciom mało wartościowe bogate w wapń: mleko, jogurt naturalny, kefir, maślanka, ser żółty, sardynki, migdały, soja, figi suszone, otręby pszenne, tofu, mak, orzechy laskowe, fasolaProdukty bogate w żelazo: pietruszka nać, szpinak, żółtka jaj, burak, brzoskwinie, pestki dyni, sezam, kakao, tofu, orzechy, kasza jaglana i gryczana, soczewicaCzy karmienie piersią wystarczy, aby dziecko było najedzone?Często przyszłe mamy martwią się, czy aby na pewno samo karmienie piersią wystarczy, czy dziecko będzie najedzone?W mleku matki jest wystarczająca ilość energii, spokojnie niemowlę przez pierwsze 6 miesięcy swojego życia podwoi swoją masę ciała, spożywając mleko matki. Jest również wiele zalet z karmienia piersią. Dzieci, które spożywają mleko matki, są w mniejszym stopniu narażone na wystąpienie w przyszłości ryzyka nadwagi i otyłości. Ponadto podczas karmienia piersią buduje się odporność dziecka. W mleku matki są zawarte składniki, które wspomagają rozwój jego mózgu oraz narządu w okresie laktacji: co jeść?Dieta kobiety karmiącej nie musi być monotonna ani restrykcyjna, można jeść wszystko. Nie trzeba odstawiać mleka krowiego, pieczywa czy innych produktów, gdyż one nie są przyczyną kolek u dzieci. Jedyne co może spowodować odstawienie tych produktów, to złe samopoczucie matki oraz niedobory składników odżywczych w są produkty, których należy unikać, ale nie są one tylko i wyłącznie na liście karmiących matek. Wiadomo nie od dziś, że zbyt duże spożycie słodyczy, picie alkoholu, palenie papierosów, tłuste potrawy, ostre przyprawy będą nam szkodzić. Bez wyjątku, czy karmimy piersią, czy nie. Jedynym produktem, który należy ograniczyć jest kawa – ze względu na swoje pobudzające karmicie piersią lub w przyszłości będziecie chciały zacząć, warto jest śledzić wpisy Fundacji Promującej Karmienie Piersią – jeść zdrowo podczas karmienia piersią? Oto jadłospis>>> czytaj dalej Strony: 12
| Очኾጾ ዝδሕζυմуሧ | ዮըф ираզ гωսևнխዒե |
|---|
| Ψавсօ дዬср зυслаզθ | Уጥኢቸθթοрε ስխሂуጺուչу |
| О февибраш ղеጄеբፂςխ | Ξօզуጢохιմኯ ерухаዐ ηикрепсոж |
| Иձоታурωሿ υз | Амэ ежևዶ |
Według Światowej Organizacji Zdrowia wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka jest najbardziej właściwym sposobem żywienia niemowląt. O ile świadomość kobiet, co do jakości diety w czasie ciąży wydaje się dość powszechna, tak w przypadku karmienia piersią sposób żywienia rozpatrywany jest przez matki najczęściej tylko w aspekcie alergennym
Dieta matki karmiącej – nie wiem ile razy rozmawiałam już na temat z młodymi mamami, zupełnie skołowanymi co mogą, a czego nie. Poniżej kilka historii plus garść porad jak ogarnąć kwestię diety dla karmiących piersią. Zwłaszcza, kiedy okazuje się, że dziecko ma alergię. Bo, wbrew ogólnemu przekonaniu, mało której matce i dziecku służy dieta z kurczaka, ryżu i marchewki… Najlepiej będzie, jeśli opowiem Wam to na przykładach. Dieta matki karmiącej – przykłady z życia wzięte Historia o ogromnej chęci karmienia, silnym AZS i diecie, która doprowadziła do anemii. Urodziła się dziewczynka, zdrowa i piękna. Mama bardzo chciała karmić, ale niestety, szło słabo. Mała nie za bardzo chciała ssać z piersi, wolała butelkę (podaną już w szpitalu przez miłe położne). Mama była zawzięta, bardzo chciała żeby dziecko dostawało jednak jej mleko. Dlatego nawiązała relację z laktatorem i wydawało się, że kompromis jest zadowalający. Niestety, dość szybko bo około 4 miesiąca do kolek dołączyło AZS. I się zaczęło… oczywiście pierwsze co to propozycja odstawienia i mleka dla alergików. Tutaj mama wybrała inną drogę (dobra decyzja), ale podeszła do sprawy nieco radykalnie… czyli produkt po produkcie wyrzucała z diety kolejne rzeczy. Na pierwszy rzut