Według przypuszczeń zamek powstał w XVI wieku, a do jego budowy przyczyniła się rodzina Pileckich. Zanim obiekt trafił w ręce rodu Lubomirskich, którzy odcisnęli największy ślad na jego formie, wyglądzie i stanie obecnym, był jeszcze własnością rodziny Stadnickich. Zamek dziedziczyli potomkowie Stanisława Lubomirskiego.
Na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej przeszłość znana ze starych kronik nierozerwalnie splotła się z legendami. Niemal w każdym zamku więziono jakąś wiedźmę, księżniczkę czy rozpustną żonę. Wędruję ścieżką w wąwozie skalnym, gdzie przed milionami lat było ciepłe, jurajskie morze, zapewne tak błękitne i pełne życia, jak dzisiejsze wody tropikalne. Z opadłych na dno skorupek i szkieletów żyjątek powstały wapienne skały. Okoliczne lasy usiane są pozostałościami po tych morskich osadach: białymi ostańcami wypreparowanymi przez wodę, mróz i wiatr. To na ich grzbietach w XIV wieku, za panowania Kazimierza Wielkiego, powstał system fortyfikacji ciągnący się od Krakowa po Częstochowę i Wieluń. Przez dwa wieki skutecznie zniechęcał wrogów do napaści, zanim uległ Szwedom. Dziś szturmują go tylko turyści. Szlak Orlich Gniazd to jeden z wielu niesamowitych skarbów Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Zamek w Olsztynie Na wesele w królewskim zamku w Olsztynie koło Częstochowy zjechało mnóstwo gości. Wszyscy bawili się wesoło, wiwatując na cześć pary młodej. Po północy panna młoda wyszła do swojej komnaty. Nie stawiła się jednak na noc poślubną, a rano zamiast niej znaleziono tasiemkę od sukni. Samą żonę, a właściwie to, co z niej pozostało, małżonek odnalazł dopiero trzydzieści lat później w lochu-pułapce. W trakcie przebudowy zamku odkrył tajemniczy przycisk otwierający zapadnię, którą oblubienica przypadkowo musiała uruchomić. Do dziś biała dama w sukni ślubnej błąka się nocą po olsztyńskich murach. Zamek w Olsztynie ( Dzieje warowni od początku były burzliwe i pechowe. Często znajdowała się w ogniu walk, wielokrotnie musiała odpierać ataki książąt śląskich. A gdy popadła w ruinę po szwedzkim najeździe, została częściowo rozebrana dla pozyskania budulca na kościół. Najczęściej przytacza się tragiczną opowieść z 1587 r. Kiedy starosta olsztyński Kacper Karliński odmówił poddania zamku wojskom arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, ten porwał syna wojewody i podczas szturmu użył chłopca jako żywej tarczy. Przerażona załoga przerwała ogień. Wtedy starosta wypalił z działa, zabijając najeźdźców i własnego syna. Sokole Góry Z Olsztyna wyruszam na jurajską włóczęgę w stronę Biskupic. Pierwszy przystanek już po 2 km na leśnym parkingu, skąd zaczynam spacer ścieżką przyrodniczą po rezerwacie Sokole Góry. I choć nazwa gór i rezerwatu wzięła się od znajdowanych tu kiedyś gniazd sokołów, to znacznie łatwiej spotkać nietoperze kryjące się w podziemnych czeluściach. Okolica przypomina bowiem ser szwajcarski. Wśród kilkuset jaskiń jest Koralowa z pięknymi naciekami i najgłębsza – Studnisko. Trasa (3,7 km) prowadzi głównym grzbietem Sokolej Góry. Podziwiam samotne ostańce (Pielgrzym) i okazałe ściany skalne ( Boniek). Zaglądam do małych schronisk (Schronisko w Amfiteatrze), głębokich studni (Studnia w Amfiteatrze) oraz wielkich jaskiń (Olsztyńska). Większość grot niedostępna jest dla turystów, zresztą i tak niewiele dałoby się zobaczyć, bo dawno już straciły swoje naturalne dekoracje. Zniszczeń dokonali pseudoturyści, nierozważni speleologowie, a na przełomie XIX i XX wieku szpatowcy wydobywający szpat (gruboziarnisty kalcyt) na skalę przemysłową. Zrębice Skały wapienne od wieków wykorzystywano do budowy. Dlatego drewniany kościół św. Idziego w pobliskich Zrębicach to niecodzienny widok. Sama wioska jest centrum kultu tego świętego. Jest tu schronisko św. Idziego, skałki jego imienia stojące w miejscu, w którym w XVII wieku według legendy ukazał się pustelnik, i okrągła kapliczka Na Polach ukryta w cieniu wiekowych akacji. Jest też studnia ze źródełkiem, które wskazał święty. Jego cudowna woda pomogła ludności w walce z szalejącą zarazą. Złoty Potok i Jaskinia Ostrężnicka Wczesnym popołudniem docieram do doliny Wiercicy i Złotego Potoku. Aleja Klonowa prowadzi do pokrytego gontem dworku Krasińskich z muzeum poświęconym Zygmuntowi. Ukryta wśród soczystej zieleni, okazała sylwetka pałacu Raczyńskich przegląda się w spokojnych wodach stawu Irydion. Po tafli „przechadza się” śnieżnobiały łabędź. Otaczający posiadłość zabytkowy park tworzą wiekowe, rodzime drzewa oraz gatunki egzotyczne. A ukryte w nim oczka wodne (np. Sen Nocy Letniej) przypominają, że... czas na obiad. Jako że dolina Wiercicy słynie ze stawów i hodowli ryb. W najstarszej polskiej pstrągarni istniejącej od 1881 r. serwuje się świeże ryby z własnej hodowli. Po posiłku przechodzę pod Diabelskimi Mostami i przez Bramę Twardowskiego. To kolejne miejsca zmagań przebiegłego pana Twardowskiego i niedającego za wygraną diabła. Niedaleko stąd, w Ostrężniku, znajduje się jedna z najciekawszych grot w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. W dużym ostańcu skalnym, na którym niegdyś stał średniowieczny zamek, można odnaleźć pięć otworów jaskini, z których najbardziej efektowny jest zachodni, przedzielony skalnym filarem odgradzającym świat słońca od królestwa ciemności. Mirów i Bobolice Zamek w Mirowie. Jeden z najsłabiej zachowanych zamków na Szlaku Orlich Gniazd ( Tropiąc kolejne orle gniazda, przejeżdżam przez Niegową z rzadkimi na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej drewnianymi chatami. Przede mną Mirów i Bobolice – ich nazwy wymieniane są jednym tchem, jak wypowiada się imiona mitologicznych braci Romulusa i Remusa czy Kastora i Polluksa. To bliskość, podobne usytuowanie i strzeliste kształty nierozerwalnie połączyły obie warownie. No i oczywiście legendy. Nie poznał Jury ten, kto nie widział obu warowni, zaliczanych do najstarszych zamków w Polsce, i nie przespacerował się łączącym je grzbietem. Bobolice, choć to zamek królewski, gorzej zniósł upływ czasu i wojenne zawieruchy. Zanim przeszedł gruntowną przebudowę, trwającą 12 lat – uroczyste otwarcie nastąpiło we wrześniu 2011 roku – można było podziwiać jedynie niewielkie fragmenty zamku górnego. O mizernym stanie, w jakim znajdował się przez wiele stuleci, może świadczyć fakt, że już Jan III Sobieski ciągnący tędy wraz z wojskiem pod Wiedeń wybrał nocleg w namiocie pod murami zamiast w zamkowych komnatach. Rycerski zamek w Mirowie zachował się w nieco lepszym stanie niż Bobolice przed rekonstrukcją. Warownia powstała w miejscu drewniano-ziemnego grodu. Ponieważ ruiny grożą zawaleniem – na razie zostały częściowo zabezpieczone przez właściciela, który planuje zrekonstruować go wzorem Bobolic – niemożliwe jest zwiedzanie zamku od wewnątrz. Okiennik Wielki Ruszam w stronę Morska i ukrytego wśród drzew zamku Bąkowiec oraz do pobliskich Skarżyc, gdzie stoi renesansowo-barokowy kościół, budowany również z wapienia, choć w nieco bardziej humanitarny sposób niż najstarsze zamki w Polsce. Największym zainteresowaniem cieszy się Okiennik Wielki (przy drodze do Żerkowic), samotna skała wapienna przypominająca ruinę potężnej baszty z dużym oknem. Miejscowi powiadają, że w XIX wieku grasowali tu szwarcownicy. Trudnili się przemytem i zbójnictwem. Ja spotkałam jedynie miejscowego gawędziarza, który zaklinał się, że pradziad jego pradziada w 1850 roku natknął się na taką bandę liczącą około 100 chłopa i ledwo z życiem uszedł. Ponoć jedną z siedzib szwarcowników był właśnie Okiennik Wielki. Zamek Ogrodzieniec Drogą przez Żerkowice i Kiełkowice jadę do Podzamcza i najsłynniejszego na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej zamku Ogrodzieniec. Potężna sylwetka warowni wygląda, jakby była stworzona z jednej gigantycznej bryły skalnej. Sam jej widok zniechęcał wrogów do napaści. Wzniesiony w latach 1530-1545 zamek miał przepychem i ogromem dorównać królewskiej rezydencji na Wawelu. Wciąż mówi się o nim Mały Wawel, choć bardziej pasowałoby – Biały Wawel. Zwiedzanie zaczynam od zamkowych piwnic z Karczmą Rycerską. Menu jest intrygujące: bigos jurajski, żurek wiedźmy, bogracz zbójecki w chlebku podany, a wszystko suto zakrapiane miodem pitnym, winem korzennym bądź herbatą kata. W wiosenne i letnie weekendy w Ogrodzieńcu rozlega się szczęk żelaza i wystrzały armatnie. Po przedzamczu przechadzają się rycerze, ich giermkowie i wybranki serca. I nie są to wcale duchy, lecz ludzie z krwi i kości uczestniczący w turniejach rycerskich. Ogrodzieniec – najsłynniejszy zamek na Szlaku Orlich Gniazd ( Można by tu spędzić nawet cały dzień. Ja jednak wyruszam w kierunku Pilicy, po drodze zatrzymując się w maleńkiej wiosce Giebło z romańską świątynią z XII wieku. W Pilicy oprócz wyremontowanego rynku i kilku zabytkowych kościołów na odwiedziny zasługuje kirkut kryjący się w zielonej gęstwinie – ostatnia pamiątka po szkole żydowskiej, drewnianej synagodze i zamieszkującej tu żydowskiej społeczności. Ale największą chlubą miasteczka jest... I tu niespodzianka! Tym razem nie zamek, lecz pałac Padniewskich – budowla w stylu włoskiej willi z arkadowym portykiem i ogromnym wnętrzem kolumnowym. Sam pałac nie ma charakteru obronnego, ale żeby jurajskiej tradycji stało się zadość, okalają go mury obronne z bastionami. Jest też duch zamurowanej białogłowy pojawiający się raz w roku. Kiedy? Któż to wie...
Haft ukraiński ( ukr. Вишивка, wyszywka) – zajmuje poczesne miejsce wśród różnych typów ukraińskich sztuk dekoracyjnych [1]. Ukraina posiada bogatą historię haftowania, przez długi czas haft pojawiał się na strojach ludowych, a także odgrywał istotną rolę w czasie tradycyjnych ukraińskich ślubów oraz innych świąt [2].
post z 23 lutego 2014 Aby w średniowieczu można było wybudować sobie zamek lub umocnienia obronne potrzeba było uzyskać na to zgodę władcy. Zasada taka obowiązywała prawie w całej ówczesnej Europie a jej początki sięgały państwa rzymskiego. Władca mógł pozwolić lub zakazać stawiania budowli obronnej a nie zastosowanie się do zakazu mogło skutkować zburzeniem takiej „samowoli”. Wydając jednak zgodę na postawienie zamku mógł stawiać różne warunki. Np. król Kazimierz Wielki za wydanie takiego dokumentu zastrzegał w nim, że podczas wojen czy innego zagrożenia na zamku mogą stacjonować jego wojska. W czasie gdy wojny i bunty były prawie na porządku dziennym, wydanie takiego przywileju było pewnym ryzykiem dla panującego lecz z drugiej stronny im więcej obronnych budowli tym mocniejsze stawało się księstwo czy państwo. Początkowo prawie wszystkie budowane zamki miały charakter obronny i służyły do schronienia się w nich podczas napadów. Dopiero w późniejszych latach stopniowo zmieniało się ich zastosowanie z typowo obronnego na obronno – mieszkalne, gospodarcze czy administracyjne aż w końcu obronność została zastąpiona wygodą i przepychem i dawne zamki zaczęły popadać w ruinę. Nadszedł czas budowy pałaców. Zakon krzyżacki na zdobytych przez siebie ziemiach, na mocy wydanego przez cesarza przywileju nie potrzebował żadnego pozwolenia na wznoszenie umocnień. Wyjątkiem był tzw. „Przywilej chełmiński” gdzie zakon rezygnuje z budowy zamków na terenie miast objętych tymże układem. Natomiast całe pozostałe ziemie leżące poza tym obszarem były do ich dyspozycji po ich zagarnięciu. Postawienie na nich zamków początkowo było sprawą dość prostą gdyż za główny budulec służyło drewno a tego w tamtych rejonach było pod dostatkiem. Również nie było większych kłopotów z robotnikami gdyż przywilej grodowy jaki posiadali dawał im prawo do egzekwowania od poddanych świadczeń odrobkowych, oczywiście darmowych, na rzecz budowy i naprawy zamków. Lecz to nie wystarczało aby zapewnić sobie darmową siłę roboczą. Trzeba więc było jeszcze odpowiednio prawnie się zabezpieczyć. W kolejnych wydawanych więc przywilejach czy to lokacyjnych czy różnych aktach nadań, ustalane były obowiązkowe świadczenia na rzecz wydających dany dokument. I tutaj możemy zauważyć, że Krzyżacy mieli „łeb nie od parady” czy noszenia hełmów. Otóż świadczenia na rzecz zamków nie były podane jako ogólne zobowiązania odrobkowe a podchodziły pod powinność wojskową czego następstwem była nieograniczona w czasie i miejscu służba wojskowa. Szczególnie w dokumentach akcentowano jej ponadregionalny i ogólnokrajowy charakter. Pozwalało to Zakonowi na budowę nowych warowni w miejscach słabo lub wcale nie zaludnionych a skierowani do nich ludzie wykonywali zwykle najcięższe prace jak kopanie fundamentów, rowów, fos czy transport materiałów. Taki system wykorzystania niewykwalifikowanej i darmowej siły roboczej zaczynał być jednak przestarzały. W innych regionach Europy doszli jednak do wniosku, że lepszym budowniczym jest rzemieślnik znający się na danej pracy i odpowiednio opłacany niż darmowy i robiący z przymusu. W końcu i Krzyżacy także doszli do tego wniosku ale i darmowa siła robocza także była wykorzystywana i przyjąć można, ze stanowiła prawie połowę zatrudnionych przy danej budowli. Najważniejszą czynnością związaną z budową nowego zamku było wybranie odpowiedniego miejsca. Inaczej wyglądało to gdy zamek miał stanąć na terenie nie zagospodarowanym a inaczej gdy w okolicy stały już jakieś budynki. Miejsce pod nowy zamek było dokładnie sprawdzane i mierzone. Baczną uwagę zwracano na możliwość transportu budulca, na jakość gruntu czy na poziom wód z wiosennych roztopów. Planowano położenie danych budynków, tam czy rowów. Po wybraniu odpowiedniego miejsca następnym etapem budowy było gromadzenie materiałów budowlanych oraz prowadzenie prac przygotowawczych. Przy ówczesnych możliwościach transportowych i drogach (a czasem ich braku) takie zebranie odpowiedniej ilości materiału zajmowało kilka lat. Gdy miejsce było bardziej „cywilizowane” trwało to znacznie krócej. Jedną z pierwszych czynności to wykopanie fundamentów pod przyszłe budowle. Zlecano je zawodowym kopaczom a do pomocy mieli ludzi niewykwalifikowanych. Nie zawsze trafiano na dobry grunt i trzeba było odpowiednio zabezpieczać wykopy za pomocą pali lub rusztów. Do wbijania pali używano urządzeń mechanicznych tzw. kafarów. Ten sposób wbijania stosowany jest do dzisiaj lecz służą do tego bardziej nowoczesne maszyny jednak zasada jest taka sama. Średniowieczny plac budowy chyba nie różnił się zbyt wiele od obecnego. Oczywiście inne były materiały, z których wykonane były potrzebne narzędzia lecz służyły one do podobnych celów. Do stawiania murów wykorzystywano rusztowania z drewna, których było dwa rodzaje – sztandarowe i podwieszane. Do sztandarowych potrzebne było drewno lepszego gatunku i to czasami musiano jednak sprowadzać z odległych miejsc natomiast podwieszane wykonywano z drewna będącego w pobliżu miejsca budowy. Oprócz rusztowań potrzebne były także różnego rodzaju taczki (wywożenie ziemi czy gruzu, dowóz cegieł, kamieni, piasku itp), nosidła czy pojemniki, dźwigi do pionowego transportu, powrósła (do łączenia rusztowań) itp. Dźwigi lub żurawie stawiane były na miejscu przez cieśli lub stolarzy a wykorzystywano przy tym drewno, liny, pręty żelazne, koła. Stosowane żurawie były dwojakiego rodzaju – zwykłe i tzw. deptakowe. Zorganizowanie takiego placu budowy było jednak dość kosztowne. Ówczesne narzędzia budowlane Inną sprawą byli zatrudnieni przy budowie rzemieślnicy. Korzystano z usług, jak już wcześniej wspomniałem, kopaczy później murarzy, kamieniarzy, cieśli, stolarzy, dekarzy, lepiarzy (wykonywali podłogi), zdunów. W każdej z tych grup był mistrz, który miał kilku własnych czeladników a do pomocy dostawał jeszcze innych robotników i oni wykonywali dane prace. Tak więc jedni rozrabiali zaprawę, drudzy ją donosili murarzom, inni podawali cegłę czy kamienie. Ciekawostką może jest to, że np. murarze mieli zakaz dostarczania na plac budowy materiałów, z których wykonywali swoje prace. Tym zajmowały się inne grupy. Tak więc był konkretny podział prac budowlanych i żaden z rzemieślników nie chodził drugiemu na „jego teren” pomimo, że był on czasami bardzo blisko związany z jego specjalnością. Dźwig deptakowy Dość ciekawy jest sam sposób stawiania zamku krzyżackiego. Było kilka ich sposobów. Jeden z nich to taki gdy murarz stawiał zewnętrzną ścianę o grubości jednej cegły (właściwie o grubości połówki cegły gdyż kładzione one były wzdłuż muru) następnie stawiany był w pewnej odległości drugi mur, wewnętrzny o takiej samej grubości a powstałą miedzy nimi przestrzeń wypełniano gruzem i zaprawą. Inny sposób to wybudowanie z cegły ściany zewnętrznej a ścianę wewnętrzną wznoszono z drewna i wypełniano cegłą lecz najczęściej do jej wypełnienia służyła glina. Była to tzw. ściana szkieletowa. Po postawieniu murów na całą planowaną wysokość wszystko przykrywano dachem i dopiero wtedy przystępowano do budowy sklepień i ścian działowych. Dach składany był na osobnym placu i montowany „na sucho”. Potem go rozbierano i zakładano na stojące już mury. Do krycia dachu używano dachówek, słomy lub gontów a zdarzało się, że wykończano go dębowymi rynnami. Prace wykończeniowe to między innymi wykonywanie posadzek i polep. Posadzki z płytek ceramicznych lub cegieł stosowano w pomieszczeniach bardziej reprezentacyjnych natomiast polepy z gliny stosowano w pomieszczeniach mniej znaczących. Okna montowano na dwa sposoby. Jeden z nich to umieszczenie szyby bezpośrednio w murze w przygotowanych wcześniej wycięciach i przytwierdzenie jej zaprawą murarską a drugi to umieszczenie szyby w drewnianej, nie otwieranej ramie i przytwierdzenia całości do ściany za pomocą okuć żelaznych i zaprawy murarskiej. Podobnie mocowano znajdujące się w wielu kaplicach zamkowych witraże, które wykonywali tzw. witrażownicy. I wtedy, tak jak i obecnie, do różnicy zdań dochodziło przy rozliczaniu prac. Pomimo wcześniej podpisywanych umów i kontraktów po wykonanej usłudze i pomiarach rzemieślnik wyliczył inną kwotę a zleceniodawca inną. W takiej sytuacji posyłano po eksperta, który spór rozstrzygał. Artukuł powstał na podstawie książki Mariana Arszyńskiego „Budownictwo warowne zakonu krzyżackiego w Prusach (1230-1454)”
Architektura barokowa w Ameryce Łacińskiej. Po podboju Ameryki, hiszpańscy i portugalscy konkwistadorzy rozpoczęli działalność kolonizacyjną. Budując wprowadzili na te obszary znaną sobie architekturę europejską. Nie było to jednak proste przeniesienie wzorów. Realizatorzy obiektów musieli się zmierzyć z odmiennymi warunkami od Piaskowiec to materiał u nas dość pospolity, obficie występujący, w obróbce – nieskomplikowany, przez co – chętnie stosowany: zrazu jako surowiec wyjściowy przy wznoszeniu pierwszych w kraju Polan kaplic i zamków, później bardziej jako materiał zdobniczy, niestety narażony obecnie na niszczycielskie oddziaływanie przemysłu ciężkiego, który potrafi :dać się we znaki” nawet tak wiecznotrwałemu materiałowi, jak kamień naturalny, zwłaszcza temu pochodzącemu ze skał osadowych (wapienie i piaskowce). Przemysł emituje do atmosfery szkodliwe związki, a zanieczyszczenie atmosferyczne (od połowy XIX w., podwajające się co 15 lat!) niszczą zabytkowe budowle. Nad odwróceniem niekorzystnych skutków tego procesu trudzą się tęgie głowy, warto by wskazać na osiągnięcia naukowców krakowskich co mogłoby być tematem osobnego opracowania zapewne interesującego nie tylko dla ludzi zawodowo związanych z branżą, a po prostu takich, którym los polskiej architektury zabytkowej leży na sercu, poza wszystkim, dbałość o zabytki ma sens ekonomiczny, zabytki to turyści, a przemysł turystyczny to jedna z wielkich światowych potęg wciąż o dużym wzrostowym potencjale. Cofnijmy się teraz do zarania naszych dziejów. W przedromańskim budownictwie stosowano często kamienie o charakterze płytowym. Polega to na wykorzystaniu rozdzielności poszczególnych warstw w kamiennym złożu. Widać go na przykładzie rotundy wawelskiej. Jej mury uczynione zostały z podkarpackich płytowych piaskowców kilkucentymetrowej grubości, koliste zarysy rotundy wręcz jakby dopraszały się o nieduże płytki ułatwiające uzyskanie wspomnianego kształtu. Do budowy pierwszych świątyń sprowadzono kamień płytowy nawet z daleka. Technika stawiania murów z tych płyt może wydawać się prymitywna, lecz była skuteczna. Warstwowo układane kamienie ściśle do siebie przylegające gwarantowały trwałość. Istniał wtedy iunctim między strukturą złoża a charakterem muru; te wątki się powtarzały. E romańszczyźnie budownictwo silnie zależało od typu występujących w pobliżu surowców. Kamień wożono z daleka tylko w wyjątkowych sytuacjach, i nic dziwnego, już w onym czasie Polska nie słynęła bynajmniej z dobrych dróg , zresztą jakość owych w całej średniowiecznej Europie była pod przysłowiowym zdechłym psem, stad wielkie znaczenie transportu wodnego, stwarzającego poważniejsze możliwości. Z tych względów np. na Pomorzu budowano z granitowych polodowcowych głazów narzutowych, a w Krakowie – z wapienia i piaskowca. Żółtoszary piaskowiec służył jako okładzina elewacyjna oraz do wznoszenia elementów konstrukcyjnych, wapień jury skalistej odkrywamy zarówno w fundamentach, jak i murach. Łączenie wapienia z piaskowcem prześledzić można na przykładach wielu romańskich, jedenasto- i dwunastowiecznych budowli. W zachowanych partiach katedry pod wezwaniem św. Wacława, lica ścian uczyniono z kostek wapiennych, które złożono w regularne warstwy o wysokościach 7, 10, 15 i 25 cm. W kościele św. Wojciecha kostki te maja wysokość 9, 16 i 25 cm. Ciosy piaskowcowe stosowano w narożach i przy niektórych detalach architektonicznych. Z pewnością przywiązywano dużą wagę do doboru właściwego kamienia. Monumentalne budownictwo wymagało od złóż znacznej „bloczności” by można było z nich dobywać elementy nadające się chociażby na wykucie trzonów kolumn. Złoża musiały zapewnić jednorodność surowcową, a kamień o elementach nośnych z oczywistych powodów nie mógł zawierać „wad ukrytych” czy jawnych pęknięć, co nakłaniało ówczesnych budowniczych do kopania głęboko w ziemi, gdzie kamień nie uległ jeszcze zwietrzeniu. Podobnie wysokiej jakości surowiec potrzebny był na profilowane elementy architektoniczne. Kamieniołom musiał też leżeć nieopodal spławnej rzeki – z powodów wyłuszczonych wyżej. * W tych „dawnych dobrych czasach” w budowaniu jak i całej gospodarce Polski piastowskiej, prym wiedli członkowie zakonu cystersów. Rola tego zgromadzenia w cywilizowaniu naszego kraju trudna jest do przecenienia. U zarania dziejów, nikt właściwie poza cystersami kraju Polan nie cywilizował. Na samym początku XVIII w. wznieśli oni pod Wąchockiem swoje opactwo, wykorzystując jako materiał przede wszystkim piaskowiec, przy czym stosowali różne jego odmiany, osiągając ciekawy efekt kolorystyczny. Wtedy pojawia się po raz pierwszy – rozwiązanie będące naśladownictwem doświadczeń wyniesionych z Italii – dwukolorowy wątek muru zaznaczony poziomymi pasami. Cystersi, czy może, wynajęci przez nich fachowcy – trzeba jednak wiedzieć, kogo się wynajmuje i – znakomicie wykorzystywali zalety miejscowych odmian kamienia, objawiając mistrzostwo w doborze właściwego materiału do poszczególnych elementów. Np. trzony kolumn wykuto z czerwonych piaskowców, zaliczanych do najtrwalszych. Subtelne detale natomiast wykonywano z piaskowca białego i miękkiego, i tak dalej… Wśród zabytków krajowej architektury wykonanych z piaskowca, w całości bądź we fragmentach, warto można jeszcze wymienić kościół i ratusz w Lwówku, ten sam zespól w Zgorzelcu, kościół św. Doroty we Wrocławiu oraz gotyckie fragmenty katedry w Strzegomiu. * To były dzieła wznoszone z surowca polskiego. Dawne państwo krzyżackie posługiwało się chętniej piaskowcem importowanym z Gotlandii, wyspy na Bałtyku, którą władali Duńczycy, a przejściowo – także rycerze zakonni. Ówże materiał odznaczał się szaro-zielonkawa barwą i dostrzegamy go na prawie całym Pomorzu Wschodnim. Szczególnie popularny był w Toruniu (ratusz, portale kamienic należących do zamożnych mieszczan, kościół św. Jana oraz kościół Najświętszej Marii Panny), Chełmży, Chełmnie oraz w Malborku i samym Gdańsku. Zatrzymajmy się nad przykładem Torunia – starówka tego miasta należy do najchętniej odwiedzanych przez turystów. Szarozielonkawy piaskowiec w kościele św. Jana tworzył cokół i pilastry studzienki w murze ogrodzenia, był w jego gzymsie oraz znajdujemy go w górnej części zachodniego portalu. W Kościele pw. Najświętszej Marii Panny przykładem jego zastosowania są kolumny krużganków. Licznie też jest ten materiał reprezentowany w detalach architektonicznych ratusza. Wymieńmy tu chociażby wieżyczki, obramowania okienne, szczyty fasad, portal przed Salą Królewską i portal w przedsionku Sali Senatu. W Chełmży obecność gotlandzkiego piaskowca zauważyć można w kościele pw. św. Trójcy, naturalnie nie w całym obiekcie, w Chełmnie występuje on np. w renesansowym portalu kościoła pw. świętych Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty. * Szerokie zastosowanie znalazł – już polski – piaskowiec w stolicy. Tym godniejsze to podkreślenie, że w pobliżu żadnych pokładów tego kamienia nie było. No, ale Warszawa awansowała do rangi stolicy Rzeczpospolitej Obojga Narodów dopiero w XVI w., przez historyków zwanym Złotym Wiekiem Polska była zasobna w transport wiślany i – świetnie rozwinięty. Piaskowca użyto do dekoracji okien przy rozbudowie zamku Zygmunta Augusta, a przy rozbudowie siedemnastowiecznej – do upiększenia fasady. Co ciekawe: prócz piaskowców krajowych użyto też Gotlandzkiego! Musiał być dobry. Z krajowych modne były w onym czasie piaskowce kunowskie, szydłowieckie i kieleckie. Ślady tych ostatnich dostrzegamy w pałacu Ostrogskich. Elewację „pałacu na wodzie” i Łazienkach wykonano z piaskowca kunowskiego, a tympanon pałacu Krasińskich – z piaskowca szydłowieckiego. Z owych piaskowców tworzono także dekoracje dziedzińców i fasad kościelnych, parki i ogrody ozdabiano również posągami wykonanymi z piaskowców. Znalazły one też zastosowanie przy ozdabianiu fasad stołecznych gmachów użyteczności publicznej: Teatru Wielkiego, budynku, gdzie obecnie mieści się NIK, gmachu Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego oraz wielu innych. Współcześnie 500 tys. m3 elewacji kamiennych w stolicy kwalifikuje się do remontu – albowiem „tempus fugit!”