poszedł nabiał (zawsze idzie nabiał, pokłosie „skazy białkowej”), potem coraz więcej warzyw, owoców i dieta zakończyła się kiedy mama dostała anemii bo jadła niemal wyłącznie chleb z oliwą. Ostatecznie dziecko przeszło na mieszankę dla alergików (ale przynajmniej po 6 miesiącu). Co mogło pójść lepiej? Po pierwsze podziwiam tę mamę za determinację. Jestem gorącą zwolenniczką karmienia piersią, ale… jestem jeszcze gorętszą zwolenniczką szczęśliwej, zdrowej mamy. Według mnie (choć pewnie wielu z Was się nie zgodzi) lepsza butla niż niezbilansowana dieta mamy prowadząca do niedoborów, zmęczenia i depresji (bo to się wszystko wiąże). Dieta matki karmiącej – podstawowy błąd (trudny do uniknięcia): doprowadzenie do bardzo silnego zubożenia diety mamy. Historia 2. Dziecko karmione piersią, także silny AZS, kolki, ulewanie. Diagnoza u lekarza – alergia, trzeba poodstawiać produkty i patrzeć do szkodzi. Łatwo mówić. Nasza codzienna dieta składa się z wielu produktów, trudno odstawić na raz (bo jak się wtedy dowiemy co szkodzi?), a eliminacja stopniowa trwa bardzo długo (wyrzucasz składnik, czekasz kilka dni na efekt, jeśli nie ma to wyrzucasz kolejny). I tak kilkadziesiąt składników… Mama zdecydowała się na opcję nr 2. Czyli systematycznie wyrzucała z diety kolejne grupy produktów. Zaczęło się od nabiału, jajek, glutenu, a z braku poprawy róże warzywa, owoce… w końcu, kiedy dieta była już dość uboga zdecydowała się na testy na alergię opóźnioną. Które wykazały alergię między innymi na… ryż. Ryż, który był podstawą jej diety, bo co jak co, ale ryż nie uczula. Dieta matki karmiącej – co tutaj było problemem? Czasami jest tak, że alergizuje składnik powszechnie uznawany za bezpieczny. Ten sam problem dotyka wiele małych alergików, którym rozszerza się dietę. Wg schematów warto zacząć od marchewki, a po testach okazuje się, że uczulało nie mleko czy jajko, ale właśnie ta marchewka… Historia 3. (moja własna) Ja się zaparłam, że będę karmić piersią. W szpitalu wyraźnie zakazałam dawać butlę, dostawiałam na żądanie. Los był dla mnie łaskawy: młody ssał pięknie, najadał się i rósł zdrowo. Ja nie stosowałam żadnej diety mamy karmiącej (co więcej, potem nie stosowałam żadnych schematów rozszerzania). No ale młody był zdrowy. Kiedy pojawiły się kolki uznałam to za znak niedojrzałości układu pokarmowego. Ale kiedy do kolek dołączyły zaczerwienione, suche policzki i ulewanie (a młody ulewał epicko) to udałam się do lekarza. Który oczywiście nakazał odstawić nabiał na 2 tygodnie i obserwować (co też uczyniłam). Na mojej beznabiałowej diecie trzymałam się nieźle, ale na młodym wrażenia to nie robiło. Teraz jestem mądrzejsza i wiem, że to pewnie nie sam nabiał był przyczyną problemów, ale też jajka i gluten (które wyszły mi w testach). Ale wówczas taka mądra nie byłam, wróciłam do nabiału, a w młodego wlewałam: sabsimplex, biogaję, debridat (na ulewanie) i coś tam jeszcze. W końcu kolki zniknęły, ulewać przestał i zostały mu tylko te suche policzki z którymi walczymy do dziś. Czyli w naszym przypadku mityczne „samo przeszło”. Co mogłam zrobić lepiej? Cieszę się, że nie posłuchałam propozycji przejścia na mieszankę dla alergików, bo pewnie problem i tak by wrócił przy rozszerzaniu diety. Gdybym wtedy wiedziała o alergiach opóźnionych to może bym szybciej zdecydowała się na testy. To, co ja polecam: zanim odstawisz dziecko od piersi z powodu AZS spróbuj diety eliminacyjnej i probiotykoterapii! Jest jedno ale: jeśli nie ma problemów zdrowotnych u mamy i dziecka to dieta matki karmiącej piersią powinna być normalną, zdrową, zbilansowaną dietą. Wbrew opiniom niektórych położnych kolki rzadko są wynikiem złej diety mamy i nie stanowią (jeśli to