. Czym są piaskowce… Czym są piaskowce w sensie geologicznych? To skały osadowe zbudowane z okruchów skalnych związanych spoiwem. Piaskowce o wielkości ziarna od 1 do 2 mm nazywane są gruboziarnistymi, o wielkości od 0,5 do 1 mm średnioziarnistymi, mniejsze – drobnoziarnistymi. Wiąże je spoiwo zwane tez lepiszczem. Najprzydatniejsze w budowaniu są piaskowce o spoiwie krzemionkowych. Najważniejsze zalety piaskowców to ich wytrzymałość na ściskanie i ścieranie oraz odporność na działanie mrozu. Tu najlepsze są piaskowce twarde. Mrozoodporność na przykład posiadają całkowitą. * W Polsce piaskowce wydobywane były (i są nadal) w trzech rejonach: dolnośląskim, kieleckim i małopolskim. Te pierwsze uchodzą za najlepsze w Europie. Są wytrzymałe, twarde i odporne. W obróbce – łatwe. Dają znikomą ilość odpadów. Nadają się do cokołów i okładzin. Można też robić z nich płyty chodnikowe. Zabarwienie maja białe, żółtawe bądź brązowożółte. Spotyka się też różne odcienie tych kolorów. Najbardziej znane z piaskowców śląskich pochodzą z Radkowa. Najczęściej eksploatowana jest odmiana szarokremowa. Bardzo trwałe są piaskowce z okolic Kłodzka (np. z kamieniołomu w Szczytnej). Znakomicie nadają się na elewację. Dużą ich zaletą jest mrozoodporność. W różnych partiach złoża piaskowiec ów ma średnie uziarnienie, w dolnych zaś – drobne, barwy białej. Kłodzki piaskowiec odznacza się wytrzymałością na ściskanie w granicach od 33 do 200 MPa. Ścieralność ma w przedziale od 0,37 do 1,10 cm, gęstość objętościowa – od 2,05 do 2,64 g/cm3 a nasiąkliwość – od 0,3 do 6,8%. W kamieniołomie Rakowice Małe (niedaleko Lwówka Śląskiego) odnajdujemy patynujące na szaro drobnoziarniste piaskowce o barwie jasnoszarej względnie jasnożółtej. W kamieniołomie Szczytna-Zamek występuje piaskowiec o podobnym zabarwieniu, lecz o wyraźnej zaznaczonej warstwowości. Koło Polanicy-Zdroju wydobywa się słabo patynujący piaskowiec średnioziarnisty o spoiwie krzemionkowym barwy jasnokremowej bądź żółtawej. Podobne zabarwienie charakteryzuje piaskowce ze Zbylatowa. Regionalizacja piaskowców Z piaskowców kieleckich najbardziej znane są wzmiankowane wcześniej piaskowce szydłowieckie i kunowskie. Pochodzą z triasu i jury. Dobywa się je z kamieniołomów położonych wzdłuż rzeki Kamienia względnie znajdujących się na północny zachód od Gór Świętokrzyskich. Nie tak twarde jak kamienie dolnośląskie, w obróbce są jeszcze od nich łatwiejsze, co czyni je chętnie wykorzystywanymi w budowlanej praktyce. Piętnie nadają się na elementy profilowane i na płyty elewacyjne. Gorzej z nich zastosowaniem do nawierzchni drogowych. Szczególnie łatwy w obróbce jest piaskowiec z Nietyliska, używany do licowania budynków. Piaskowce szydłowieckie są białe albo jasnokremowe, należą do drobnoziarnistych, spoiwo maja krzemionkowe z domieszką ilastego. Po w wydobyciu są bardzo miękkie. Twardnieją dopiero w miarę upływu czasu. Czyni je to trochę podobnymi do tufu, który posłużył jako surowiec do skonstruowania „słynnych chrześcijańskich katakumb w Rzymie. Inna ich zaletą jest mrozoodporność. Piaskowce kunowskie mają szare zabarwienia. Zdarzają się jednak żółte bądź żółtawe. Patynują na kolor ciemnoszary. Także są drobnoziarniste i posiadają podobne spoiwo. Bardziej wytrzymałe na ściskanie od szydłowieckich, mają szersze spektrum porowatości i również szersze (dwakroć) spektrum nasiąkliwości. Znane kunowskie kamieniołomy to Branów koło Suchedniowa. Doły Biskupie, Góra Bukowska (ten piaskowiec jest bardzo drobny!), Krynki (dobywa się tam materiał o wysokiej twardości), Nietulisko, Podole i Wąchock. Inne rodzaju piaskowce spotykamy w północnej części Gór Swiętokrzyskich. Barwy czerwonej, wiśniowej bądź różowej, są gruboziarniste i twarde. Piaskowce małopolskie pochodzą z kredy względnie ze starszego trzeciorzędu. Charakteryzują się sporym zróżnicowaniem, w sensie cech technicznych. Jeśli chodzi o zabarwienie tych kamieni to również mamy te całe spektrum. Bywają drobno, -średnio i –gruboziarniste! Spoiwo: od krzemionkowego przez wapienne i ilastego do mieszanego, będącego kombinację wyżej wymieniowych czynników. Potrafią być zarówno twarde jak i bardzo kruche. Znane kamieniołomy to: Barcice pod Popradem niedaleko Nowego Sącza, Barwałd Dolny koło Wadowic, Dąbrowa, Droginia Brenna, Górka-Mucharz, Skawce i Tokarzówka. Najciekawszy kamień pochodzi z Brennej. Jest barwy szaro-zielonkawej, o strukturze psamitowo-aluirytowej. Wykorzystywano go w XVI – XVIII w. często stosując w zabytkach. Zaliczano go do piaskowca „gotlandzkiego”. Głównymi składnikami są kwarc i kalacyt. Ten pierwszy występuje w postaci detrycznych ziaren, drugi – w postaci mikrytowych agregatów. Co najbardziej interesujące, w piaskowcu z Brennej (miejscowość leży nieopodal znanego ośrodka wczasowo-wypoczynkowego Ustroń) spotykamy glaukonit. On właśnie daje „gotlandzkie” zabarwienie temu kamieniowi. Ten piaskowiec podatny jest na wyługowanie spoiwa i dezintegracje składników. Sprzyja temu obecność iłów, zmieniających swą objętość pod wpływem różnicy temperatur i zmian w wilgotności. * W rezultacie poddania niektórych z wymienionych wyżej piaskowców analizie rentgenograficznej, wykorzystującej zjawisko dyfrakcji promieni przy przejściu przez substancje krystaliczne, w badanych próbkach wyróżniono dziewiętnaście minerałów. Podstawowym był kwarc. prócz niego zauważono: ze skaleni – ortoklaz i mikroklin; z grupy plagioklazów – albit i anortyt; z iłów – illit i kaolinit, ze związków żelaza – lepidokrokit, getyt, hermatyt i magnetyt, itd. Piaskowce były też badane metodami analizy termicznej. Oznaczono dzięki temu zawartość węglanów, kalcytu i dolomitu. Bardzo wysoki stopień węglanów wynoszący aż 35 procent, posiadają piaskowce z Barwałdu Dolnego. Zaś dzięki obserwacji w skaningowym mikroskopie elektronowym, zbadano morfologię utworów występujących w piaskowcach, jak również charakter przełomów. Dla piaskowców słabszych np. typowy jest przełom międzyziarnowy. W mocniejszych przełom nie omija ziaren kwarcu, tylko przez nie przechodzi. Ich trwałość „Miarą trwałości jest czas niezawodnego użytkowania obiektu kamiennego” – piszą autorzy wzmiankowanej na wstępie pracy. – Czas ten jest różny dla poszczególnych piaskowców. Nawet najtrwalsze ulegają… wietrzeniu, nazywanego również starzeniem. Wietrzenie skał polega na naturalnej przemianie ich struktury związanej z rozkładem i rozpadem pod wpływem czynników chemicznych, fizycznych i biologicznych”. Kamień niszczeje też skutkiem obficie dziś pojawiających się zanieczyszczeń. To proces złożony. Trudno rozróżnić wpływ poszczególnych czynników źle nań wpływających. Piaskowce mogą już w samym składzie zawierać negatywnie działające związki – np. piryt. Piryt utlenia się i uwadnia. Zawarta w nim siarka również podlega tym procesom. Towarzyszą temu wewnętrzne naprężenia w strukturze kamienia. Nasiąka on też wodą atmosferyczną, podlega wahaniom temperatury i wpływowi wiatru. Te drugie są powodem zaznaczania się drobnych rys i spękań. Kamień staje się bardziej porowaty i narażony na ubytki. Wiatr, nawet niespecjalnie porywisty, zniekształca kamienny profil, prowokując powstawanie bruzd. Zniszczenia pod wpływem wody ujawniają się jako kamienne pasy o barwie wyraźnie odcinającej się od reszty faktury. Często powstają wówczas wykwity. kamień ulega łuszczeniu. Odpadające łuski odsłaniają sproszkowane i osypujące się kamienne warstwy. Marznąca, zamieniająca się w lód woda zwiększa objętość kamienia aż o dziewięć procent! Wywołane wzrostem ciśnienia następstwa łatwo sobie wyobrazić! Może jeszcze gorsze jest gwałtowne osuszanie się zawilgoconego kamienia. W znacznym stopniu obniżają jego trwałość czynniki biologiczne – bakterie, grzyby, rośliny. Organizmy żywe naturalnie atakują wyłącznie kamień zawilgocony, lecz rzecz w tym, ze wilgoci nie da się uniknąć. Mchy i glony oddziaływują zarówno chemicznie jak i mechanicznie. To drugie polega na wnikaniu w szczeliny cieniutkich korzonków, od czego kamień kruszeje. Chemiczne – związane jest z wydzielaniem kwasów organicznych. Rośliny natomiast oddziaływują przede wszystkim mechanicznie. Potrafią kamień rozsadzić! Najgorsze jednakowoż są zanieczyszczenia związane z przemysłem II Fali, czyli efektem industrializacji. Świat zużywa coraz więcej energii. Wydzielają się wtedy szkodliwe gazy: tlenek i dwutlenek węgla, tlenki siarki i azotu, tudzież różne rodzaje kwasów. Z zanieczyszczeniami atmosferycznymi „współpracują” te pochodzące z wód gruntowych, zawierające rozpuszczone kwasy i sole. Negatywny wpływ tych ostatnich ujawnia się w postaci wykwitów pokrywających kamienne powierzchnie. Solami tymi są głównie siarczany, chlorki i azotany. Siarczany to zwykle gips, siarczan sodu i arkanit – siarczan potasu. Chlorki występują nad morzem. Stwarzają bardzo wielkie niebezpieczeństwo dla zabytkowych obiektów, ponieważ są higroskopijne i dobrze się rozpuszczają. Penetrują dwojako: z gleby – poprzez podciąganie wilgoci w ściankach i z morskich aerozoli unoszonych dzięki bryzie. Znakomita higroskopijność chlorków powoduje skupienie się wilgoci w murze. Posiadają też tę wątpliwą „zaletę” iż ułatwiają zmiany postaci soli. W efekcie, w kamieniach brakuje spoiwa, co pociąga za sobą negatywne konsekwencje. Struktura kamienia ulega dezintegracji. Małe nawet zmiany wilgotności powodują rytmiczna hydratację i dehydratację soli – zmianom ulega ciśnienie materiału. Jeżeli zdarza się tak, że woda stale dopływa, kryształy chlorków są rozpuszczane i transportowane do innych części budowli, gdzie pozyskują obiecujące warunki dla szkodliwej z „punktu widzenia” naszego piaskowca krystalizacji. Azotany to inny „znany nieprzyjaciel” kamienia naturalnego. Śladowo lokalizuje się je w wielu wykwitach. „Chętnie” pojawiają się w pobliżu starych grobowców lub w sąsiedztwie pól uprawnych. Tlenki azotu są utleniane do postaci kwasu azotowego. Najczęściej występuje azotan potasu. Działanie ich jest niezbyt groźne, gdy dopływ wody do powierzchni kamiennej jest minimalny względnie krótko trwający. Bardzo szkodliwe – gdy dopływ jest stały. Węglany wapnia i magnezu to jedne z głównych składników kamieni budowlanych. Rzadko w literaturze fachowej wymienia się wśród soli, gdyż rozpuszczalność ich jest niewielka. Czasem jednak w wykwitach na murach obecny jest węglan sodu. Badania zabytków Badania te prowadzą krajowe ośrodki wyposażone w stosowna aparaturę: UMK, UJ, ITB i PIG. W świecie problemem tym zajmuje się szereg wyspecjalizowanych agend, np. Międzynarodowa Rada Zabytków i ich Zespołów, Międzynarodowe Centrum Konserwacji, czy grupa robocza zajmująca się kamieniem zabytkowym w ramach RILEM (Międzynarodowe Towarzystwo Laboratoriów Badawczych oraz Studiów nad Materiałami i Konstrukcjami). Do najlepiej wyposażonych w instrumentarium badawcze należy podparyskie Laboratorium Badań Zabytków Historycznych powstałe ze środków UNESCO. Niezmiernie popularne stają się w ostatnim czasie analizy kamieni przy pomocy skaningowego mikroskopu elektronowego, zwłaszcza przydatne podczas określania stopnia ubytków wywołanych zanieczyszczeniami atmosferycznymi. Badanie skaningowe jest też pomocne przy np. określaniu stanu zabrudzenia piaskowców oraz ustaleniu optymalnych warunków czyszczenia. Mikroskopię skaningową stosowano również przy ocenie efektywności użytych środków konsolidujący materiał zabytkowy. W Polsce – przykładowo – badano zabytkowa kamieniarkę Wilanowa czy Łazienek. W Wilanowie znajduje się grobowiec Potockich, wystawiony w latach 1834–36. Mauzoleum zostało zbudowane na rzucie prostokąta oraz podpiwniczone. Na podwyższeniu, w narożach stoją cztery lwy wspięte na herbowych tarczach. Zaprojektował je Henryk Marconi. Posągi rzeźbił Jakub Tatarkiewicz. Grobowiec wzniesiono z drobnoziarnistego piaskowca kunowskiego. Charakterystyczne dla tego materiału jest pojawianie się w nim pirytu. Piryt objawia się z czasem w postaci rudych plam, niekiedy doprowadzając nawet do dezintegracji kamiennej struktury. Zaobserwowano także zielony nalot, efekt uwodnionych związków miedzi, powstały one jako produkt korozji blachy przykrywającej grobowiec Potockich. Mniej zniszczeń wykazały oględziny uczynionych z piaskowca rzeźb parkowych. Generalnie, głównym wrogiem zabytkowej kamieniarki jest pobliska elektrociepłownia, emitująca w powietrze dużo związków siarki i innych zanieczyszczeń. Zamiast podsumowania Już rzymski architekt Witruwiusz zauważył celnie, iż „trwałość budowli osiągnie się wtedy, gdy pośród wielu materiałów przeprowadzi się wybór starannie, nie kierując się skąpstwem!”. Napisał też, że „zabierając się do budowy, należy użyć bloków wydobytych przed dwoma laty, w porze letniej, nie zimowej, i takich, które przez te dwa lata leżały pod gołym niebem”. Był to rodzaj naturalnego testu. Kamienne bloki, które uległy jakimś uszkodzeniom, zdradzając słabsza strukturę, Rzymianin zalecał na fundamenty, zaś zachowane w nienaruszonym stanie – na część naziemną. Dla zapewnienia trwałości remontu zabytku – idąc tym tokiem myślenia – trzeba użyć materiałów o podobnych własnościach i złączyć je ze sobą. dla przykładu: wstawianie płyt posadzkowych o dużej ścieralności między istniejące od dawna płyty piaskowca o niskiej ścieralności, owocuje tym, że po kilku latach dzieło wypada zacząć od nowa! Lub też: stosowanie piaskowca szydłowieckiego (o dużej nasiąkliwości) na cokoły budynków jest błędem, bo ten materiał łatwo się brudzi i szybko wchłania niszczące związki soli. Ważne jest też uwzględnienie pozycji zajmowanej przedtem przez kamień w złożu. Tych elementów na które należy koniecznie zwrócić uwagę, jest więcej. Szeroko piszą o tym autorzy wspomnianej już książki. Jerzy Grundkowski
Georgina Shaw-Baker namalowała obraz czarno-białego kociaka z „Bismarcka” (o mało oryginalnym tytule „Oscar, kot z Bismarcka”). Portret trafił do National Maritime Museum w Greenwich. Był prawdziwy czy nie, stał się źródłem legendy o niezatapialnym kocie, który wysyłał na dno największe okręty II wojny światowej.
Zaprawy murarskie sÄ… niezwykle waĹĽnym materiaĹ‚em stosowanym przy budowie domu. To od nich przede wszystkim zaleĹĽy trwaĹ‚ość konstrukcji Ĺ›cian, jeĹĽeli zdecydowaliĹ›my siÄ™ na technologiÄ™ murowanÄ…. Jakie sÄ… ich rodzaje? Podstawowym zadaniem zapraw murarskich jest łączenie materiałów budowlanych w przegrody, zdolne do skutecznego przenoszenia obciÄ…ĹĽeĹ„ konstrukcji. WĹ‚aĹ›ciwoĹ›ci robocze Ĺ›wieĹĽej mieszanki zaprawowej – Urabialność – Czas zachowania wĹ‚aĹ›ciwoĹ›ci roboczych przez mieszankÄ™ – Plastyczność – Zdolność retencji (utrzymania) wody PodziaĹ‚ zapraw murarskich ze wzglÄ™du od wytrzymaĹ‚oĹ›ci na Ĺ›ciskanie W zaleĹĽnoĹ›ci od wytrzymaĹ‚oĹ›ci okreĹ›la siÄ™ tzw. markÄ™ zaprawy; liczba w znaku marki jest wartoĹ›ciÄ… w MPa, od ktĂłrej nie moĹĽe być mniejsza Ĺ›rednia wytrzymaĹ‚ość na Ĺ›ciskanie prĂłbek zaprawy. Norma PN-90/B-14501 rozróżnia zaprawy w zaleĹĽnoĹ›ci od ich marek i ustanawia nastÄ™pujÄ…cy szereg: M0,3 M0,6 M1 M2 M4 M7 M12 M15 M20 Marka zaprawy zaleĹĽy od wielu czynnikĂłw. NajwiÄ™kszy wpĹ‚yw na markÄ™ zaprawy ma proporcja kruszywa do materiaĹ‚u wiÄ…ĹĽÄ…cego. Im wiÄ™cej materiaĹ‚u wiÄ…ĹĽÄ…cego w zaprawie, tym wyĹĽsza marka. Projekty domĂłw powinny zawierać informacjÄ™ o tym, jaka optymalna marka powinna być zastosowana przy wyborze zapraw. Czas wznoszenia murĂłw NajkrĂłtszy czas od rozpoczÄ™cia muru dolnej kondygnacji do rozpoczÄ™cia na tym samym odcinku muru nastÄ™pnej kondygnacji przy wysokoĹ›ci h [m] muru dolnej kondygnacji wynosi w dobach: 1. Dla zaprawy wapiennej przy h: a. mniejszym od 3,5 m – 7 dĂłb b. pomiÄ™dzy 3,5 a 5 m – 8 dĂłb c. pomiÄ™dzy 5 a 7 m – 9 dĂłb 2. Dla zaprawy cementowo-wapiennej przy h: a. mniejszym od 3,5 m – 5 dĂłb b. pomiÄ™dzy 3,5 a 5 m – 6 dĂłb c. pomiÄ™dzy 5 a 7 m – 7 dĂłb (ĹşrĂłdĹ‚o: Stowarzyszenie PrzemysĹ‚u Wapiennego) Tradycyjne rodzaje zapraw Zaprawy cementowe to mieszanki cementu, kruszywa mineralnego i domieszek, poprawiajÄ…cych wĹ‚aĹ›ciwoĹ›ci materiaĹ‚u. Charakteryzuje je duĹĽa wytrzymaĹ‚ość i przyczepność. Ze wzglÄ™du na swoje wĹ‚aĹ›ciwoĹ›ci – mrozo- i wodoodporność, zwykle stosuje siÄ™ je do murowania Ĺ›cian konstrukcyjnych, Ĺ›cian fundamentowych oraz piwnic. Grubość warstwy zaprawy szacuje siÄ™ na 6-40 mm, przy czym najczęściej jest to 10-15 mm. MoĹĽna na nie murować niemalĹĽe wszystkie materiaĹ‚y Ĺ›cienne: z ceramiki, keramzytu, gazobetonu czy bloczkĂłw komĂłrkowych. Zastosowanie zaprawy cementowej na Ĺ›ciany z klinkieru, zapobiega wystÄ™powaniu czÄ™sto spotykanych wykwitĂłw na elewacji. Przy normalnych warunkach temperaturowych czas zuĹĽycia powinien być krĂłtszy od 2 godzin, jeĹ›li temperatura przekracza 25ËšC zaprawa cementowa powinna być zuĹĽyta praktycznie zaraz po zarobieniu. Zaprawy cementowo-wapienne to mieszkanki cementu, wapna, piasku i domieszek, poprawiajÄ…cych wĹ‚aĹ›ciwoĹ›ci materiaĹ‚u. SÄ… lepiej urabialne i majÄ… korzystniejszy współczynnik przewodzenia ciepĹ‚a niĹĽ zaprawy cementowe, jednak rzadziej sÄ… stosowane do murowania Ĺ›cian fundamentowych czy piwnic. Czas zuĹĽycia zaprawy cementowo-wapiennej nie powinien przekraczać 5 godzin od chwili zarobienia, a w temperaturze powyĹĽej 25ËšC powinien być krĂłtszy od 1 godziny. Obejrzyj galeriÄ™ zdjęć MaĹ‚e Mieszkanie
Kto zdecyduje się zwiedzić jeden z piękniejszych zamków Małopolski, ten pozna dzieje obu rodów, posłucha ciekawych legend, a przy okazji nacieszy się widokiem pięknych wnętrz. Z zamku można też podziwiać okolicę oraz sąsiedni klasztor karmelitów, dziś służący jako więzienie. 19. Zamek w Chęcinach. zamek.checiny.
Ceramika towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Najstarsze jej zastosowania należące do prehistorii to wyroby użytkowe i dekoracyjne, uformowane i wykorzystywane dla celów codziennego użytku (ceramika naczyniowa), jak również przedmioty ukształtowane w sposób artystyczny, przeznaczone do celów zdobniczych, kultowych i obrzędowych. Jednym ze starszych zastosowań wyrobów ceramicznych jest budownictwo i architektura. Ceramikę budowlaną można podzielić na dwie zasadnicze odmiany: cegłę i dachówkę, tzn. materiał typowo budowlany oraz ceramikę architektoniczną, czyli rozmaite wyroby stanowiące materiał wykończeniowy i zdobniczy budowli: zarówno wnętrz, jak i elewacji oraz dachów. Dochodzą do tego np. rury ceramiczne i ich elementy, wykorzystywane przez pokolenia w melioracji: do doprowadzania wody, specjalne amorfy stosowane w kopułach i sklepieniach dla zmniejszenia ich ciężaru, służące izolacji termicznej i wentylacji itd. Obie główne „odmiany” ceramiki budowlanej wykorzystuje się od tysiącleci w szerokim i zróżnicowanym jakościowo zakresie. Sprzyjają temu immanentne cechy ceramiki jako materiału budowlanego i dekoracyjnego w skali architektonicznej: ogólna dostępność materiału do jej produkcji, trwałość wyrobów, w tym odporność na ogień i wodę, łatwość uzyskania określonych kształtów, podatność na zdobienie plastyczne i barwne. Suszenie i wypalanie dachowki ceramicznej (sztych z XVIII w., wg Wielkiej Encyklopedii Francuskiej) | Piec do wypału cegły (sztych z XVIII w., wg Wielkiej Encyklopedii Francuskiej) Powierzchnie ceramiki O walorach artystycznych ceramiki budowlanej stanowi – w szerszej skali – sposób jej układania w ramach muru budowli, fugowanie, łączenia z innymi materiałami itd., jak również – w detalu – zdobienie dekoracją plastyczną (rzeźbiarską) i malarską. Chodzi tu zarówno o sam sposób kształtowania np. cegieł lub różnego rodzaju płytek wzbogaconych o elementy plastyczne, jak i barwienie – głównie glazurowanie (szkliwienie) czy angobowanie. W praktyce plastyczne zdobienie ceramiki architektonicznej może być wykonywane za pomocą wyciskania, formowania, nalepiania, co robi się przed jej wypaleniem oraz rytowania i rzeźbienia w wypalonym materiale. Angoba jest rodzajem polewy ze szlachetnej glinki, kładzionej cienką warstwą na powierzchni wyrobu ceramicznego wykonanego z „grubszej” gliny odmiennego koloru. W przypadku ceramiki naczyniowej w angobie ryto lub malowano nią wzór. W dawnych czasach stosowano do tego naczynie w kształcie rogu, z wąską rurką lub gęsim piórem, przez które angoba wyciekała wąską strużką; można było uzyskać w ten sposób linie tworzące pożądane ornamenty. Technikę tę nazywa się rożkowaniem. W glazurowaniu efekt uzyskuje się pokrywając wypalony już wyrób szkliwem i wypalając go ponownie. Szkliwo sporządza się wykorzystując krzemionkę, topniki (tlenki ołowiu, cynku, potasu, sodu, baru i innych metali) oraz kaolin lub barwiące tlenki metali. Szkliwienie daje wspaniałe efekty kolorystyczne: żywe intensywne barwy oraz połysk, chroni też powierzchnię wyrobu ceramicznego np. przed oddziaływaniem środowiska zewnętrznego. Przez wieki i tysiąclecia wynaleziono i wprowadzono w życie rozmaite techniki barwienia i zdobienia plastycznego ceramiki budowlanej. Nie sposób omawiać w tym miejscy wszystkich lokalnych odmian czy technologii. Ceramika a rozwój cywilizacyjny Powstanie i zastosowanie ceramiki budowlanej na masową skalę wiąże się z wielkimi cywilizacjami starożytnymi. Trzeba bowiem stwierdzić, że produkcja cegły, dachówki ceramicznej, elementów rur, jak również kształtek na fryzy, gzymsy, cegły formowanej na ościeża otworów, żebra sklepienne, cegły na okładziny, ozdobnych płytek (np. ceglanych glazurowanych, względnie angobowanych, terakotowych, fajansowych) oraz kafli piecowych i innych asortymentów tego rodzaju nie jest rzeczą prostą. Wymaga ona poważnego stopnia zaawansowania organizacji społecznej, odpowiedniego poziomu technologicznego, a co za tym idzie – również cywilizacyjnego. Niezbędna jest tu gromadzona etapami i rozwijająca się w sposób indukcyjny wiedza, na którą składają się elementy geologii, chemii organicznej, hutnictwa, materiałoznawstwa. Są to dziedziny, które jeszcze nie istniały jako nauki, a ich elementy: cząstkowe obserwacje i praktyczna wiedza przekazywane były z pokolenia na pokolenie. Musiało minąć wiele czasu, zanim rozpoczęto ich spisywanie i ujmowanie w ramy przewidziane dla nauk ścisłych i stosowanych. Oprócz niekwalifikowanej siły roboczej, przy tworzeniu ceramiki konieczne są kadry dobrze wyszkolonych fachowców, jak również poważne zaplecze organizacyjne i finansowe. Jest też oczywiste, że produkcję omawianego tu rodzaju ceramiki spowodował i określił ruch budowlany na wielką skalę, charakterystyczny dla osiadłych w miastach i dobrze zorganizowanych społeczeństw starożytnych Mezopotamii, Egiptu, a później również Grecji i Rzymu (nie mówiąc o znacznie od nas odleglejszych kulturach Środkowego i Dalekiego Wschodu oraz obu Ameryk). Możliwości takie oraz tego rodzaju potrzeby nie istniały w społecznościach prehistorycznych, nawet w tych, w których dobrze sobie radzono z obróbką kamienia, wznosząc np. dolmeny i menhiry oraz założenia typu Stonehenge w Anglii. Ceramiki budowlanej nie produkowały też społeczności parające się wytopem i obróbką metalu (brązu, żelaza) oraz garncarstwem, będącego – jak się zdaje – podstawą narodzin ceramiki budowlanej wszelkich odmian. Generalnie rzecz ujmując, ceramika budowlana jest więc rzeczywistością historyczną narodzoną w wielkich cywilizacjach starożytności, przez nie rozwiniętą, udoskonaloną, a następnie przekazaną późniejszym cywilizacjom i kulturom. Cegła jako prefabrykat i materiał strategiczny Materiał na wyroby ceramiczne przygotowuje się z odpowiednim wyprzedzeniem: np. glina na cegłę paloną, choć powszechnie dostępna, musi być odchudzona przez dodanie piasku i musi leżakować dwa lata, zanim zostanie przerobiona na cegłę lub dachówkę i wypalona. Odpowiednio przygotowanej glinie nadaje się następnie pożądane kształty i wymiary i wypala (czasem nawet dwukrotnie) w specjalnych piecach. Konstrukcję tych pieców doskonalono wprawdzie przez tysiąclecia, ale już w czasach starożytnych osiągano w nich stałą temperaturę ok 1000°C, a w średniowiecznej Europie nawet 1300°C i więcej. Gotowe też być muszą odpowiednie substancje do barwienia i formy do kształtowania cegły. Ceramiczne fryzy jako okładzina drewnianej struktury świątyni greckiej | Terakotowe motywy dekoracyjne dachów budowli starożytnej Grecji Produkcja ceramiki budowlanej już w zamierzchłych czasach opierała się o zasadę prefabrykacji. Cegłę można więc uważać za pierwszy w dziejach budownictwa materiał prefabrykowany, tj. produkowany zarówno dla potrzeb projektowanych i wznoszonych budowli, jak i takich, których wznoszenia nikt jeszcze nie zaplanował. Wiąże się z tym idea normalizacji wymiarów i innych cech materiału budowlanego. Zwykłe cegły i cegły formowane, płytki podłogowe i flizy fajansowe poszczególnych rodzajów musiały mieć jednakowe wymiary, barwę i trwałość. Z poszczególnych cegielni i warsztatów ceramicznych idea ta rozpowszechniła się na całe państwa: np. na starożytny Rzym, gdzie na dodatek produkcja ceramiki budowlanej (a w szczególności cegły) objęta była monopolem państwowym. Na cegłach rzymskich epoki Cesarstwa można w związku z tym zobaczyć często odciski pieczęci z imionami lub inicjałami imperatorów, pozwalające na ich precyzyjne datowanie. Tego rodzaju stemple właściciela cegielni spotyka się też na cegłach produkowanych w Babilonii, a więc powstałych znacznie wcześniej niż rzymskie. Zjawisko to występowało również sporadycznie w Europie średniowiecznej oraz w XIX i XX wieku (por. np. cegły z cesarskich cegielni przeznaczone do budowy fortyfikacji austriackich, rosyjskich czy pruskich na ziemiach polskich). Proceder ten trwa właściwie po dziś dzień: szanujące się zakłady produkujące cegłę oznaczają swoje produkty znakami firmowymi. Cegła w czasach nowożytnych Wróćmy jednak na chwilę do schyłku czasów starożytnych. Wraz z upadkiem Cesarstwa Zachodniorzymskiego rozpadł się system organizacyjny państwowego przemysłu ceramicznego w całym właściwie państwie. Jednak umiejętność wypału cegły (i produkcji ceramiki budowlanej), jak również idea normalizacji oczywiście przetrwały. Wielkimi centrami produkcji pozostała Italia Północna i Cesarstwo Wschodnie (Bizancjum). Cegłę i ceramikę budowlaną produkowano także w Hiszpanii, Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Wszystko to dało impuls do wspaniałego rozwoju architektury w obrębie cywilizacji śródziemnomorskiej, tj. zarówno w prawosławnym Bizancjum, w świecie islamu, jak i w łacińskiej Europie Zachodniej, w dobie wczesnego i późnego średniowiecza, a następnie w epoce nowożytnej. W miastach średniowiecznej Europy Zachodniej, na ścianach ratusza zainstalowany był często model obowiązującej w danym mieście cegły do wznoszenia murów i dachówki do ich