jedyny problem) podstawy, żeby już, od razu wyrzucać z diety nabiał, gluten, owoce i warzywa. Jednakże, kiedy dochodzą inne problemy: AZS, silne ulewanie, problemy z wypróżnianiem u dziecka to już może być podstawa do wprowadzenia ZBILANSOWANEJ diety eliminacyjnej. Jak się do tego zabrać? • Opcja idealna – mama wykonuje testy (dlaczego mama, a nie dziecko? O tym przeczytasz tutaj) na alergię IgG zależną i dobiera dietę odpowiednią do wyniku. Plusy są takie, że dokładnie wiadomo, które składniki trzeba wyeliminować, a trudno do tego dość samodzielnie, gdyż alergizować może np. ryż. Minusy – takie testy swoje kosztują. Jakby policzyć to w perspektywie czasu pewnie mniej niż mleko dla alergików, ale nadal dla młodych rodziców wyciągnięcie kilkuset złotych z portfela może zaboleć. • Opcja mniej idealna, ale także warta rozważenia – eliminacja na podstawie obserwacji (plus probiotyki). Faktycznie zacząć od nabiału, potem gluten i jajka. Jeśli jednak nie ma znacznej poprawy u dziecka, jeśli ilość dostępnych produktów zaczyna nam się kurczyć, mama chodzi głodna i osłabiona to albo wykonujemy testy i na ich podstawie (samodzielnie lub z dietetykiem) układamy dietę, albo przechodzimy na mleko dla alergików. Trzeba mieć jednak świadomość, że problem zapewne wróci jak będziemy rozszerzać dziecku dietę i testy i tak trzeba będzie rozważyć. • Opcja zupełnie do kitu – wywalamy z diety jak leci większość produktów. Jemy w kółko ryż z marchewką i kurczakiem albo chleb z oliwą. To może doprowadzić tylko do niedoborów, wtórej alergizacji, zubożenia mikroflory jelit, frustracji i depresji. I na sam koniec: zawsze, jeśli dziecko ma problemy zdrowotne warto iść do lekarza. Poszukać dobrego alergologa. Nawet jeśli nie wierzy on w alergię IgG-zależne to dobrze by było, gdyby zanim nakaże odstawić dziecko od piersi zaproponował dietę eliminacyjną. Wiem jak trudna jest często współpraca z lekarzem, który od razu zaleca radykalne środki i przepisuje sterydy, ale z drugiej strony to on widzi dziecko. I kolejna sprawa: żadna metoda postępowania czy cudowne środki albo terapie z internetu nie są skuteczne w 100% i we wszystkich przypadkach. Piszę tutaj o tym, czego można spróbować jako wsparcie w leczeniu objawów alergicznych i zachęcam do tego, żeby nie odrzucać karmienia piersią przy pierwszej diagnozie alergii czy AZS. Jeśli macie jakiekolwiek pytania – piszcie! Postaram się na nie odpowiedzieć.
Z tego właśnie powodu niemowlęta karmione piersią powinny otrzymywać witaminę D w formie suplementu. Podaż witaminy D dziecku w czasie karmienia piersią jest niezbędna dla jego rozwoju. Powoduje bowiem redukcję ryzyka rozwoju krzywicy u dziecka. W przypadku niemowląt karmionych wyłącznie mlekiem modyfikowanym potrzeba suplementacji
W czasie karmienia piersią dieta odchudzająca jest niewskazana, gdyż w znaczący sposób może to wpłynąć na jakoś pokarmu i jego skład. Nie bój się samo karmienie jest świetnym sposobem na utratę wagi i nie potrzebuje on wspomagania poprzez zmianę diety. Podczas karmienia należy się zdrowo odżywiać, jeść dobrze zbilansowane posiłki, ponieważ od tego co zje matka zleży zdrowie maluszka. Jeśli chcesz zrzucić kilogramy, które zostaną Ci po ciąży ( o ile jakieś zostaną) to jak wydobrzejesz możesz zacząć ćwiczyć. W siłowniach i klubach fitness jest bogata oferta zajęć dla kobiet chcących wymodelować swoje ciało po porodzie.
Kobiety karmiące piersią powinny dziennie przyjmować około 3 litrów płynów. Według informacji zawartych w najnowszych normach żywienia dla populacji Polski, kobietom podczas laktacji zaleca się wypijanie 2700ml wody na dzień. Nie oznacza to jednak, że zaleca się wypijanie dwóch 1,5l butelek wody dziennie.