krycia. Ideę normalizacji materiałów budowlanych, w tym także cegły i innych asortymentów ceramiki budowlanej podjęto na wielką skalę w Europie Zachodniej w dobie Oświecenia oraz w XIX wieku, w okresie dynamicznego rozwoju cywilizacyjnego i przemysłowego. Cegła i ceramika dekoracyjna (architektoniczna) stanowią więc istotny element złożonych dziejów cywilizacji ludzkiej, odzwierciedlający jej wzloty i upadki, a przede wszystkim trwający kilka tysiącleci rozwój. Walory estetyczne Stosowanie cegły jako budulca i ceramiki budowlanej jako materiału wykończeniowego daje budowniczym i architektom ogromne możliwości kształtowania formy i wyrazy estetycznego wznoszonych obiektów i zespołów, jakich nie zapewnia np. kamień czy drewno. Warto zwrócić uwagę na te estetyczne cechy. Najważniejsze chyba są możliwości kształtowania szaty kolorystycznej budowli, ich elewacji, wnętrz, podłóg, dachów o zróżnicowanych, intensywnych kolorach i ich przebogatych zestawach, jak również możliwość wykonywania detalu dekoracyjnego o charakterze powtarzalnym. Za przykład mogą tu służyć stosowane z zamiłowaniem w pałacach różnych kultur starożytnej Mezopotamii fryzy ceramiczne (głównie glazurowane). Podobnie po wielu wiekach w cywilizacji islamu na terenach Azji Mniejszej, Mezopotamii, Afryki Północnej czy Hiszpanii szczególnym wzięciem cieszyły się ornamentacje ceramiczne. Stanowiły one swego rodzaju namiastkę dekoracji o charakterze figuralnym, zakazanych przez tę religię. Stosowana na wielką skalę dekoracja ceramiczna umożliwia artykulację budowli i ich części, ukształtowanie ich sylwetek – np. linii dachów. Dzieje się to przez stosowanie w elewacjach zewnętrznych gmachów rzeźb i płaskorzeźb ceramicznych, np. terakotowych, takich np. klasyczne greckie akroteriony. Pozwala na efektowne rozwiązanie obramień otworów, posadzek, schodów i rozmaitych innych elementów. Ceramiczny akroterion zdobiący przyczółek budowli greckiej | Ceglane mury Koloseum i Bazyliki Maksencjusza w Rzymie Na wszystkie wspomniane tu elementy sytuacji nakłada się oczywiście rozwój stylów w architekturze rozmaitych cywilizacji, kultur, epok, szkół a także gusty i zamiłowania budujących, założenia ideowe patronów czy fundatorów, warunki miejscowe w sensie dostępności materiałów i utrwalonej tradycji ich stosowania, poziom technologiczny i konkretne umiejętności warsztatów, mistrzów, architektów. Centra ceramiczne W krótkim artykule nie ma możliwości przedstawienia historii ceramiki budowlanej nawet w zarysie. Niemniej jednak warto zaprezentować najważniejsze „ceramiczne” regiony artystyczne i centra produkcji i zastosowania cegły. Mezopotamia Pierwszym z nich była Mezopotamia. Cegłę (surową) stosowano tam już w czasach prehistorycznych. Świątynie stawiane w Suzie czy Uruk w połowie IV tysiąclecia z cegły suszonej dekorowane były mozaiką z barwnych cegieł, tworzącą wzór Cegła niewypalona (i rzadziej wypalona) była podstawowym materiałem budowlanym Sumeru i Akadu, które to cywilizacje kwitły w okresie XXVII-XXV w. Pewne pojęcie o ich poziomie rozwoju daje świątynia w El-Obeid, charakteryzująca się złożoną artykulacją fasad i wykorzystywaniem techniki inkrustacji w ich zdobieniu. Trzeba jednak stwierdzić, że z czasów tych zachowało się stosunkowo mało konkretnych zabytków. Znacznie więcej przykładów zastosowania cegły znajdujemy w sztuce Asyrii, Nowego Babilonu i Persji. Ceglany Babilon Kopuła świątyni Mirerva Medica w Rzymie Szczytowy punkt rozwoju sztuki asyryjskiej, mającej swe korzenie w III tysiącleciu przypada na I tysiąclecie W jej architekturze pojawiają się bogato dekorowane ceramiką architektoniczną, gigantyczne obronne zespoły pałacowo – świątynne, wznoszone według zasady symetrii osiowej i wyposażane we fryzy i panneaux z glazurowanych płytek. Sąsiadowały one z malowidłami ściennymi, rzeźbami i płaskorzeźbami w kamieniu, wyrobami z metalu itd. Istniały one w Chorsabadzie (Dur-Szarrukin), Til-Barsib, w pałachach Sargona i budownictwie Assurbanipala. Po upadku Asyrii odtworzone zostało państwo babilońskie (VII-VI w Rozkwit budownictwa nastąpił tu za czasów Nabuchodonozora. Miasto Babilon zostało wówczas rozbudowane z ogromnym przepychem, a podstawowym materiałem była tu cegła. Znajdowały się w nim pałace władcy, w tym słynne „wiszące ogrody” legendarnej królowej Semiramidy – jeden z cudów świata starożytnego, ogromny ziggurat o wysokości dochodzącej do 90 m i szereg innych budowli. Całość otoczona była potrójnym rzędem murów z wieżami i bramami. Jedną z nich jest słynna zrekonstruowana Brama Isztar, przez którą do miasta wchodziły procesje. Składały się na nią cztery wieże i łuk środkowy; wszystko pokryte jaskrawą dekoracją z glazurowanej cegły, przedstawiającą realne i fantastyczne zwierzęta oraz tworzącą artykulację i ornament. Staroperskie pałace w Persepolis i w Suzie były również dekorowane ceramiką architektoniczną. Szczególnie wysoki stopień rozwoju osiągnęła ona w okresie panowania dynastii Achmenidów (V w. Najsłynniejszy jest tu fryz w pałacu w Suzie, przedstawiający gwardię królewską uzbrojoną w łuki, włócznie i tarcze; są też złożone z barwnych płytek ceramicznych fantastyczne zwierzęta. Trzeba dodać, że stosowano również dekorację stiukową i inne techniki zdobienia. Architektura i budownictwo Międzyrzecza kontynuowało i rozwijało tradycyjną technikę budowania i zdobienia z wykorzystaniem ceramiki również w epokach późniejszych. Architektura epoki hellenistycznej, budownictwo królestwa Partów (I w. - III w. Sassanidów (lata 226 – 651 a przede wszystkim, począwszy od połowy VII w a skończywszy na naszych czasach budownictwo sakralne, pałacowe i obronne islamu mieszczą się w mniejszym lub większym zakresie w tym nurcie. Architekci ostatniego szacha Iranu czy dyktatora Iraku Saddama Husaina kontynuują pod tym względem dzieło swych poprzedników sprzed wieków i tysiącleci. Grecja Cegłę stosowano również w starożytnej Grecji. Architektura grecka narodziła się i ukształtowała właściwe dla siebie systemy kształtowania formy (porządki architektoniczne) w ramach budownictwa drewnianego. Jednak ceramikę architektoniczną stosowano tu od najdawniejszych czasów, a cegła – zarówno surowa, jak i palona – była również szeroko wykorzystywana jako materiał budowlany, szczególnie w epoce greckiej kolonizacji i podbojów basenu Morza Śródziemnego i obszarów leżących dalej na wschód, mających własne tradycje stosowania ceramiki architektonicznej. Ważną rolę odgrywa tu ceramika dekoracyjna z terakoty oraz pokrycia dachowe: greckie dachówki ceramiczne różnych odmian, dekoracyjne formy ceramiczne doświetlające poddasza i odprowadzające wodę opadową z dachu, narożne i szczytowe akroteriony, partie fryzów palmetowych i in. Zdobiono nimi budowle drewniane i murowane z kamienia. Znajduje się je w ramach wykopalisk archeologicznych w Grecji, Azji Mniejszej, Italii, Sycylii itd. Oprócz tego produkowana była masowo płaska cegła służąca do wznoszenia murów. Upraszczając nieco zagadnienie pisał o tym cytowany już wyżej rzymski teoretyk architektury Witruwiusz (ks. II, rozdz. 3): Wyrabia się trzy rodzaje cegieł: jeden, zwany po grecku lidyjskim, jest w użyciu u nas [tj. w Rzymie]; są to cegły na półtorej stopy długie a na stopę szerokie. Pozostałych dwóch używają w budownictwie Grecy. Jeden z nich nazywa się /.../ pentadoron, drugi – tetradoron. Wyrazem doron Grecy oznaczają dłoń /.../. Budowle publiczne buduje się z cegieł pięciodłoniowych /.../, prywatne z czterodłoniowych /.../. Obok tych cegieł wyrabia się półcegły /.../. Dalej opisane zostały sposoby wiązania przedstawionej powyżej cegły. Znakomite dziedzictwo greckiej ceramiki budowlanej miało znaleźć swój dalszy ciąg w czasach rzymskich oraz w architekturze bizantyjskiej i postbizantyjskiej, której tradycja przekazywana w ramach prawosławia przeżyła cesarstwo wschodnie, ostatecznie podbite przez Turków w r. 1453 i była konstytuowana po wiek XIX i XX w krajach, gdzie do dziś istnieje Kościół Grecki. Rzym cegłą stał Kościół S. Ambrogio w Mediolanie - detal ceglany Kościół kartuzów w Ferrarze, fragment dekoracji architektonicznej Ogromną rolę odegrała cegła w Rzymie. Jak już wspomniano, jej produkcja była domeną państwa, w związku z czym rozwinęła się państwowa idea normalizacji. Kwestia ta regulowana była przez rozmaite akty prawne. Inwestujący i budujący na gigantyczną skalę Rzymianie stosowali zarówno dla celów konstrukcyjnych cegłę, jak i szeroki asortyment rur oraz innych tego rodzaju wyrobów, nie stroniąc od ceramiki architektonicznej odziedziczonej po Grekach. Dwa tysiące lat temu prawidłowo oceniano walory tego rodzaju produktów. Witruwiusz pisał o wodociągach z rur ceramicznych, że mają różne zalety (w stosunku do wykonanych z ołowiu; ks. VIII, rozdz. 6): Przede wszystkim w razie uszkodzenia każdy może ją naprawić. Ponadto woda z rur glinianych jest znacznie zdrowsza niż z rur ołowianych /.../ jeśli więc chcemy mieć zdrową wodę /.../ należy ją jak najrzadziej sprowadzać wodociągami z ołowiu. Cegła – w formie płaskich kwadratowych płyt, ich połówek, ćwiartek oraz odpowiednich kształtek w formie koła, pół- i ćwierćkoła występowała samodzielnie, jak również w połączeniu z kamieniami o rozmaitych formatach czy z betonem (z naturalnego cementu). Wykonywano z niej mury, arkatury, sklepienia lub ich części i łuki odciążające w murach, np. kamiennych. Mogła być eksponowana w murze lub nie; wtedy była przykrywana okładziną kamienną, sztucznym kamieniem, tynkami, mozaikami, malowidłami etc. Właśnie umiejętności łączenia różnych materiałów i technik zawdzięcza architektura rzymska w poszczególnych obiektach i realizacjach swoje gigantyczne rozmiary, techniczną perfekcję i estetyczne zróżnicowanie. Można powiedzieć, że pospołu z rozmaitymi marmurami i trawertynem ukształtowała ona oblicze rzymskich miast i oczywiście samego Wiecznego Miasta. Znaczenie tego rodzaju założeń materiałowo-technicznych w pełni docenił cytowany już kilkakrotnie Witruwiusz (ks. II, rozdz. 8): /.../ nie sądzę, żeby należało ganić budowle z cegieł byleby były dobrze Mimo to lud rzymski nie powinien wznosić w Rzymie budowli z cegieł /.../. Prawa państwowe nie pozwalają na miejscach publicznych stawiać grubszych murów niż na półtorej stopy /.../. Otóż mury zbudowane na grubość /.../ tylko jednej cegły /.../ nie mogą utrzymać więcej niż jedną kondygnację. Przy tak wielkim jednak znaczeniu Rzymu i ogromnej liczbie jego ludności trzeba dostarczyć wielkiej ilości mieszkań. /.../ rzecz sama zmusiła do szukania pomocy w wysokości budowli. Przeto przy pomocy kamiennych filarów, murów z palonej cegły i ścian z kamienia łupanego wznosi się wysokie gmachy, które podzielone na liczne kondygnacje pozwalają na budowę górnych pięter z widokiem na miasto, ku wielkiemu pożytkowi mieszkańców. Ceglane były konstrukcyjne partie murów – w tym łuki – Koloseum (78-80 i starszej o dwa i pół stulecia Bazyliki Maksencjusza na Forum Romanum (306-312 Nieco inaczej rozwiązano dziesięcioboczny korpus i wyniosłą kopułę nimfeum ogrodów Licyniusza Lukullusa (tzw. świątynia Minerva Medica), wzniesiony w III w. z cegły i betonu. Jego forma miała zresztą znaczenie dla dalszego rozwoju architektury aż po czasy bizantyjskie. Z cegły i betonu są też słynne mury obronne cesarza Aureliana w Rzymie z lat 270-275 Liczyły one 17 km długości przy potężnej wysokości 10-15 m i grubości 1,2 m. Cegła służyła do budowy akweduktów rzymskich i mostów, domów mieszkalnych, willi i pałaców, świątyń najrozmaitszych bogów i mauzoleów, gmachów sądowych i koszar, murów obronnych i twierdz, term, stadionów i cyrków na całym obszarze Imperium Romanum. W swoim czasie zaczęto jej używać do budowy bazylik, martyrionów, baptysteriów chrześcijańskich, należących do architektury późnoantycznej; przykładem mury kościoła Santa Pudenzjana w Rzymie. Renesansowy Kościół Kartuzów w Ferrarze Bizancjum Po upadku cesarstwa na zachodzie i po okrzepnięciu w nowych realiach na wschodzie (Bizancjum), technika budowania w cegle była wciąż żywa. Wznoszono z niej kopułowe kościoły Konstantynopola, mury, budowle prywatne i publiczne oraz rozmaite urządzenia. Technika łączenia kamienia z płaską, rzymską w genezie cegłą, dotarła na Ruś i na Bałkany. Z kolei w łacińskiej Italii w różnych okresach działali budowniczowie ze wschodu, co sprzyjało wymianie doświadczeń. Szczyt fasady katedry w Roskilde, Dania Podobnie jak wcześniej w ramach architektury wczesnochrześcijańskiej, tak i w Bizancjum (ale również w kościele łacińskim) materiał budowlany zyskiwał znaczenie symboliczne. Symbolizm ten stał się szczególnie wyrazisty w epoce dojrzałego średniowiecza. Każdy kamień (w tym również cegła) w murze kościoła, będącego obrazem Kościoła Chrystusowego, oznaczał chrześcijanina. Tego rodzaju interpretacje powodowały, że do materiału przeznaczonego na budowę świątyń podchodzono z powagą i szacunkiem. Ceramika w islamie W wieku VII, VIII i IX, wraz z błyskawiczną ekspansją islamu na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej, w Hiszpanii i na Sycylii również i tam rozkwitła ceramika budowlana i zdobnicza. Jej dekoracyjność i zróżnicowanie nie miało sobie równych. Wykorzystywano tu odziedziczoną po starożytnych budowniczych umiejętność wznoszenia kopuł i łuków. Było to tym łatwiejsze, że do wznoszenia swych budowli Arabowie zatrudniali Koptów, Greków, Persów, Syryjczyków, czyli specjalistów różnych narodów, religii, ras i kultur, nie zwracając większej uwagi na sprawy ich przekonań. Na tym obszarze narodziła się w pewnym momencie koncepcja prefabrykowanych w elementach wsporników (pendentywy) i sklepień stalaktytowych, wykonywanych według podobnej zasady z różnych materiałów, z cegły stosunkowo najrzadziej. Na terenie Hiszpanii kwitła technika azulejos – glazurowanej cegły, produkowanej w celu zdobienia fasad budowli wznoszonych w stylu Mudejar (X-XVI w.). Również elewacje zewnętrzne i wnętrza budowli takich jak pałac Alhambra w Grenadzie, meczety Bagdadu, Damaszku, Kairu, Kordoby, a później także Konyi (Ikonium), Stambułu, Bursy, Adrianopola, gmachy publiczne: karwanseraje, bazary, cysterny, wodociągi wznoszone były i dekorowane z wykorzystaniem materiału ceramicznego. Karol Wielki „ceglasty” Gotycka cegła palcówka (egzemplarz uszkodzony w fazie suszenia, lecz wypalony i wykorzystany) Mur z cegieł z dekoracją zendrówkową, opactwo cysterskie w Mogile pod Krakowem Średniowieczna Europa korzystała również z cegły. O jej zaletach pisał np. filozof Izydor z Sewilii i mnich Raban, żyjący za czasów Karola Wielkiego. Przechowana na terenie Italii Północnej (głównie w Lombardii) umiejętność produkcji ceramiki budowlanej stała się jedną z podstaw wielkiego ruchu budowlanego w ramach próby odnowienia Cesarstwa Rzymskiego, podjętej przez Karola Wielkiego. Wyrazy tych dążeń widać było także w kolejnej próbie za czasów cesarzy Ottonów (dynastii saskiej). Niemniej jednak stwierdzić należy, że wielkie czasy cegły nadeszły dopiero w wieku XII i następnych, wraz z rozwojem architektury romańskiej i gotyckiej. Kamień lub cegła Cegła była podstawowym materiałem budowlanym na terenach płaskich, ubogich w kamień. Na pierwszym miejscu wymienić trzeba północną Italię, gdzie istniała właściwie „od zawsze”, oraz wybrzeża Bałtyku, gdzie na większą skalę objawiła się w XII wieku i później. Katedry, kościoły parafialne i założenia klasztorne, pałace miejskie, mury i zamki, mosty i bramy w Mediolanie, Pawii, Wenecji, Kremonie, Bolonii, Vincezy, Ferrarze, Weronie (ale również Rzymie czy Neapolu), wznoszone były z cegły lub z jej znacznym udziałem. To samo dotyczy zresztą również epoki nowożytnej. Funkcjonowały wtedy wielkie cegielnie miejskie i klasztorne, dostarczające materiału budowlanego i zdobniczego najwyższej jakości. Technikę budowania i zdobienia z użyciem materiałów ceramicznych „roznosili” po Europie strycharze i architekci z Północnych Włoch oraz budowniczowie klasztorni, przede wszystkim cystersi – wielcy budowniczowie dojrzałego średniowiecza. Ci ostatni doskonale potrafili łączyć ją harmonijnie z kamieniem. Architektura zakonów żebraczych: dominikanów i franciszkanów, czy to w Italii, Polsce, w Niemczech czy na Litwie jest w poważnej mierze ceglana. Wystarczy przytoczyć II Santo – bazylikę Św. Antoniego w Padwie, Satna Maria dei Frari w Wenecji, kościoły dominikańskie w Krakowie, Sandomierzu czy Wrocławiu. Od budowniczych klasztornych technika ceglana przechodzi bezpośrednio na fary miejskie i inne budowle. Są wśród nich np. trzynastowieczna katedra w duńskim Roskilde i we Wrocławiu oraz czternastowieczna katedra poznańska, chociaż akurat ceglane katedry są raczej wyjątkiem. Z czasem w Europie pojawiła się również, popularna szczególnie od XV w., technika zwana u nas pruskim murem. Cegła stanowiła tu wypełnienie konstrukcji szkieletowej. Brama Krakowska w Lublinie | Dziedziniec Collegium Maius w Krakowie 1 Po wiekach o produkcji takiej cegły pisał w swym traktacie o architekturze Marcus Vitruvius Pollo (Witruwiusz, ks. II rozdz. 8): Cegły trzeba wyrabiać z białawej gliny kredowej albo z czerwonej albo ze spoistej gliny piaszczystej. /..../ Wyrabiać zaś trzeba cegły na wiosnę albo w jesieni aby równomiernie wysychały/.../. Najprzydatniejsze jednak będą przygotowane na dwa lata wcześniej, przed upływem tego czasu nie mogą bowiem wyschnąć dostatecznie /.../. Od czasów sumeryjskich nic się pod tym względem nie zmieniło do dziś 2 Jak wynika z dalszego wykładu autor miał tu na myśli cegłę surową.
W ciągu dziewięciu stuleci budowy zamków przybierały one różne formy o zróżnicowanych cechach. Zachowały się jednak główne charakterystyczne elementy zamku, takie jak Mury kurtynowe, ryzality i ryzality. Wraz z pojawieniem się artylerii i armat, pod koniec średniowiecza znaczenie militarne zamków zaczęło się zmniejszać.
Fundamenty są narażone na największe obciążenia, dlatego muruje się je na zaprawę cementową o dużej wytrzymałości Gotowe zaprawy do murowania ścian powinny być przede wszystkim mocne i trwałe. Najważniejszym parametrem cementowych i cementowo-wapiennych zapraw murarskich jest wytrzymałość, którą oznacza marka (klasa) zaprawy. Sprawdź, jakie jeszcze cechy powinna mieć dobra zaprawa murarska do fundamentów i ścian nośnych. Autor: Andrzej Szandomirski Fundamenty są narażone na największe obciążenia, dlatego muruje się je na zaprawę cementową o dużej wytrzymałości Wytrzymałe zaprawy murarskie do fundamentów i ścian nośnych Jednym z najważniejszych parametrów zapraw murarskich jest ich wytrzymałość. Nie oznacza to jednak, że każda zaprawa do murowania musi być tak samo wytrzymała, wręcz przeciwnie – nie powinna być mocniejsza niż materiał, który spaja. Związana zaprawa murarska stanowi część muru, powinna być więc na tyle elastyczna, by bez spękań móc przenosić obciążenia spowodowane na przykład parciem lub ssaniem wiatru, a także wytrzymać niewielkie naturalne przesunięcia budynku w czasie jego osiadania oraz naprężenia w murze pod wpływem zmian temperatury. Marka zaprawy Wytrzymałość zaprawy murarskiej oznaczana jest marką (klasą). Im ten parametr jest wyższy, tym większe obciążenia jest w stanie przenosić ściana wymurowana na tę zaprawę. Na przykład marka M4 oznacza wytrzymałość równą 4 MPa. W praktyce marka wskazuje, do łączenia jakich materiałów i do murowania jakich ścian może być użyta do murowania fundamentów najlepiej nadają się zaprawy cementowe lub cementowo-wapienne marki M3, M5 i M8, a do ścian nośnych w budynkach parterowych oraz do ścian działowych wystarczy zaprawa wapienna marki M0,3 lub M1. Spoiny o dużej przyczepności i paroprzepuszczalności Spoina powinna mieć również odpowiednią przyczepność do podłoża. Jest to szczególnie ważne w przypadku zewnętrznych ścian nośnych, bezpośrednio narażonych na działanie czynników atmosferycznych. Jeśli w murze pojawią się pęknięcia, woda z zewnątrz może wnikać w głąb ściany i zamarzając, powodować szybką destrukcję ścian. Jednocześnie spoina – tak jak cegły czy bloczki, które łączy – musi mieć odpowiednią paropuszczalność dla zapewnienia dobrej kondycji muru, tak by pochłaniała wilgoć wytworzoną wewnątrz pomieszczeń i bez trudu odprowadzała ją na zewnątrz. Czy zaprawa murarska poprawi izolacyjność cieplną? Kolejną ważną cechą, którą trzeba mieć na uwadze przy wyborze zapraw do murowania, jest ich izolacyjność cieplna. Każda zaprawa w większym stopniu przewodzi ciepło niż materiał używany do budowy ściany, co przekłada się na gorszą izolacyjność cieplną spoiny (mierzoną współczynnikiem przenikania ciepła U) i całego muru. O ile w przypadku ścian warstwowych nie ma to wielkiego znaczenia – odpowiedni współczynnik przenikania ciepła U zapewnia przegrodom warstwa styropianu lub wełny mineralnej – o tyle w ścianach jednowarstwowych tradycyjna, zimna zaprawa spowoduje, że ściany nie będą dobrze chroniły domu przed ucieczką ciepła. Żeby tego uniknąć, do murowania ścian jednowarstwowych używa się specjalnych zapraw ciepłochronnych lub – jeśli ściana będzie z materiałów wyprodukowanych z dużą precyzją, jak gazobeton – muruje się na zaprawę klejową. Dobierając zaprawę, należy zatem wziąć pod uwagę przede wszystkim miejsce jej układania oraz właściwości elementów, które ma łączyć.Uroczystość nadania tytułu rycerskiego plac znajdujący się wewnątrz zamku chłopiec oddany na wychowanie zamku materiał który często wykorzystywano do budowy
W 1968 roku Muzeum Zamkowe w Malborku pod kierownictwem Mieczysława Haftki prowadziło badania wykopaliskowe na stan. 10, osadzie wczesnośredniowiecznej w miejscowości Podzamcze koło Kwidzyna (ryc. 1). W wykopie 1a zarejestrowano wówczas niewielką, owalną jamę produkcyjną, którą oznaczono jako obiekt nr 2. W obiekcie oprócz fragmentów naczyń ceramicznych wykonanych w technice całkowitego obtaczania, kości zwierzęcych, bryłki żużla żelaznego i fragmentu ostrza żelaznego natrafiono także na tytułowy zabytek – trzewik pochwy miecza (ryc. 2).Trzewiki pochwy miecza są to dolne okucia pochew mieczy. Nie należą do częstych znalezisk na ziemiach polskich (ryc. 3). Tym większą wartość ma okaz znaleziony w Podzamczu. Opisywany zabytek zachował się fragmentarycznie w postaci górnej części jednej z połówek zachowanego fragmentu wynosi 49 mm zaś szerokość to 40 mm. Ma delikatną, ażurową budowę. Wykonany został z brązu techniką odlewania. Posiada on szeroki, wyodrębniony brzeg. W górnej części zdobiony jest rytym ornamentem jodełkowym. W centrum zachowanego fragmentu zabytku znajduje się motyw rozety, o trzech migdałowatych ramionach. Końce dwóch, dolnych ramion stykają się z dwoma okręgami. Jeden z okręgów jest częściowo uszkodzony. Od dolnej części rozety odchodzi niewielkie półkole, łączące się ze wspomnianymi okręgami. Całość ornamentu zaznaczona jest liniami rytymi. Fragmentaryczność zabytku utrudnia analizę motywu zdobniczego, ale na podstawie innych dostępnych tego typu zabytków można określić motyw dekoracyjny trzewika z Podzamcza. Jest to fragment silnie zgeometryzowanej i widzianej „od góry” sylwetki ptaka. Rozeta przedstawia jego dziób i głowę, odchodzące od rozety półkole to szyja i tułów, a dwa okręgi to rozłożone skrzydła. 2. Trzewik pochwy miecza z miejscowości Podzamcze, gm. Kwidzyn, fot. Lech Okoński. 1. Podzamcze, gm. Kwidzyn. Lokalizacja znaleziska (A. Janowski, E. Fudzińska, 2006, ryc. 1, s. 395). 3. Znaleziska trzewików pochew mieczy w Polsce (A. Janowski, E. Fudzińska, 2006, ryc. 3, s. 397). Typologicznie trzewik z Podzamcza umieścić należy w tzw. „grupie skandynawskiej” wg P. Paulsena, zaś wg V. Kazakevičiusa zaliczany byłby do typu Ib, wariant 2 (ryc. 4). Analiza ażurowych trzewików pochew mieczy, analogicznie do okazu odkrytego na osadzie w Podzamczu, należą do bardzo rzadko spotykanych. Obszar ich występowania ogranicza się głównie do wschodnich i południowych wybrzeży Morza Bałtyckiego. Więcej zabytków tego typu znaleziono na Litwie oraz w okręgu kaliningradzkim (ryc. 5).Grupa trzewików, do której należy okaz z Podzamcza, tworzą zwartą grupę pod względem wymiarów oraz stylistyki wykonania. Wymiary całych egzemplarzy wahają się między 0,68 – 0,88 cm wysokości i między 0,4 – 0,43 cm szerokości. Motywy zdobnicze w tej grupie, są zaznaczone podwójną linią rytą. Głównym motywem przewodnim tych trzewików jest silnie zgeometryzowana sylwetka ptaka. Sylwetka widziana z góry, z dziobem i głową, przedstawionymi za pomocą rozety, o trzech migdałowatych ramionach oraz krótkiej, półokrągłej szyi, tułowia. Rozłożone skrzydła wyobrażone jako dwa okręgi. Dalej znajdują się dwa mniejsze okręgi oraz odchodzące od nich dwie poprzeczki, które dochodzą do brzegów zabytku. Przyjmuje się, że to stawy biodrowe z odchodzącymi od nich łapami. Całe ciało ptaka zakończone jest rozłożonym wachlarzowato ogonem z zaznaczonymi piórami. Różnice pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami z tego typu trzewików, ograniczały się tylko do sposobu ukształtowania zakończenia górnej i dolnej ich części. 