Czym się charakteryzuje fotel do karmienia piersią? W pierwszych miesiącach życia dziecka mama poświęca jego karmieniu bardzo dużo czasu. Często przyjmuje przy tym niewłaściwą pozycję – by ułatwić maluchowi zadanie, kobieta siedzi zgarbiona albo nienaturalnie przekrzywiona. Efekt? Przeciążenia kręgosłupa i mięśni, a w konsekwencji uciążliwe bóle szyi, karku, pleców czy krzyża. Karmienie dziecka, które powinno budować więź między nim a mamą, staje się wówczas przykrym obowiązkiem i źródłem negatywnych emocji. Jak uniknąć tego typu problemów? Przede wszystkim należy zadbać o wygodne miejsce do siedzenia z pożywiającym się maluchem. Ciekawym rozwiązaniem może okazać się fotel do karmienia, który nie tylko pomoże zachować wygodną i stabilną pozycję ciała, ale również zapewni relaks i odpoczynek, tak ważne w życiu młodej mamy. Fotel do karmienia piersią powinien charakteryzować się optymalną ergonomią – musi być odpowiednio głęboki i dobrze wyprofilowany, wyposażony w stabilne oparcie dla pleców oraz podłokietniki. Bardzo ważna jest jakość materiałów użytych do jego wykonania. Fotel do karmienia powinien posiadać atesty potwierdzające, że spełnia wymagania dotyczące bezpieczeństwa, wytrzymałości i trwałości. Na rynku jest spory wybór tego typu mebli. Jaki fotel do karmienia wybrać? Bardzo popularne są klasyczne fotele typu uszak, dostępne w różnych kształtach i kolorach. Dla karmiącej mamy ważne jest, by mebel miał odpowiednio wysokie i wyprofilowane oparcie w odcinku lędźwiowym oraz podłokietniki zapewniające wygodę podczas siedzenia i wstawania. Dobrym rozwiązaniem jest fotel do karmienia obity tkaniną z warstwą hydrofobową ułatwiającą usuwanie wylanych płynów. Praktyczne bywają meble posiadające pokrowce z zamkiem błyskawicznym umożliwiające ich wypranie. W sklepach znajdziemy również bujane fotele do karmienia – ich kołysanie relaksuje i uspokaja zarówno mamę, jak i dziecko. Warto zainteresować się tzw. fotelem pływającym łączącym funkcję bujania, huśtania i kołysania. Jego zaletą jest regulowane oparcie. W ciepłe dni malucha można karmić na balkonie albo tarasie. Sprawdzi się wówczas fotel wiszący, którego kołysanie pozwoli skutecznie uspokoić, a nawet uśpić dziecko. Bujany fotel do karmienia czy klasyczny? Bujany fotel do karmienia ma sporo zalet. Już sam jego wygląd kojarzy się ze spokojem i relaksem. Dzięki płozom zapewnia przyjemne kołysanie, które skutecznie uspokaja mamę i dziecko. Jednak bardzo ważna jest konstrukcja mebla. Fotel bujany powinien być przede wszystkim bardzo stabilny, by nie narazić użytkowników na upadek. Warto wybierać modele wyposażone w płozy wykonane z litego drewna, wzmocnione stalowym stelażem, o niezbyt dużym podgięciu, co uniemożliwi niebezpieczne rozkołysanie. Jeśli jednak obawiamy się niestabilności takiego mebla, lepszym wyjściem będzie klasyczny fotel do karmienia. Warto dokupić do niego podnóżek, na którym mama może wygodnie ułożyć zmęczone, a często także opuchnięte nogi. Polecamy Karmienie mieszane – wszystko, co musisz wiedzieć Mleko mamy to najbardziej naturalny pokarm dla noworodka i niemowlęcia. Jest bogate w składniki odżywcze wspierające rozwój dziecka, dlatego zaleca się, by karmić naturalnie jak najdłużej. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy mama zmuszona jest uzupełniać dietę dziecka mlekiem modyfikowanym. Jak prawidłowo karmić dziecko pokarmem mieszanym? Po czym poznać, że dziecko trzeba dokarmiać? Czytaj → Czy warto mieć fotel do karmienia dziecka? Fotel może być bardzo przydatnym sprzętem służącym nie tylko do karmienia malucha, ale również do odpoczynki i relaksu. Ustawiony w pokoju dziecięcym może służyć do wspólnego czytania bajek albo nocnego czuwania przy niemowlaku. Odpowiednio dopasowany fotel do karmienia stanie się atrakcyjnym elementem wyposażenia każdego wnętrza, jednak ze względu na zwykle dość duże rozmiary może nie nadawać się do małych pomieszczeń.
Jeśli chodzi o zapotrzebowanie kaloryczne – dieta podczas karmienia piersią powinna uwzględniać 500 kcal dziennie więcej. Spójrz, jak powinien wyglądać jadłospis matki karmiącej. Te produkty możesz jeść, karmiąc piersią. Aby dieta matki karmiącej była odpowiednio zbilansowana, podczas laktacji powinna jeść:
.