4. Trzewiki pochew mieczy typu I wg V. Kazakevičiusa (V. Kazakevičius, 1998, ryc. 2). Trzewiki pochwy miecza typu Ib2 nawiązują do ornamentyki skandynawskiego stylu Borre, w którym to często wykorzystywano ornament zoomorficzny. Zwierzęta przedstawiane były w normalnych proporcjach, spiralnych biodrach i łapach opartych o krawędź pola lub części, w które je drapieżne odgrywały ważną rolę w skandynawskiej mitologii, np. Odyn pod postacią orła wykradł miód poezji olbrzymowi Suttungowi, zaś w sokoła zamieniała się Freya i Loki. Kruk był najważniejszym wśród ptaków w skandynawskiej mitologii. Odyn posiadał dwa kruki o imionach Huginn – myśl i Muninn – pamięć. Przynosiły Odynowi codziennie informacje ze świata. Sam mógł również przybrać postać kruka. Odgrywał on pierwszorzędną rolę, co potwierdzają liczne sagi. Wierzono, że wieszczył wojnę i śmierć. Przynosił również szczęście w walce. Pojawienie się kruka, miało być wyrazem przyjęcia ofiary przez Odyna i tym samym znakiem zwycięstwa. Istniały krucze chorągwie. Wierzono, że przynosiły zwycięstwa tym, którzy pod nimi walczyli. Wierzono również w śmierć tego, który ten sztandar niósł podczas walki. Nieprzypadkowe jest umieszczenie na niektórych typach okuć pochew mieczy pary ptaków, symbolizujących właśnie dwa kruki Odyna – Huginna i Muninna, które miały zapewnić powodzenie w walce, a w przypadku śmierci wojownika wskazać drogę do Walhalli. Ptaki odgrywały znaczącą rolę również w wierzeniach na Rusi i u Prusów. Symbol ptaka w tych rejonach wykorzystywano jako znak władzy wodzowskiej. Na Rusi przekształcił się on nawet w symbol dynastii Rurykowiczów. Kwestią dyskusyjną stanowi miejsce produkcji trzewików zdobionych sylwetkami ptaków. Zabytki tego typu zostały znalezione w wielu regionach Europy. Wykorzystanie powszechnego w zdobnictwie skandynawskim motywu sugeruje, że większość okazów, przede wszystkim typy Ia, powstały właśnie w tym kręgu kulturowym. Zaś miejsce produkcji trzewików typu Ib jest kwestią złożoną. Zwraca uwagę koncentracja znalezisk typu Ib w wariancie 1 głównie na terenie Skandynawii, zwłaszcza w Szwecji. Uważa się, że okazy tego typu są pochodzenia skandynawskiego. Na terenach zamieszkiwanych przez plemiona pruskie ten wariant trzewika jest importem. Pochodzenie trzewików typu Ib w wariancie 2 i 3 jest równie złożoną kwestą. W literaturze przedmiotu, prezentuje się trzewiki typu Ib w wariancie 2 i 3 jako wytwór miejscowych rzemieślników. Nie znaleziono dotychczas na terenach pruskich form odlewniczych i półwytworów trzewików pochew mieczy. Na obszarze tym penetracja skandynawska była bardzo intensywna, o czym świadczą źródła archeologiczne, ale i pisane. Dosyć ograniczone terytorium występowania tego typu zabytków do wschodnich i południowych wybrzeży Morza Bałtyckiego, sugeruje iż są one wytworem miejscowych rzemieślników, uproszczonym naśladownictwem trzewików typu Ib w wariancie 1, poprzez zapożyczenie formy i techniki wytwarzania. W świetle obecnego stanu wiedzy, prawdopodobne jest, że omawiany okaz trzewika z Podzamcza powstał na terenach pruskich i stamtąd w bliżej nieokreślony sposób, razem z użytkownikiem, w drodze wymiany lub rozboju, np. jako dar, łup wojenny, czy danina, dostał się na Pomorze. 5. Znaleziska trzewików pochew mieczy typu Ib2 (A. Janowski, E. Fudzińska, 2006, ryc. 5, s. 399). Większość zabytków wykonanych w stylu Borre powstało w 1. połowie IX – 2. połowie X w. Generalnie trzewiki pochwy miecza tego typu datuje się na przełom X i XI w. lub początek XI w. Nie stoi to w sprzeczności z ramami chronologicznymi stylu Borre. Okres użytkowania trzewików mógł trwać nawet kilkadziesiąt lat. Taka też chronologia jest prawdopodobna dla egzemplarza z Podzamcza, który odkryto w obiekcie datowanym na podstawie fragmentów ceramiki na XI w. Fakt znalezienia tylko fragmentu zabytku świadczyć może, że już wcześniej przestał on pełnić swą pierwotną funkcję. Prawdopodobnie do jamy poprodukcyjnej na osadzie w miejscowości Podzamcze, trafił już jako fragment, pełniący być może rolę surowca. Reasumując stwierdzić należy, że trzewik pochwy miecza z Podzamcza jest jednym z kilkunastu tego typu okazów w Europie. Powstał przypuszczalnie pod koniec X w. na terenach pruskich, w środowisku związanym ze skandynawskim kręgiem kulturowym, a stamtąd dotarł nad Wisłę. Autor: Ewa Fudzińska Literatura Mieczysław Haftka, Podzamcze, pow. Kwidzyn, badania 1968, Informator Archeologiczny, s. 275-276; Sprawozdanie z badań archeologicznych przeprowadzonych w miejscowości Podzamcze, pow. Kwidzyn na stanowisku nr 1 i 2 w latach 1967-1968 i 1994-1995, cz. 3: Opracowanie analityczne, maszynopis w Dziale Dokumentacji Naukowej Muzeum Zamkowego w Malborku. Andrzej Janowski, Brązowe i srebrne trzewiki pochew mieczy z X-XIII w. z terenu Polski. Uwagi o proweniencji i datowaniu, „Acta Militaria Mediaevalia”, II (2006), s. 23–50; Trzewiki pochew mieczy pochodzenia bałtyjskiego znalezione na współczesnych ziemiach polskich, „Pruthenia”, t. VII (2012), s. 7–35. Andrzej Janowski, Ewa Fudzińska, Trzewik pochwy miecza z miejscowości Podzamcze koło Kwidzyna, „Pomorania Antiqua”, t. XXI (2006), s. 395–409. Andrzej Janowski, Łukasz Szczepański, Okucie pochwy miecza z Gardzienia koło Iławy. Przyczynek do studiów nad uzbrojeniem na pograniczu bałtyjsko-słowiańskim, „Komunikaty Warmińsko-Mazurskie”, nr 3 (2018), s. 416–439. Vytautas Kazakevičius, Iš vėlyvojo geležies amžiaus Baltų ginklų istorijos (kalavijų makštų galų apkalai), „Lietuvos Archaologija”, t. 15, s. 287-332. Jan Żak, Importy skandynawskie na ziemiach zachodniosłowiańskich od IX do XI wieku (część katalogowa), Poznań 1963; Importy skandynawskie na ziemiach zachodniosłowiańskich od IX do XI wieku (część analityczna), Poznań 1967; Importy skandynawskie na ziemiach zachodniosłowiańskich od IX do XI wieku (część syntetyczna), Poznań 1967.
Zachowane ruiny zamków to dzisiaj atrakcja turystyczna, wielu regionów. Jednym z ciekawszych zamków w ruinie jest krzyżacki zamek w Radzyniu Chełmińskim, który w formie murowanej zaczęto budować w 1270 roku, jeszcze w czasie powstań plemion pruskich. Dlatego budowa tego krzyżackiego zamku trwała aż do 1329 roku. Najpierw zbudowano
Wkładka klasy B – niezła, ale nie najlepsza ochrona Klasyfikacją wkładek do zamków zajmuje się Instytut Mechaniki Precyzyjnej, który bada dostarczone mu produkty i przyznaje im stosowne atesty. Nie wspominamy o wkładkach klasy A, ponieważ – wbrew pozorom – zapewniają one najniższy poziom ochrony przed włamaniem. Zgodnie z klasyfikacją IMP, sforsowanie takiej wkładki zajmie włamywaczowi nieco ponad minutę. Znacznie lepiej wygląda to w przypadku wkładek klasy B. Włamywacz będzie musiał poświęcić jej od 3 do nawet 6 minut, co powinno skutecznie zniechęcić mniej wprawnych „fachowców”.
Im wyższy znak, tym bardziej efektywne wykorzystanie cementu w betonie. Najbardziej popularne są cementy z oznaczeniem włącznie 350 - 500. Najbardziej trwały jest cement marek M400 i M500, który służy do budowy fundamentu. Do prac wykończeniowych wykorzystywane są marki M200 i M300. Jakie marki cementu są inne niż powyższe?
Architektura swoje początki znalazła już w epoce prehistorycznej. Znaleziska archeologiczne są dowodem na tworzenie, pewnie nieświadomie, dzieł sztuki. Obrazy na ścianach przedstawiają sceny z polowań, najbardziej jasne do odczytania nie są sylwetki ludzi, lecz zwierząt. Niektórzy twierdzą, że malowidła powstawały przez szamanów, którzy w ten sposób przedstawiali własne postrzeganie świata i wierzenia religijne. Najstarsze znalezione malunki mają już ponad 40 tysięcy lat i znajdują się w Indiach. Zmiana trybu życia z koczowniczego na osiadły spowodowała, że ludzie zaczęli eksperymentować z użyciem materiałów, z dekoracją szałasów, głównym źródłem oczywiście były wtedy dary, jakie ofiarowywała im przyroda. Wykorzystywano skóry upolowanych zwierząt oraz nazbierane drzewo. Wszelkie malowidła i zdobienia miały charakter religijny, często poświęcone wyznawanym w tamtych czasach bogom. Największy rozwój architektury można zauważyć, obserwując historię starożytnej Grecji. Głównym materiałem budowlanym był kamień, którego było bardzo dużo na tamtych terenach. Budowle starożytnej Grecji charakteryzowały się kolumnami (w stylu doryckim, jońskim, korynckim), których zadaniem było podtrzymać spadzisty dach oraz pełniły funkcję dekoracyjną. Stawiane obiekty budzą zachwyt do dziś, ich wielkość powoduje, że zapieramy dech w piersiach, a liczne zdobienia cieszą nie jedno oko. Najpopularniejszą budowlą starożytnej Grecji, która zachowała się do dziś, jest teatr w Epidauros w mieście Argolida na Peloponezie. Natomiast w starożytnym Rzymie skupiono uwagę na konstrukcję, zapoczątkowano wtedy budowle na planie koło (rotunda) oraz budowle na planie prostokąta. Przykładem pierwszej z nich jest Panteon, świątynia poświęcona wszystkim rzymskim bogom. Nowymi rozwiązaniami wprowadzonymi przez rzymian było sklepienie kolebkowe i krzyżowe, łuk oraz kopuła. Do budowy wykorzystywano cegłę, którą łączono z użyciem wody z cementem. Starożytni rzymianie, kreując własny styl, wzorowali się na istniejących już kanonach. Stawiane przez nich budowle swoją wyjątkowość zawdzięczają przede wszystkim obmyślanym technikom. Najpopularniejsze rzymskie obiekty to: akwedukty (ich zadaniem było zaopatrywanie mieszkańców w wodę pitną), świątynie (np. świątynia Jowisza), wcześniej wspomniany Panteon, amfiteatry, Circus Maximus, Koloseum i łuki triumfalne. Nastały też czasy, kiedy architektura stała się prawdziwą sztuką. Pierwszym przykładem jest styl romański, który rozpoczął się w średniowieczu. Tak jak i w poprzednich stylach, tak i tu duży wpływ miała religia, a dokładnie chrześcijanizm. Zastosowanie miał przy budowie kościołów oraz bazylik. Charakterystycznymi cechami architektury romańskiej były: budowle pełniły funkcję obronną małe i wąskie okna z półkolistym łukiem sklepienie kolebkowe lub krzyżowe znikoma ilość zdobień brak wymyślnych form grube mury kamień, jako materiał budowlany ponure wnętrza Kolejny styl, który rozwinął się we Francji w połowie XII wieku to styl gotycki. Obok świeckich budowli zaczęły się pojawiać domy, hale targowe, a nawet zamki. Rozpoznawalną cechą kościołów tamtych czasów były strzeliste wieże oraz stosowanie sklepień krzyżowo-żebrowych. Wieże o spiczastym czubku, według wierzeń, miały zbliżać do Boga oraz odwzorowywać jego potęgę. W porównaniu do stylu romańskiego styl gotycki był bardziej delikatny i lekki, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Duże okna, często ozdobione pięknymi, kolorowymi witrażami, wprowadzały do wnętrza światło, a smukłość budowli nadawała całości pewnej harmonii. Stylem, można by powiedzieć doskonałym, był styl renesansowy, zwany odrodzeniowym. Nawiązywał do antyku, zachowując równowagę i porządek w połączeniu ze sobą wszystkich elementów. W związku z tym, że w renesansie religia odeszła na dalszy plan i to człowiek stał się najważniejszy (humanizm), zwiększa się ilość stawianych rezydencji, pałaców, czy też budynków publicznych. Powróciły kolumny, nadając budowlom elegancji i majestatyczności. Stosowano motywy geometryczne oraz roślinne. Freski i fryzy zdobiły ściany, lecz bez przepychu, zachowując odpowiednie proporcje. W połowie XVI rozwinął się styl barokowy, który wprowadził wiele chaosu w dotychczasową architekturę. Był całkowitą sprzecznością stylu renesansowego. Bogactwo zdobień i zastosowanie efektu światłocienia (uzyskane poprzez wygięcie elewacji i gzymsów) nadaje ciężkości budowany, obiektom. Znów powrócił motyw religii, próbowano przez wielkość budowli udowodnić potęgę Boga. Na ścianach widniała duża ilość malunków, które przedstawiały historię biblijne. Kolorem dominującym w stylu barokowym było złoto, które podkreślało władzę Kościoła nad ludem. Stylem, który czerpał inspiracje z architektury starożytnej Grecji i Rzymu był klasycyzm. Pod koniec wieku XVIII, kiedy styl ten na dobre zaczął rozwijać się w Europie zaczęto stawiać budynki użyteczności publicznej, teatry, szkoły, szpitale. Wzorując się na sztuce starożytnej zaczęto odtwarzać rzeczywistość, bez wyolbrzymiania formy nad treścią (mimesis), dbano o symetrię i zachowanie odpowiednich proporcji. Klasycyzm uważa się za ostatni styl w architekturze. Później powracano do wielu z nich, mieszając je i udoskonalając.
pustak ceramiczny Sz – głównie do ścian nośnych i zewnętrznych, pustak ceramiczny U – sprawdza się przy każdym rodzaju ścian, pustak ceramiczny max – do ścian zewnętrznych kilkuwarstwowych, np. ścian trzywarstwowych, pustak z wypełnieniem z wełny mineralnej – do ścian, które nie będą dodatkowo ocieplane.
Materiał Partnera Przywieszki do suwaków nie tylko pozwalają wygodnie zapinać i rozpinać zamek błyskawiczny. To także istotny element ozdobny odzieży, zwłaszcza w przypadki bluz i kurtek. Wyjaśniam jaką jeszcze funkcję, poza zapinaniem, pełnią przywieszki do suwaków. Zamek błyskawiczny (w obecnej wersji) został wynaleziony w 1913 roku przez szwedzkiego inżyniera Gideona Sundbacka. Na początku wykorzystywano go wyłącznie do kombinezonów lotniczych, ale już na przełomie lat 20. i 30. szturmem przedarł się do mody odzieżowej. Dzisiaj w różnych wariantach zamki błyskawiczne znajdziemy już nie tylko w spodniach i odzieży, ale także plecakach, torebkach, poszewkach i dziesiątkach innych produktów materiałowych. Oczywiście jak każdy element ubioru zamek błyskawiczny również ewoluuje. Najnowszym udoskonaleniem tego ponadczasowego rozwiązania jest zastosowanie przywieszek do suwaków. Ich zadaniem jest przede wszystkim ułatwianie zapinania i rozpinania zamków, dzięki wygodniejszemu uchwyceniu suwaka. Jednak projektanci ubrań szybko zauważyli jeszcze inne zastosowanie przywieszek – jako ciekawego i przyciągającego uwagę elementu dekoracyjnego. Dzięki niemu smutne, metalowe suwaki mogą zmienić się w bardzo intrygujący element odzieży o nieoczywistym kształcie. Przywieszki do suwaków jako gadżet reklamowy Dzięki dużej dowolności w wybieraniu kształtów i kolorów, przywieszki do suwaków szybko stały się też doskonałym miejscem na ekspozycję nazwy albo logo firmy. Szczególnie w przypadku bluz i kurtek, które mogą mieć nawet po kilka suwaków. Ich zaletą jest możliwość umieszczenia znaków firmowej przynależności w sposób nienachalny, ale widoczny. Bardzo często na dodatkowe przywieszki do suwaków decydują się firmy zatrudniające hostessy, pracowników stacji paliw, kelnerów albo baristów. Jakie są rodzaje przywieszek do suwaków? Na koniec należy dodać, że mówiąc o przywieszce do suwaka nie mamy na myśli jednego konkretnego rodzaju przywieszek. Istotnym kryterium podziału jest w tym przypadku rodzaj mocowania. Jak wyjaśnia pracownik firmy Imar: Ze względu na mocowanie wyróżniamy między innymi: przywieszki na sznurku, przywieszki z metalowym uchwytem, dwustronne oraz przywieszki mocowane metalowym nitem. Jeżeli do rodzajów mocowania dodamy jeszcze różnorodność kształtów przywieszek, wówczas zyskujemy bardzo kreatywny i wszechstronny patent odzieżowy, który zmieni zwykły suwak w element identyfikacji wizualnej naszej firmy. Dziękujemy za ocenę artykułu Błąd - akcja została wstrzymana Przeczytaj także Porady Sprawdzone metody nawadniania ogrodów Wszyscy wiemy, że rośliny do wzrostu i rozwoju potrzebują wody. Jednak w przypadku większych ogrodów czy bardziej wymagających gatunków roślin zwykła konewka czy wąż może nie wystarczyć. Nie każdy ma... Motoryzacja Klasyka gatunku - smart fortwo Smart fortwo nie jest zwykłym dużym i przestronnym autem. To sprytny maluch, który wciśnie się wszędzie, a swoją zwrotnością zawstydzi nawet motocyklistów. Jeżeli chcesz wyobrazić sobie, jak mały...
Już od dawna klinkier – ze względu na jego niezwykłe właściwości, jak i estetykę wykorzystywano do budowy i wykańczania nieruchomości o charakterze reprezentacyjnym. Do dziś możemy zobaczyć, że to właśnie ten materiał jest używany przy budowie instytucji publicznych i urzędów, a także coraz częściej również budowie
-22% Obecnie brak na stanie Alto Foremki do budowy zamków Quut to aż 3 foremki do budowania wież, zamków z piasku. Wystarczy wypełnić foremki mokrym piachem, stawiając je jedna na drugiej, docisnąć, unieść je razem do góry - wielowarstwowa wieża gotowa! Produkt chwilowo niedostępny 30 dni na zwrot Bezpieczna transakcja Darmowa dostawa od 150zł Sprawdź koszty dostawy Inny produkt w tej samej kategorii -10% -10% -22% -22% -12% -22% -12% -14% -12% -10% -12% -12% -22% -12% -12% -10% -22% -12% -22% -10% -16% -22% -12% -10% -16% -22% -12% -22% -12% Opis Szczegóły / O producencie Filmy Opinie / Dodaj opinie Koszt dostawy Pytania Opis Pamiętasz siebie na plaży jako dziecko? Teraz możesz oglądać własne dzieci bawiące się w piasku i wodzie - one nawet nie wiedzą, że tworzą wspomnienia, które będą trwać przez całe życie. Niestety, ich zabawki plażowe prawdopodobnie nie przetrwają nawet tygodnia. Uchwyt ich wiadra złamie się, gdy napełnią je wodą. Ich łopata pęknie w trakcie kopania fosy. Zobaczysz połamane zabawki porozrzucane po plaży na koniec dnia. Na tym właśnie problemie skupiono się w Quut i postanowiono stworzyć zabawki, które przetrwają nie jeden, nie dwa ale wiele sezonów zabaw w piasku i które zainspirują dzieci do korzystania z ich własnej wyobraźni, będą wielofunkcyjne i będą stymulować twórczą jak profesjonalista! Alto - to najszybszy i najprostszy sposób, by budować z piasku lub Alto to aż 3 foremki do budowania wież, zamków z piasku. Wystarczy wypełnić foremki mokrym piachem, stawiając je jedna na drugiej, docisnąć, unieść je razem do góry - wielowarstwowa wieża gotowa!Zaprojektuj pojedynczą wieżę, skomplikowany zamek lub cała piaskową wioskę. A po skończonej zabawie, wystarczy wyczyścić i złożyć jedną foremkę w drugą. Opis:- 3 elementowy zestaw do budowania zamków, wież z piasku- do zabawy w piasku i w wodzie- stabilna i wytrzymała konstrukcja- łatwe do utrzymania w czystości- produkt wolny od BPA, ftalanów i lateksu- nadaje się do recyklingu- materiał: HDPE / ABS- wykonane z trwałego materiału- doskonałe uzupełnienie do pozostałych zabawek marki QuutZalecany wiek: 18m+Wymiary produktu: 18 x 18 x 11 cm - średnica foremek: mała - 8cm, średnia - 12cm, duża - 18cm- wysokość foremek: mała - 8,5 cm, średnia - 9,5 cm, duża - 11,5 cmWaga: 300 gMateriał: ABSCzyszczenie: czyścić powierzchniowoQuut Alto otrzymała nagrodę Red Dot Awards 2014 - najważniejszą z nagród w dziedzinie wzornictwa w branży. Produkt został wybrany przez profesjonalne jury z ponad 4,800 zgłoszeń w tym to zaprojektowane przez najlepszych belgijskich designerów zabawki, które stanowią kwintesencję kreatywnej zabawy w piasku, wodzie i na śniegu. To zabawki, które pozwalają bez skrępowania tradycją rozwijać wyobraźnię dzieci. Różnorodność zastosowań i łatwość, z jaką dzieci wykorzystują te produkty wprawia w zaskoczenie i potwierdza, że najprostsze rozwiązania będą sprawdzały się przez wiele lat, nie tracąc na aktualności. Wszystkie produkty są wolne od BPA, ftalanów i lateksu. Szczegóły / O producencie Indeks Q170303 Kod EAN 5425031170303 Alto Foremki do budowy zamków Quut to aż 3 foremki do budowania wież, zamków z piasku. Wystarczy wypełnić foremki mokrym piachem, stawiając je jedna na drugiej, docisnąć, unieść je razem do góry - wielowarstwowa wieża gotowa!Jest największym zamkiem w całej Polsce i jednym z najbardziej imponujących na całym świecie. Jego budowa rozpoczęła się pod koniec XIII wieku. 2. Zamek w Bytowie. Zamek w Bytowie pochodzi z przełomu XIV i XV wieku. Był siedzibą prokuratora krzyżackiego, a następnie własnością książąt pomorskich. 3. Zamek w Czarnem.Budowa domu to duże wyzwanie dla każdego inwestora. Po formalnościach i uzyskaniu pozwolenia na budowę przychodzi czas na rozpoczęcie robót. Jakie materiały budowlane wybrać, na jakie parametry zwrócić uwagę - to pytania, na które musi odpowiedzieć sobie każdy inwestor, nawet jeśli zlecił zakup materiałów firmie wykonawczej. Prawo budowlane wymaga, by do wykonywania robót budowlanych stosować materiały budowlane: - wprowadzone do obrotu zgodnie z przepisami, - według ich przeznaczenia. Przepisy, o których mowa wyżej, to Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o wyrobach budowlanych oraz Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 305/2011, które określają, kiedy dany wyrób budowlany może zostać wprowadzony do obrotu. W przypadku materiałów stosowanych do budowy ścian zewnętrznych znaczenie ma współczynnik przewodzenia ciepła Oznakowanie CE i znak budowlany B Przepisy wprowadzają dla wyrobów budowlanych dwa oznakowania - znak CE i znak budowlany - oraz wskazują, jakie warunki musi spełnić dany materiał, by producent mógł go odpowiednio oznakować. Znak CE to zapewnienie producenta, że wyrób posiada zadeklarowane właściwości i że spełnia wymagania stawiane przez przepisy, również te unijne. Znak budowlany to deklaracja producenta, że wyrób jest zgodny z Polską Normą lub aprobatą techniczną. Zdecydowana większość wyrobów budowlanych może zostać wprowadzona do obrotu jedynie po oznakowaniu ich znakiem CE lub budowlanym. Na krajowym rynku mogą być także dostępne wyroby nieoznaczone w żaden z ww. sposobów, jednak muszą one spełnić odrębne wymagania ( muszą być legalnie wprowadzone do obrotu w innym państwie Unii Europejskiej) i jest ich stosunkowo niewiele. Wybierając materiał budowlany należy przede wszystkim sprawdzić, czy wyrób jest oznakowany znakiem CE lub budowlanym. Niektóre parametry materiałów budowlanych można sprawdzić samodzielnie. Wystarczy zmierzyć, czy styropian albo wełna mineralna mają faktycznie taką grubość, jak zadeklarowana na opakowaniu. Warto też sprawdzać, czy np. pustaki nie są uszkodzone, mają równe brzegi. Zastosowanie zgodne z przeznaczeniem Oznaczenie wyrobu w jeden z opisanych wyżej sposobów nie jest równoznaczne z tym, że można go zastosować w każdym obiekcie budowlanym. O tym, czy dany materiał nadaje się do konkretnego obiektu decydują przede wszystkim jego właściwości użytkowe, dlatego wszystkie materiały budowlane trzeba stosować zgodnie z ich przeznaczeniem. Warto wiedzieć, że wśród tych samych grup materiałów można znaleźć takie produkty, które mają zupełnie inne zastosowanie. Na przykład do ocieplenia różnych elementów budynku (ścian fundamentowych, ścian zewnętrznych, podłóg na gruncie, stropów międzykondygnacyjnych) stosuje się inne odmiany styropianu. Do materiałów, które mogą się przeterminować, należą cement, zaprawy, tynki, chemia budowlana Parametry określone w projekcie Parametry materiałów budowlanych są określone w projekcie i to na jego podstawie należy kupować konkretne produkty. Poszczególne materiały projektant dobrał tak, by spełnić wymagania stawiane przez przepisy i zapewnić bezpieczeństwo użytkowania budynku. W przypadku różnych produktów znaczenie będą mieć różne parametry. Na przykład dla bezpieczeństwa konstrukcji ważna jest klasa poszczególnych produktów: pustaków, stali, betonu, cementu, zapraw. W przypadku pustaków wykorzystywanych na ściany zewnętrzne znaczenie ma także współczynnik przewodzenia ciepła i grubość wyrobu. Te dwa ostatnie parametry są bardzo ważne również w przypadku materiałów termoizolacyjnych, ponieważ od nich zależą właściwości cieplne przegrody, w którą są wbudowane. Z ww. powodów trzeba kupować materiały mające parametry co najmniej takie, jak wskazane w projekcie budowlanym lub wykonawczym. Na etapie budowy można dokonywać zmian niektórych materiałów budowlanych, ale wszystkie decyzje warto konsultować z projektantem obiektu lub kierownikiem budowy. O tym, czy dany materiał nadaje się do konkretnego obiektu przede wszystkim decydują jego właściwości użytkowe. Trzeba bowiem pamiętać, że wśród grup tych samych materiałów można znaleźć takie produkty, które mają zupełnie inne zastosowanie. Data przydatności do użytkowania W przypadku niektórych materiałów znaczenie ma data produkcji albo data przydatności do użytkowania. Jest to okres, w którym wyrób zachowuje swoje właściwości. Do materiałów, które mogą się przeterminować, należą cement, zaprawy, tynki, chemia budowlana. Niektóre z materiałów, np. cement, mają bardzo krótki okres, w którym można je bezpiecznie (bez utraty właściwości) zastosować. Wygląd i wymiary produktu Niektóre parametry materiałów budowlanych są widoczne gołym okiem i można je sprawdzić samodzielnie. Chodzi o wygląd i wymiary poszczególnych produktów. Warto kontrolować grubości różnych wyrobów, np. termoizolacji. Wystarczy zmierzyć, czy styropian albo wełna mineralna mają faktycznie taką grubość, jak zadeklarowana na opakowaniu. Odstępstwa w tym zakresie, choć rzadko, to jednak się zdarzają. Warto też sprawdzać, czy materiały, np. pustaki, nie są uszkodzone, mają równe brzegi. Niewielka ilość produktów może zostać zniszczona w trakcie transportu, ale odpadów nie powinno być zbyt wiele. W przypadku niektórych materiałów znaczenie będzie mieć to, czy opakowanie nie jest naruszone. Cement, zaprawy i tynki workowane nie są odporne na wilgoć i uszkodzenie opakowania może spowodować, że stracą swoje właściwości. Wszelkie wątpliwości co do jakości zakupionych materiałów budowlanych, powinny być konsultowane z kierownikiem budowy. Dla bezpieczeństwa konstrukcji ważna jest klasa poszczególnych produktów: pustaków, stali, betonu, cementu, zapraw Pochodzenie Nie warto kupować materiałów niewiadomego pochodzenia. Najlepiej nabywać produkty sprawdzonych producentów. W niektórych przypadkach znaczenie będzie mieć także cena wyrobu. Jakość nie zawsze idzie w parze z ceną, ale po droższych materiałach można spodziewać się lepszej jakości niż po tych najtańszych. Wykaz Zakwestionowanych Wyrobów Budowlanych Główny Urząd Nadzoru Budowlanego prowadzi rejestr zwany Krajowym Wykazem Zakwestionowanych Wyrobów Budowlanych. Znajdują się w nim materiały budowlane, w stosunku do których orzeczono nakaz wycofania z obrotu. Są to wyroby, które nie spełniały określonych przepisami wymagań, dlatego nie mogą być stosowane w budownictwie. Wykaz dostępny jest na stronie Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Warto sprawdzić, czy wybrany materiał nie został wycofany z obrotu. Proponowane dla CiebiePobierz ten film Młoda Matka I Jej Syn Używają Zabawek Plażowych Do Budowy Zamków Z Piasku Na Plaży teraz. Szukaj więcej w bibliotece wolnych od tantiem filmów stockowych iStock, obejmującej filmy Beztroski, które można łatwo i szybko pobrać.
Obrzynana tarcica konstrukcyjna jest najpopularniejszym rodzajem drewna stosowanym do budowy więźby dachowej. Jest to najtańszy materiał, który powstaje z wycięcia z pni drzew długich elementów o przekroju prostokątnym lub kwadratowym Fot.: Rafał Polak-Kuchta